niedziela, stycznia 02, 2022

Kokosowy sernik Malibu



To świąteczne ciasto to ukłon w stronę mojego syna (znanego czytelnikom bloga sernikożercy ;)) i męża (uwielbiającego wszystko co kokosowe). Lukasz właśnie skończył jeden ze swoich staży w Porto i dzięki niemu spędził z nami cały grudzień i przy okazji Boże Narodzenie i Nowy Rok. Wczoraj wrócił do Ponta Delgada. Oczywiście po serniku zrobionym na Nowy Rok nie został ani jeden okruszek.

Wróćmy do konkretów. To sernik typu "cheesecake", o kremowej konsystencji i zniewalającym aromacie kokosa. Bardzo polecam jeśli macie taką możliwość wypróbowanie do niego świeżego kokosa - efekt jest zniewalający, choć z samym orzechem kokosowym trzeba trochę powalczyć ;) Najlepiej się sprawdza dość drastyczna metoda.  Po wylaniu wody kokosowej przez dziurki wywiercone w orzechu trzeba go włożyć do foliowej torby i walić młotkiem najbezpieczniej na betonowej lub kamiennej powierzchni. My w domu próbowaliśmy też nim rzucać po ogródku, z mizernym jednak dodam skutkiem. ;) 

Ze zwykłymi wiórkami kokosowymi sernik też udaje się znakomicie, wiec nie będziemy upierać się koniecznie przy świeżym. Jeszcze szczodry chlust rumu Malibu i mleka kokosowego i już jesteśmy w kokosowym niebie. 

Przy okazji spóźnione życzenia noworoczne dla wszystkich tu zaglądających. Po był mój najmniej aktywny rok w blogowej historii, jednak w realnym życiu bardzo pracowity. Zawodowo sporo pracy z wiadomych względów i dodatkowo już za nami pierwszy rok zajmowania się winnicą. Przyznam, że to ona trzyma nas przy zdrowych zmysłach w tej zwariowanej rzeczywistości. Życzę wszystkim dużo zdrowia i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!


Kokosowy sernik Malibu

tortownica o średnicy  23 cm 

Spód:
150g herbatników typu petit beurre lub digestive drobno pokruszonych
4 łyżki wiórków kokosowych
60g masła stopionego

Masa:
185g wiórków kokosowych lub startego świeżego kokosa
300ml śmietany kremówki (najlepiej 36%) doprowadzonej do wrzenia
1 kg  serka kremowego typu Philadelphia
250g cukru
4 jajka
2 żółtka
3 łyżki kokosowego likieru Malibu
2 łyżeczki soku cytrynowego
1 łyżeczka ekstraktu kokosowego (opcjonalnie) 
1 op. budyniu waniliowego w proszku o wadze 40 g

Polewa:
150 ml gęstej kwaśnej śmietany 24%
200 ml gęstego mleka kokosowego
1 łyżka kokosowego likieru Malibu

Do przybrania:
wiórki lub płatki kokosowe (zrumienione na suchej patelni)
cukrowe gwiazdki

Spód:
Herbatniki wymieszać z wiórkami i stopionym masłem, najwygodniej zrobić to w malakserze. Dokładnie wylepić nimi dno tortownicy, najlepiej pomagając sobie denkiem szklanki. Wstawić tortownicę do lodówki. Jeśli nie mamy pewności, że tortownica jest totalnie szczelna lepiej owinąć jej spód arkuszem folii aluminiowej.

Masa:
Zalać suche wiórki kokosowe 300 ml doprowadzonej prawie do wrzenia śmietany, odstawić do ostygnięcia. W przypadku świeżego utartego kokosa należy go zmiksować w malakserze przez kilka minut z nieco mniejszą ilością (250 ml zamiast 300 ml) gorącej śmietany. W mikserze ubić serek z cukrem. Nadal miksując dodać ostudzone wiórki ze śmietaną, a następnie jajka, żółtka, likier, sok cytrynowy, ekstrakt i budyń w proszku. Wylać wszystko ostrożnie na przygotowany spód. Piec w 160ºC ok. 60 min w połowie wysokości piekarnika, wstawiając na spód blaszkę lub naczynie żaroodporne napełnione wrzącą wodą. 

Polewa:
W międzyczasie wymieszać kwaśną śmietanę z mlekiem kokosowym i likierem. Rozsmarować na wierzchu ciasta i ponownie włożyć do nagrzanego do 160ºC piekarnika na ok. 12-15 min. Pozostawić w piekarniku do całkowitego wystygnięcia, a następnie wstawić do lodówki na minimum 4 godz.

Posypać zrumienionymi wiórkami kokosowymi przed podaniem i ozdobić cukrowymi gwiazdkami.

4 komentarze:

  1. Ja jestem twoim mężem, kocham wszystko kokosowe, a dobrym sernikiem też nie pogardzę. Przepis zapisuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno wyprobuje. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda wspaniale, szkoda że nie można posmakować zdjęcia

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.