środa, listopada 03, 2021

Tarteletes aux myrtilles czyli jagodowe tarteletki z Haute Savoie


Niewielkie tarteletki z klasycznego kruchego ciasta nazywanego we Francji pâte sucrée wypełnione crème d’amande - migdałowym kremem w stylu frangipane (Wiem, wiem! Powiecie: znowu?, ale co zrobić, jak się ma na punkcie frangipane obsesję). Na wierzchu jeszcze lądują jagody.  Przepis pochodzi z górzystego regionu Haute Savoie obfitującego w leśne jagody. Moje to niestety jedynie borówki amerykańskie, ale za to z własnego ogrodu. Już w pierwszym roku po posadzeniu ładnie owocowały. Jedynie borówki pink lemonade - na które miałam wielką chrapkę, bo miały być zaskakująco różowe - nie dały żadnej jagódki. Ale dajmy im jeszcze szansę w przyszłym roku. ;)

Wszystko razem w tych wypiekach jest po francusku eleganckie i delikatne oraz - co ważne - bez przesadnej słodkosci.

Po raz pierwszy jedliśmy te tarteletki podróżując po okolicach przy okazji pobytu w Chamonix kilka lat temu. Była to zima i jagody w tarteletkach były ze słoika, co tej słodkiej kreacji zupełnie nie zaszkodziło i można to wykorzystać poza jagodowym sezonem. W stacjach narciarskich przy Mont Blanc nie było wtedy krztyny śniegu, musieliśmy więc jeździć kawał drogi, żeby troche poszusować w Verbier w Szwajcarii. 

Tarteletki można podawać z bitą śmietaną, kleksem crème fraîche (albo poczciwej polskiej gestej kwaśnej śmietany) lub lodami, ale szczerze mówiąc bez tych dodatków są tez wystarczająco smakowite. 


Tartelettes aux myrtilles

12-15 sztuk tarteletek po 6-8 cm średnicy

500 g jagód lub borówek amerykańskich świeżych, mrożonych lub ze słoika
150 g galaretki z pigwy lub porzeczek (mam na myśli taki galaretkowy gładki dżem, można też przetrzeć przez sito np. dżem jagodowy)
1 łyżeczka kandyzowanej skórki z pomarańczy pokrojonej w drobniutkie paseczki

Pâte sucrée:
250 g mąki
1/8 łyżeczki soli
100 g cukru
150 g masła, zimnego pokrojonego w małą kostkę
2 żółtka
100 g zmielonych na pył migdałów bez skórki

Crème d’amande:
160 g miękkiego masła
160 g cukru
1 łyżka maizeny
200 g zmielonych na pył migdałów bez skórki
4 jajka

Pâte sucrée:
Mąkę mieszamy z solą i cukrem. Dodajemy masło i wcieramy w mąkę. Dodajemy żółtka oraz migdały i zagniatamy w kulę. Rozpłaszczamy ją, owijamy w folię spożywczą i wstawiamy na 30-60 min do lodówki.. 

Crème d’amande:
Miksujemy masło z cukrem. Dodajemy maizenę, migdały, a na koniec jajka i znowu ubijamy. 

Nagrzewamy piekarnik do 180°C. Kruche ciasto cienko rozwałkowujemy. Wykładamy nim foremki do  tarteletek. Wypełniamy kremem do ok. 2/3 wysokości. 

Pieczemy przez ok. 16-17 min. Studzimy, wyjmujemy z foremek. Dżem lub galaretkę podgrzewamy ze skórką pomarańczową i mieszamy z jagodami, zostawiamy do wystudzenia. Nakładamy jagody na każdą tarteletkę. 

2 komentarze:

  1. Zgaduję, że muszą być przepyszne:) Szczególnie ten krem mi się podoba:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo apetycznie przepis nie jest skomplikowany więc na pewno sobie poradzę. Już biore się za gotowanie.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.