wtorek, czerwca 18, 2019

Tort Melba Pavlova z kremem ajerkoniakowym


TORT1

Skrzyżowanie śpiewaczki (Melba) i baletnicy (Pavlova). Bezy i krem jak w deserze pavlova, o którego rodowód do dzisiaj kłóci się Australia z Nową Zelandią. Oba kraje uzurpują sobie jego autorstwo. Zgodne są tylko co do tego, że powstał na cześć mającej swoje tournee po antypodach w latach 20. XX wieku rosyjskiej primabaleriny Anny Pawłowej.  Gdy poprosiła o coś lekkiego na deser podano jej bezowe ciasto z bitą śmietaną i owocami.

3

Maliny i brzoskwinie to z kolei typowy zestaw owocowy do deseru na cześć słynnej australijskiej (ciągle się nam te antypody przewijają) śpiewaczki operowej Nellie Melba. Jego autorem jest legendarny Auguste Escoffier, stworzył go pod koniec XIX wieku w Hotelu Savoy w Londynie. Oprócz owoców klasyczny deser ma w składzie jeszcze lody waniliowe.

2

U mnie sezon brzoskwiniowo-nektarynkowo-morelowy w pełni i nie mogę przejść obojętnie obok tych przepysznych aromatycznych owoców. Zwykle zanim się zorientuję już ich nie ma w owocowym koszyku w kuchni (zjadamy je na surowo lub robimy TEN DESER), ale dziś uchowało mi się kilka sztuk.

1

Tort wychodzi wysoki. Jak ktoś woli może zrobić 3 cieńsze blaty, wtedy wystarczy je piec ok. 2 i 1/2 do 3 godz. Ja wolę dwa rustykalne grubasy. Zapraszam na mój wynalazek super letni tort Melba Pavlova (choć u nas w Porto - niespodzianka - zdecydowanie nie ma lata w tym roku; temperatura od ładnych kilku dni nie przekracza 20ºC, dzisiaj nawet słońce nie raczyło wyjść zza chmur, a w Polsce z tego co słyszę wszyscy się topią z gorąca :)).

TORT2

Tort Melba Pavlova z kremem ajerkoniakowym

Blaty bezowe:
5 białek
szczypta soli
300 g cukru
1 op. cukru waniliowego
1 łyżka soku z cytryny

Krem ajerkoniakowy:
150 ml ajerkoniaku
50 g cukru
1 op. cukru waniliowego
5 listków żelatyny
600 ml śmietanki kremówki

2 brzoskwinie
250 g malin 

Blaty bezowe:

Białka spieniamy w mikserze ze szczyptą soli. Stopniowo dodajemy cukier i cukier waniliowy. Ubijamy aż masa będzie sztywna i błyszcząca. Pod koniec ubijania dodajemy sok cytrynowy.

Nagrzewamy piekarnik do 100ºC na termoobiegu (lub 115ºC z grzaniem góra/dół). Na 2 dużych płaskich blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia rysujemy okręgi o średnicy 26-28 cm. Na każdy okrąg nakładamy połowę bezowej piany i wyrównujemy wierzch. Suszymy w piekarniku przez 3 - 3 i 1/2 godz. Pozostawiamy w zamkniętym piekarniku do całkowitego wystudzenia. Ja zwykle piekę je dzień wcześniej i zostawiam w piekarniku na noc.

Krem ajerkoniakowy:

Ajerkoniak mieszamy z cukrem i cukrem waniliowym. Listki żelatyny moczymy w zimnej wodzie. Gdy zmiękną odsączamy, pozostawiając odrobinę wody (3-4 łyżki) i rozpuszczamy w rondelku na minimalnym ogniu (proszę używać najmniejszego możliwego grzania) ciągle mieszając. Gdy listki żelatyny znikną z pola widzenia i płyn zrobi się przejrzysty i gładki natychmiast zdejmujemy z ognia. Wlewamy do żelatyny stopniowo ajerkoniak z cukrami i dobrze mieszamy. Wstawiamy do lodówki na 15 min, aż zacznie leciutko tężeć. 

W tym czasie ubijamy na sztywno śmietankę kremówkę. Na koniec ubijania przy włączonym mikserze dodajemy stopniowo masę ajerkoniakową i ubijamy do idealnego połączenia się. Wstawiamy krem do lodówki.

Montaż tortu:

Gdy krem nieco stężeje rozsmarowujemy jego połowę na blacie bezowym, rozkładamy połowę malin i brzoskwiń, pokrojonych w kostkę. Przykrywamy drugim blatem i rozsmarowujemy na nim pozostały krem. Ozdabiamy malinami i plasterkami drugiej brzoskwini. Wstawiamy do lodówki lub nawet na trochę do zamrażalnika. Można przed podaniem dodatkowo skropić wierzch ajerkoniakiem.


4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Margotko, bardzo się cieszę się, że się podoba. Zapraszam do wypróbowania przepisu i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  2. Witam :) czy te 2 blaty bezy są pieczone równocześnie , w jednym piekarniku ?, na jakich poziomach ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janko, jak najbardziej można równocześnie, tylko dla bezpieczeństwa lepiej w połowie pieczenia zamienić blaty miejscami. Z musu będzie to górny i dolny poziom piekarnika. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.