sobota, grudnia 24, 2016

Boże Narodzenie 2016


Xmas in Porto 2016
Wszystkim czytelnikom "Kuchni nad Atlantykiem", przyjaciołom i znajomym składam najserdeczniejsze życzenia na Boże Narodzenie 2017. Życzę, aby te Święta upłynęły Wam w zdrowiu, spokoju, rodzinnej atmosferze, a Wasz stół uginał się od pyszności. 

Xmas in Porto, 2016
Bożonarodzeniowa flora z naszego ogródka.

 Kwitną u nas kamelie i owocują cytrusy jak na porządne iberyjskie Boże Narodzenie przystało. 

Xmas in Porto 2016
Choinka przed ratuszem na Praça dos Aliados, głównym placu w Porto.

W Porto Święta mamy słoneczne, ale tubylcy skarżą się na przenikliwy ziąb (ten tutejszy to ok. 13-15ºC w ciągu dnia, na plusie oczywiście).
Wesołych Świąt!!

piątek, grudnia 23, 2016

Rodzinny świąteczny bigos


Polish bigos, traditional Xmas meal.

Pewnie każda polska rodzina ma swój ulubiony i oryginalny przepis. Tutaj moja wersja wypracowana przez lata. Taki najbardziej w domu lubimy. Baza przepisu jest autorstwa mojej mamy, ja z czasem jeszcze go lekko dostosowałam do naszych domowych upodobań. Obowiązkowo gości na świątecznym stole, tak na Boże narodzenie, jak i na Wielkanoc. Robię go w ilościach hurtowych, czasem myślę, że najwygodniej mieszałoby mi się go w wanience do kąpania niemowlaków.

Cabbage

Ważne jest oczywiście kilkudniowe gotowanie, warto w międzyczasie bigos oziębiać, a nawet zamrozić. Kapustę kiszoną tylko odsączam, zazwyczaj nawet jej nie płuczę, bo po zmieszaniu ze świeżą całość nigdy nie jest za kwaśna. Nie skąpię mięs, ani wędlin. Szczodrze podlewam czerwonym winem i winem porto, doprawiam w/g gustu do smaku. Te wszystkie dodatki można oczywiście, a nawet powinno się,  dostosować do własnego smaku.

nowe

Bigos

3 łyżki smalcu lub tłuszczu z kaczki
3 cebule
1 kg mięsa wołowego lub cielęcego, pokrojonego w kostkę
500g wieprzowej karkówki, pokrojonej w kostkę
3 kiełbasy (typu zwyczajna lub myśliwska), pokrojone w półplasterki
200 g bekonu, pokrojonego w kostkę
3 kabanosy, pokrojone w kawałki
100 g wędzonej szynki, pokrojonej w kostkę

2 duże główki białej kapusty
1/2 l bulionu wołowego
1 kg kapusty kwaszonej
3 dag suszonych grzybów
3 liście laurowe
2 łyżeczki suszonego cząbru
2 łyżeczki suszonego majeranku
po 1 łyżeczce pieprzu czarnego i białego w ziarnach
1/2 łyżeczki ziela angielskiego w ziarnach
2 łyżki przyprawy maggi
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 łyżeczki musztardy
375 ml czerwonego wina
75 ml wina porto
12 śliwek suszonych bez pestek
sól do smaku

Cebule kroimy w piórka i podsmażamy na 3 łyżkach smalcu. Dodajemy mięsa i wędliny i podduszamy przez ok. 50-60 min. 
Grzyby moczymy w wodzie przez ok. 30-60 min. Świeżą białą kapustę szatkujemy, posypujemy solą, ugniatamy i zostawiamy na 10 min. Następnie sparzamy ją wrzątkiem i odsączamy. Podgotowujemy zalewając bulionem przez 20-30 min razem z grzybami i wodą, w której się moczyły. 

Dodajemy posiekaną i odsączoną kwaszoną kapustę i gotujemy na niewielkim ogniu aż zmięknie, razem z liśćmi laurowymi, cząbrem, majerankiem, pieprzem, zielem angielskim. Gdy kapusty będą miękkie dodajemy mięsa, maggi, koncentrat pomidorowy i musztardę i ponownie dusimy aż mięsa zaczną mięknąć. Doprawiamy solą do smaku. 
30 min przed końcem gotowania dodajemy czerwone wino i wino porto oraz śliwki. 

Schładzamy bigos i następnego dnia ponownie dusimy na maleńkim ogniu przez ok. 35-45 min. Powtarzamy duszenie przez jeszcze dodatkowe dwa dni. Pomiędzy duszeniem dobrze jest bigos zamrozić lub co najmniej mocno schłodzić.

środa, grudnia 21, 2016

Piernik tabliczka czekolady z rodzynkami i imbirem


UDERZENIOWE


Święta tuż, tuż, a ja dopiero co się otrząsnęłam po późnojesiennych wakacjach (parę fotek portorykańskich smakołyków na Instagramie: @nadatlantykiem).

47
Portoryko ma najdłuższe Boże Narodzenie na świecie. Dekoracje świąteczne pojawiają się na ulicach 23 listopada, a wszystkie festas kończą się dopiero pod koniec stycznia w dniu św. Sebastiana. 

Czas mi kradną też obowiązkowe w Portugalii jantares de Natal (czyli przedświąteczne kolacje z kolegami z pracy i znajomymi), których w tym roku jakoś się namnożyło, a odmowa to wielkie faux pas. Czas jednak najwyższy pilnie zabierać się do kuchennych bożonarodzeniowych przygotowań. Zaczniemy na słodko.
TRZECIE
Wreszcie znalazłam zastosowanie do mojej przedziwnej foremki w kształcie tabliczki czekolady. Upiekłam w niej gęsto poutykany kawałkami czekolady, rumowymi rodzynkami i imbirem piernik.  Do tego jeszcze warstwa polewy z gorzkiej czekolady. Dzięki czekoladowej foremce piernik idealnie się porcjuje w spore czekoladowe kostki, ale oczywiście można go upiec w zwykłej blaszce, smaku mu na tym nie ubędzie.
DRUGIE

Piernik tabliczka czekolady
 

Ciasto:
 40 g drobnych ciemnych rodzynek (koryntek)
75 ml rumu do namoczenia rodzynek


  200 g miodu
100 g masła
100g cukru
2 jajka


375 g mąki
25 g mąki z chlebka świętojańskiego (można pominąć i dać więcej zwykłej mąki)
20 g ciemnego kakao
2 łyżeczki egzotycznej przyprawy do pierników
2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

40 g imbiru w syropie (odsączonego i pokrojonego w drobną kostkę)
50 g gorzkiej czekolady 60% posiekanej na kawałki
50g białej czekolady
posiekanej na kawałki

Polewa:
200 g gorzkiej czekolady (do pieczenia)
2 łyżki masła


Rodzynki zalewamy rumem (można to zrobić dzień przed pieczeniem). Miód podgrzewamy z cukrem i masłem (nie dopuszczamy do zagotowania). Gdy przestygnie wbijamy jajka i dobrze mieszamy.

Mąki przesiewamy z kakao, przyprawą piernikową i proszkiem do pieczenia. Wsypujemy do masy miodowej i mieszamy drewniana łyżką do połączenia składników. Następnie dodajemy posiekane czekolady, imbir i dobrze odsączone rodzynki. Wlewamy do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką formy. Pieczemy przez 30-35 min w nagrzanym do 170-180ºC piekarniku.

Podgrzewamy składniki polewy i smarujemy nią wystudzone ciasto.