wtorek, września 16, 2014

Zaalouk czyli moja ulubiona marokańska sałatka


uderzeniowe

Potrawa obiecana w poprzednim saharyjskim wpisie. Moja ulubiona sałatka z Maghrebu. Dla Marokańczyka zaalouk jest właśnie sałatką, choć Europejczyka może nieco dziwić jej konsystencja. Dla nas to coś jak kremowy ratatouille, nawet składniki są podobne. Ni to sałatka, ni to pasta. Podstawą są lubiane na wszystkich wybrzeżach Morza Śródziemnego bakłażany. 

blog2
Sahara o poranku. Zespół muzyczny z Ouarzazate. Flaga Berberów - rdzennych mieszkańców Maroka.

Zaalouk świetnie się sprawdza jako maczadełko do nieco plaskatego marokańskiego chleba. Dobrze się też czuje jako dodatek do głównych dań - mięsnych tadżinów czy pieczonych lub grillowanych ryb. Idealny na zakończenie lata, gdy mnóstwo jeszcze na straganach dojrzałych na słońcu - niekoniecznie marokańskim - warzyw.


Zaalouk - marokańska sałatka ze smażonych warzyw

6 średniej wielkości bakłażanów (1,2 - 1,4kg), pokrojonych w 2,5 cm kostkę
3-4 łyżki soli morskiej
oliwa do smażenia
5 ząbków czosnku
2 czerwone papryki, opieczone, obrane ze skóry i pokrojone w dużą kostkę
2 zielone papryki, opieczone, obrane ze skóry i pokrojone w dużą kostkę
500 g pomidorów, obranych ze skórki i pokrojonych w kostkę
2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego

sól do smaku
sok z 1 cytryny
4 łyżki natki pietruszki, drobno posiekanej

Bakłażany posypujemy solą i zostawiamy na 30-45 min na durszlaku. Spłukujemy wodą. Dokładnie odciskamy i osuszamy. Rozgrzewamy sporą ilość oliwy w dużej i głębokiej patelni i osmażamy bakłażany (być może trzeba to będzie zrobić partiami). Smażymy dość długo, często mieszając i jeśli potrzeba dolewając oliwy, aż bakłażany będą zupełnie miękkie i zrumienione ze wszystkich stron. Tuż przez końcem smażenia ostatniej porcji dodajemy ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę. Rozgniatamy na patelni bakłażany tłuczkiem do ziemniaków, dodajemy papryki, pomidory, przyprawy. Smażymy często mieszając aż wszystko będzie miękkie, płyn zupełnie odparuje, a potrawa zacznie nieco przypominać gęstą pastę (ok. 15-20 min). Dodajemy sól i sok cytrynowy. Przed podaniem posypujemy pietruszką. Podajemy w temperaturze pokojowej.