czwartek, kwietnia 10, 2014

Patates lemonates czyli cytrynowe ziemniaki po grecku


1

Grecka kuchnia ma sporo genialnych wynalazków. Jednym z nich są przepyszne ziemniaki, będące częstym dodatkiem do mięs (np. ulubionej w Grecji jagnięciny, obowiązkowej na wielkanocnym stole) i ryb. Pieczone w oliwie i ... soku cytrynowym. Szczodrze posypane oregano i grubą morską solą. 

Perfekcyjne w swojej prostocie i przenoszące nas natychmiast do kraju-kolebki europejskiej cywilizacji. Gdzie snują się cienie Homera, Sokratesa i Aleksandra Wielkiego. Słońce wciąż świeci, góry pachną dzikim tymiankiem i oregano, a morze i niebo omamiają nas swoim błękitem.

 3
Najsłynniejsza mozaika z klasztoru Osios Loukas - Chrystus myjący nogi apostołom. Cytryny - niezbędne w greckiej kuchni. Cieniutkie, pięknie pachnące świeczki z pszczelego wosku zapalane w różnych intencjach w każdym greckim kościele.

Patates lemonates czyli cytrynowe ziemniaki po grecku

1 kg niedużych obranych ziemniaków (większe lepiej pokroić w połówki lub ćwiartki)
sól morska do smaku
1 łyżka suszonego greckiego oregano
4-6 łyżek oliwy extra virgin (najlepiej greckiej)
sok z 2 cytryn, świeżo wyciśnięty
wrząca woda

Nagrzewamy piekarnik  do 200ºC. W brytfannie układamy ziemniaki, posypujemy je solą i oregano . Polewamy oliwą. Wyciskamy na nie sok z cytryn i wlewamy wrzątek. Powinien sięgać mniej więcej do 2/3 wysokości ziemniaków. Pieczemy do miękkości, aż płyn prawie wyparuje (ok. 45-55min).

5 komentarzy:

  1. Ciekawy przepis- pieczenie i gotowanie razem. Musze sprobowac.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podam na świąteczny obiad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, że te ziemniaczki zagoszczą na wielkanocnym stole.

      Usuń
  3. A czy to greckie oregano jakoś bardzo różni się od zwykłego (takiego ogólnie dostępnego w Polsce)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To greckie zbierane jest najczęściej dziko rosnące i jest niezwykle aromatyczne. Zazwyczaj sprzedaje się całe ususzone gałązki z kwiatostanami (a w zasadzie pąkami rozwijających się kwiatów) i tych pąków właśnie u żywa jako przyprawy. Nie potrafię nic powiedzieć na temat jakości i miejsca pochodzenia oregano sprzedawanego w PL. Wiem tylko, że moja siostra zawsze życzy sobie w prezencie oregano z Portugalii, które jest dość podobne do greckiego, bo mówi, że takiego nie może w Trójmieście dostać.
      Oczywiście dla celów tej receptury można spokojnie użyć oregano spoza Grecji. Aromatu będzie miało może mniej, ale wszak to ciągle oregano.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.