środa, marca 19, 2014

Idealny dzien w Porto, część II.


W tym roku, miasto w którym mieszkam, zostało ponownie wybrane jako „Europe BestTravel Destination”. Porto zostało wyróżnione po raz drugi (po raz pierwszy było to w 2012 roku) i wtedy na prośbę moich czytelników powstał post „Idealny dzień wPorto”.
Dzisiaj pragnę znowu spróbować opowiedzieć na liczne zapytania, które czytelnicy mojego bloga do mnie kierują i uzupełnić i nieco rozszerzyć poprzedni wpis.
Przede wszystkich chciałabym powiedzieć, że pomimo licznych nagród, które miasto Porto ostatnio zdobywa na arenie międzynarodowej (żeby choćby wspomnieć nagrody przyznawane lotnisku w Porto, które od 2006 roku plasuje się zawsze pośród trzech najlepszych lotnisk europejskich), Porto pozostaje nadal miastem niezmiernie przyjaznym indywidualnemu turyście, urokliwym i bez cech masowej turystyki.


wyscig lodek Rabelos po rzece Douro111

Doroczny wyścig statków zwanych Rabelo na rzece Douro. 

Plaże

Porto posiada kilka piaszczystych plaż oraz spore kawałki skalistych wybrzeży. Najbliższą centrum piaszczystą plażą, zwykle dość zatłoczoną latem, jest plaża w Matosinhos niedaleko portu (dojazd autobusem miejskim numer 500 lub 502). Prawdziwe atlantyckie plaże, z dużymi falami, wiatrem i szeroką plażą znajdziecie po drugiej stronie rzeki Douro w Vila Nova de Gaia (dojazd autobusem miejskim numer 906, 902 lub ZF). To piękne miejsce na długi popołudniowy spacer wzdłuż morza połączony z oglądaniem zwykle spektakularnych zachodów słońca. Wzdłuż plaży ciągnie się 15 km pieszych i rowerowych tras, aż do miejscowości Espinho.

2
24 czerwca w Porto.

Wycieczki z Porto.
Oprócz kilku krótkich wypadów wymienionych w Części I tego mini-przewodnika chciałabym polecić miejsca na jednodniowe wycieczki z Porto. Miasto Guimarães, europejska stolica kultury z 2012 roku, pierwsze przychodzi do głowy. Całodniowa wyprawa statkiem w górę rzeki Douro i powrót wijącą się wzdłuż rzeki linią kolejową to drugie „must-do”. Inne miejsca godne polecenia, choć położone nieco „off-the-beaten-track”, to piękny średniowieczny zamek znajdujący się w miasteczku Santa Maria da Feira (około 30 kilometrów na południe od Porto) oraz góry Geres na granicy z Hiszpanią, z pięknymi pejzażami i pełne oryginalnych rzymskich znaków milowych stojących wzdłuż dawnej Via Romana XVIII.


Porto, Portugal
Widok na Porto od strony Vila Nova de Gaia.

 
Zabytkowe kafejki i sklepy.
Na terenie starego miasta szukajcie architektonicznych perełek: oto zabytkowe kawiarnie Majestic (z 1921 roku) czy Guarany (z 1933 roku), a także dawne sklepy kolonialne Confetaria do Bolão (z 1896 roku, Rua Formosa), czy Pérola de Bolhão (z 1934 roku) oraz słynna Arcádia (Rua do Almada) sprzedająca czekoladki nieprzerwanie od  1933 roku. Najbardziej fotografowanym sklepikiem jest oczywiście Casa Oriental z 1910 roku stojąca tuż przy wieży Clérigos. Nie zapominajcie, że zawsze zatloczona i pełna turystów ulica Cais da Ribeira została wybrana przez miesięcznik Conde Nast Traveller za jedną z najpiękniejszych uliczek na świecie. Ja osobiście jednak wolę powłóczyć się z aparatem wzdłuż położonej nieco wyżej Rua dos Mercadores oraz Rua da Bainharia, gdzie wydaje się, że czas zatrzymał się kilkaset lat temu.

Porto, Portugal.
Metro przejeżdżające górnym piętrem zabytkowego mostu Dom Luis.

 
Rynki
Obchodząca w tym roku setną rocznicę powstania hala targowa Bolhão ciągle tętni życiem i czeka na zaplanowany już wkrótce remont. Niedawno otwarte po remoncie Mercado do Bom Sucesso (budynek powstał w 1949 roku) to miejsce, które trzeba odwiedzić. To dowód na to, że Portugalia jest częścią kultury iberyjskiej, to miejsce gdzie sprzedaje się „vinhos e petiscos” czyli kieliszek wina i odpowiednik hiszpańskiego tapas, ale w wersji portugalskiej. Szczególnie polecam fantastyczne Pasteis de (Bacalhau com) Natas.

1 (2)
Tradycyjne portugalskie ciastko, Bolo de Arroz. Futebol Club de Porto znowu mistrzem ligi (rok 2013, po raz trzeci z kolei). Świętowanie na Avenida dos Aliados.

 
Współczesna architektura
  Miłośnikom nowoczenej architektury poleam wizytę w Casa da Música przy ulicy Boavista (ze względu na charakterystyczny kształt budowli zwaną także „meteorytem z Boavisty”). Fundacja Serralves (muzeum sztuki współczesnej położone w dzielnicy Foz, gdzie czuje się już powiewy oceanu) wraz z przylegającymi do niej ogrodami, jest wspaniałym miejscem na popołudniowy spacer. Z kolei budynek Vodafone (Avenida da Boavista) zaskakuje ultra-nowoczenym stylem ale dość dobrze wpasowuje się w otoczenie.
 

Kolorowe domki starówki w Porto.
Gdzie nocować?
Od 2009 do 2012 roku oferta hotelowa w Porto wzrosła o 33% (sic!). Jakość towarzyszy ilości. Przepięknie położony w dzielnicy Ribeira hotel Carris Porto Ribeira to fantastyczna oferta jakość/cena. Hostele pojawiają się jak grzyby po deszczu, a portal Hostelworld (http://www.hostelworld.com) zalicza je do najlepszych na świecie (np. Tatvva Design Hostel, czy Yes).
 
 

Klasyczny widok na starówkę Porto.
Tascas
W ostatnich latach obserwuję renesans portugalskich małych restauracji zwanych tascas. To zwykle małe lokale, o oryginalnym wystroju wnętrz, gdzie za niewielką sumę można przekąsić małe „co nie co”.
Tascas od wielu lat stanowią nieodłączny element krajobrazu kulinarnego Portugalii. W latach 90-tych straciły na korzyść wielkich (i drogich) restauracji, ale obecnie znowu przeżywają renesans. Polecam Aduela, O Tasco, A Sandeira czy Linha 22 (tuż przy wieży Clérigos). Klimatem trochę różnią się od starych tascas, które często poukrywane w zaułkach niewielkich uliczek stanowią ważny element życia kulturalno-kulinarnego lokalnej społeczności. Jedzenie jednak jest nadal w tradycyjnym portugalskim stylu.


1
Winiarnie wina Porto, Vila Nova de Gaia.


Wino Porto
Niekwestionowana, ale ciągle ewoluująca wizytówka miasta. W Vila Nova de Gaia koniecznie trzeba odwiedzić odnowione Caves Porto Cruz, gdzie na dachu urządzono taras i bar ze świetnymi widokami na rzekę i miasto.
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia mojego Porto !
 
 


Sao Joao Porto, Portugal


 

 
 
 
 
Agnieszka.

18 komentarzy:

  1. Piekne jest Twoje miasto!W ogole Portugalia jest bardzo interesujaca.Najlepsze ryby jadlam wlasnie w Portugalii:)Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. Bylam, jadlam i pilam. Portugalie kocham, najchetniej bym sie tam przeprowadzila, choc mieszkam obok. Uwielbiam bacalhau com natas y pastéis com natas. Moze masz na nie jakis wyprobowany przepis? No i jeszcze ginja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Ja z kolei wpadam w ekstazę będąc w Hiszpanii. Pasteis nawet nie próbuję robić, pełno ich tu na każdym kroku, a sekret podobno jest w jakimś wybitnie cienkim i listkującym cieście francuskim, co w domu chyba jest trudne do osiągnięcia. Ostatnio w pracy szefowa pielęgniarek przynosi nam z jakiejś tajemnej cukierni jeszcze ciepłe, które posypujemy sobie cynamonem.
      A wiesz, że ginja mi nie podchodzi... Nie umywa się do polskiej wiśniówki. ;)
      My za to kochamy nad życie owoce morza z Galicji, pinxtos u Basków, ajo blanco w Andaluzji, pescaito frito w Kadyksie.... Mogłabym tak jeszcze długo. Ach, zapomniałabym o winach Habla z Extremadury, za które bym się dała pokroić. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Ech... aż człowiek chce natychmiast spakować walizkę i jechać, albo lepiej plecak i w drogę.
    Piękne zdjęcia pięknych miejsc. Dziękuję :-)

    pozdrawiam Iguana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Honaroto, popieram - absolutnie trzeba się pakować i w drogę. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam.

      Usuń
  4. Mając taki przewodnik chętnie odwiedzę Porto. Czy orientujesz się jakie połączenie lotnicze z Warszawy jest najwygodniejsze (chyba nie ma bezpośrednich lotów do Porto?)
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na cz.II przewodnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polaczen bezposrednich z PL Porto na razie nie ma. Popatrz na skyscanner.com. Pozdrowienia. Maciek.

      Usuń
  5. Agnieszko Porto jest jednym z najpiękniejszych miejsc, w których byłam, takim naprawdę szczególnym. Dzięki Wam mamy cudowne wspomnienia:) Pozdrawiam! A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, cieszę się, że się Wam u nas podobało, ale o ile mnie pamięć nie myli musicie przyjechać co najmniej jeszcze raz, bo lista atrakcji jest długa, a wszystkich jeszcze nie widzieliście. Bardzo byśmy się chcieli znowu z Wami zobaczyć. Pozdrawiamy Was serdecznie.

      Usuń
  6. Agnieszko, prosze - nie kus! Gdybys napisala te artykuly miesiac wczesniej! Bilet wykupiony I nie mam sily dzwonic juz wiecej do AA. Gratuluje wyboru miejsca w ktorym mieszkacie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno, jak to mówią - co się odwlecze to nie uciecze.;) Życzę w takim razie pięknej, jak rozumiem europejskiej, podróży i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  7. jak tam pięknie!co tam Tunezja, Turcja, Egipt, Majorka!Ja chcę do Porto!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne opisy :) Zwiedzamy Portugalię od 10 lat, mam nadzieję, że i w tym roku się uda! Ehh, tęsknię za rybami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beato, rzeczywiście ryb u nas do wyboru do koloru. Przez 10 lat to musicie już znać PT na wyrywki. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Agnieszko, Wspaniały opis pięknego miasta. Od nas zza oceanu ludzie przeważnie jada na Bermudy, Dominikanę lub Meksyk. Ja jeszcze nie bylem i mi nie spieszno. Natomiast z zona w tym roku w Portugalii będziemy już po raz trzeci. Przepiękny kraj, bardzo życzliwi ludzie. Duzo bym dal abym mogl tam mieszkac. Ja lub zona jak coś znajdziemy co portugalskie tz. "Made in Portugal" to zaraz się rozkoszujemy i cieszmy no i kupujemy. Zwiedzaliśmy sporo ale w Portugalii najlepiej, i mogę to powtórzyć jeszcze raz. Duza roznice widzę jak można obcowac na przyklad z Portugalczykami a Wlochami. Do Porto definitywnie będę chciał (może w tym roku) wrócić chociażby powłóczyć sie po tych wspanialych uliczkach lub posmakować jakiegoś Port wina. Serdecznie pozdrawiam.
    Mariusz

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecamy: Casa Agrícola, Rua Bom Sucesso. Tomba Rija w V.N.Gaia. Kafejka Café Âncora d´Ouro, Praça Leitã 45 jedna z najstarszych kafejek w Porto, otwarta w 1909 roku. . Wino Porto próbujemy także w The Port Wine Institute, Rua Ferreira Borges 27.

    OdpowiedzUsuń
  11. Agnieszko i Maćku, my tak jak Mariusz znowu myślimy o urlopie w Portugalii. Porto jest czarujące i wielu miejsc nie odwiedziliśmy w zeszłym roku, ale latem lądujemy w Lizbonie i chyba pozostaniemy w okolicach. Setubal też pewnie da się lubić?
    Macie jakieś ulubione miejsca ciut na południe od Lizbony?
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, zapraszam do przeczytania tych postów:
      http://www.kuchnianadatlantykiem.com/2011/06/powysep-setubal-bacalhoa-i-azulejos.html
      http://www.kuchnianadatlantykiem.com/2011/05/powysep-setubal-i-wina-od-jose-maria-da.html

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.