piątek, kwietnia 19, 2013

Waniliowy sernik z truskawkami na urodziny Łukasza


vanilla and strawberry cheesecake

Trochę spóźniona ta publikacja, bo urodziny były 8 kwietnia. Może dziwnie to zabrzmi, ale na tę uroczystość dla mojego syna nie robię tortów tylko serniki. O miłości Łukasza do tych ostatnich już wielokrotnie pisałam. Serniki we wszelkich wariacjach (z jednym zastrzeżeniem - muszą być bez rodzynek!) mógłby jeść codziennie.

Tak więc specjalnie dla jubilata w/g życzenia - gładziutki sernik o waniliowym smaku, ozdobiony jedynie truskawkami (które są dopuszczalne ;)). Nowością jest biszkopt zamiast kruchego lub ciasteczkowego spodu. Warto upiec go na papierze do pieczenia na dużej płaskiej blaszce, a nie w tortownicy - wtedy po upieczeniu - lekko okrawając - idealnie dopasujemy go do dna i masa serowa nie wpłynie w szczeliny, które powstaną gdybyśmy piekli biszkopt w tortownicy. Końcowy efekt będzie bardziej estetyczny. Jeśli wam to spływanie masy nie przeszkadza możecie nie zawracać sobie głowy i piec biszkopt zwyczajnie w tortownicy.

vanilla and strawberry cheesecake

Polecam jeszcze moje niedawne odkrycie - tortownicę o szklanym spodzie i silikonowych bokach. Idealną wręcz do serników - nie trzeba bawić się w wykładanie jej folią, ani nawet zdejmować ze szklanej podstawy - można sernik na niej podać na stół. Jest idealnie szczelna i serniki się w niej świetnie pieką, zupełnie nie pękając i nie rumieniąc nadmiernie (choć te ostatnie kwestie mogą być też zasługą pieczenia w niskiej temperaturze z blaszką pełną gorącej wody na dnie piekarnika).

Serdecznie zapraszam na urodzinowy sernik.

vanilla and strawberry cheesecake

Waniliowy sernik na biszkopcie z truskawkami

Spód biszkoptowy:
2 jajka, podzielone na żółtka i białka
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
50 g cukru, podzielonego na pół
szczypta soli
60 g mąki

Masa serowa:
1 kg twarogu typu faiselle lub zmielonego serka do serników
3 łyżki crème fraîche lub kwaśnej gęstej śmietany
175 g cukru
1 op. cukru waniliowego
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
3 jajka
1 op. budyniu waniliowego o wadze 40 g

Dekoracja:
200-300 g truskawek, pokrojonych w plasterki
100-125 g galaretki jabłkowej lub porzeczkowej (mam na myśli "dżemową" galaretkę, ja użyłam własnej produkcji galaretki z jabłek i owoców araça z wanilią w przezroczysto różowawym kolorze)

Biszkoptowy spód:
Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Na papierze do pieczenia odrysowujemy okrąg od spodu naszej blaszki i kładziemy na dużą blachę od piekarnika.
Żółtka miksujemy z ekstraktem waniliowym i połową cukru na kremową puszystą masę. Białka ubijamy ze szczyptą soli i resztą cukru na sztywno. Dodajemy białka do żółtek i ostrożnie mieszamy szpatułką, przesiewamy na masę mąkę i ponownie ostrożnie mieszamy. Nakładamy ciasto do szprycy z szeroką końcówką i wyciskamy spiralę zaczynając od środka. Pieczemy przez 15 min. Studzimy, odrywamy papier i dopasowujemy do dna tortownicy, jeśli trzeba docinając.

Masa:
Nagrzewamy piekarnik do 160ºC. Twarożek i crème fraîche miksujemy z ekstraktem waniliowym, cukrem i cukrem waniliowym. Pojedynczo dodajemy jajka, za każdym razem miksując. Przesiewamy na masę budyń i ponownie miksujemy. Wylewamy masę na wystudzony spód. Na dno piekarnika wstawiamy blaszkę z dużą ilością wrzącej wody. Tortownicę stawiamy na siatce w środku piekarnika i pieczemy przez ok. 1 godz - 1 godz i 15 min. Zostawiamy w piekarniku do wystudzenia. Po wystudzeniu wstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc.

Dekoracja:
Plasterkami truskawek ozdabiamy wierzch sernika. Pędzlujemy je lekko podgrzaną galaretką owocową.

niedziela, kwietnia 14, 2013

Nadziewane kolczochy.

1

To nie literówka - kolczochy a nie karczochy. Kolczoch jadalny - tak nazywa się po polsku pyszne warzywo, które po raz pierwszy odkryłam dopiero o przeprowadzce do Portugalii. Pochodzi z tropikalnej strefy Zachodniej Półkuli, ale tutaj jest do kupienia właściwie wszędzie. 

4a

To warzywo o tysiącu, nie mających wiele ze sobą wspólnego, nazw: christophene lub mirliton w krajach francuskojęzycznych, chuchu po portugalsku, chayote po angielsku. Należy do rodziny dyniowatych. W smaku to jakby skrzyżowanie ogórka z kabaczkiem i chrupkością kalarepki (ale bez ostrości i intensywnego smaku tej ostatniej). Na surowo przy obieraniu wydziela kleistą substancję lepiącą się do rąk, z tego względu poleca się obieranie go pod wodą. Ja najczęściej chuchu duszę  lub robię z niego surówki. 

2

Szczególnie lubię te warzywa w towarzystwie krewetek, dzisiaj więc wymyśliłam, że zrobię kolczochy nadziewane. Nadzienie ma w składzie proso, krewetki, paluszki krabowe (jeszcze lepsze byłoby świeże mięso z krabów), trochę warzyw i sera i voilà - wyszedł przepis inspirowany kuchnią Luizjany, gdzie kolczochy są bardzo cenione.

Nam bardzo smakowała ta potrawa na niedzielny lunch. Mieliśmy ochotę na coś lekkiego, zwłaszcza, że od wczoraj pogoda znormalniała - po tygodniach deszczu jest wreszcie słońce i 20ºC. Piliśmy do tego bardzo przyjemne białe verdelho z Setubalu polecane do owoców morza. Jeśli zdobędziecie niebezpiecznie brzmiące kolczochy to bardzo polecam.

3

Kolczochy nadziewane prosem i owocami morza

100 g prosa, wyłuskanego
5 kolczochów jadalnych

2 łyżki oliwy
1 łyżka masła
2 cebule pokrojone w drobną kostkę
1 mała zielona papryka, pokrojona w drobną kostkę
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę

100 g szynki z indyka pokrojonej w kostkę

 1 łyżka drobno posiekanego tymianku lub 1 łyżeczka suszonego
1/2 łyżeczki zmielonego lauru lub 1 liść laurowy
3 łyżki natki pietruszki, drobno posiekanej
100 g paluszków krabowych
250 g małych krewetek bez skorup

kilka kropli sosu tabasco
sól i świeżo zmielony czarny pieprz do smaku
150 g utartego sera żółtego
2 jajka

Proso gotujemy na sypko w podwójnej objętości osolonej wody, ok. 10 min. Kolczochy obgotowujemy w lekko osolonym wrzątku przez ok. 15 min. Rozkrawamy wzdłuż na pół i wyjmujemy pestki,a następnie łyżką do robienia kulek z owoców wyjmujemy miąższ zachowując łupinki grubości 
ok. 0,5 -1 cm. Miąższ siekamy w drobną kostkę.

Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Na oliwie i maśle smażymy cebulę, paprykę, czosnek i szynkę. Gdy zmiękną dodajemy tymianek, laur, natkę pietruszki, miąższ kolczochów, paluszki krabowe i smażymy przez ok. 5 min. Teraz dodajemy krewetki i smażymy aż przestaną być przezroczyste, ok. 3 min. Dodajemy tabasco, sól i pierz do smaku. Zdejmujemy z ognia i mieszamy z prosem, połową utartego sera i lekko roztrzepane jajka.
Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą, układamy połówki kolczochów, które nadziewamy i posypujemy resztą sera. Pieczemy aż wierzchy się zrumienią, ok. 25-30 min. 

poniedziałek, kwietnia 08, 2013

Jabłka w cieście biszkoptowym


2

Pamiętam to ciasto jeszcze z dzieciństwa. Moja Mama robiła je z plasterkami jabłek albo nawet z jabłkami krojonymi w ćwiartki. Ja kroję je w kostkę, żeby było ich proporcjonalnie więcej niż samej masy. Biszkoptowe ciasto właściwie służy jedynie jako spoiwo dla jabłek. Ciasto jest pyszne - wilgotne, kwaskowate. Jabłkowy deser do potęgi. 

1

Jabłka w cieście biszkoptowym

tortownica o średnicy 25 cm

1 i 1/2 kg kwaśnych jabłek, np. szarej renety
4 jajka
200 g cukru
szczypta soli
1 op. cukru waniliowego
1 łyżeczka skórki startej z cytryny
 
175 g mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki cynamonu
cukier puder do posypania wierzchu (opcjonalnie)

Tortownicę natłuszczamy masłem i dno wykładamy papierem do pieczenia (masło służy do tego, żeby umocować w miejscu papier). Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. 

Jajka ubijamy z cukrem, solą i cukrem waniliowym na puszystą kremową masę, dodajemy skórkę cytrynową. W tym czasie obieramy jabłka i kroimy je w kostkę, wkładamy do dużej miski (gdyby czerniały można skropić sokiem cytrynowym). Mąkę mieszamy z cynamonem i proszkiem do pieczenia. Przesiewamy tę mieszankę na ubite jajka i delikatnie mieszamy szpatułką. Masą zalewamy jabłka, ostrożnie mieszamy i wykładamy wszystko do tortownicy. Pieczemy przez ok. 55 min. 

Po wystygnięciu posypujemy cukrem pudrem.
Podajemy z bitą śmietaną.