niedziela, listopada 03, 2013

Sernik z czekoladowymi esami-floresami


Chocolate cheesecake

Kolejny sernik. Najpopularniejsze u nas w domu ciasto. Mam ostatnio jakąś fazę na esy-floresy. Tylko tym razem są one czekoladowe, a nie cynamonowe. To tylko subtelny czekoladowy akcent, powtórzony jeszcze w spodzie na bazie czekoladowych ciasteczek. Jeśli nie macie akurat czekoladowych na podorędziu można do zwykłych herbatników dodać trochę kakao. 

Chocolate cheesecake

Musiałam się zrehabilitować po naszych bardzo późnych w tym roku, bo dopiero październikowych wakacjach, które spędziliśmy we dwójkę z mężem. Tym razem bez Łukasza. Kolejny rok akademicki w toku, w Portugalii zresztą zaczyna się on już w połowie września, nie mogliśmy więc go ze sobą zabrać. Co o dziwo tym razem nam bardzo wypominał. Dzisiejszy sernik jest w nagrodę, że dom zostawiony pod jego opieką jeszcze stoi i dla osłodzenia ciężkiego losu studenta drugiego roku, który zamiast ciągle balować musi czasem przysiąść fałdów, np. do testów z neuroanatomii. ;)

Chocolate cheesecake

Sernik z czekoladowymi esami-floresami

tortownica o średnicy 25 cm
Spód:
30 g (2 łyżki) miękkiego masła
165 g czekoladowych herbatników

Masa serowa:
1 kg serka kremowego typu philadelphia
250 g cukru
5 jajek
2 łyżki śmietanki kremówki
1 łyżka ekstraktu waniliowego

Wierzch:
3 łyżki śmietanki kremówki
100 g gorzkiej czarnej czekolady

Spód:
Herbatniki miksujemy z masłem w malakserze. Wylepiamy masą spód formy (ja używam takiej o szklanym dnie, można wtedy podać na szklanej podstawie sernik na stół, jeśli forma jest metalowa lepiej wyłożyć ją dobrze folią aluminiową; jeśli mamy wątpliwości co do szczelności formy można ją owinąć folią również z zewnątrz), dociskając kruszynki spodem szklanki.
Nagrzewamy piekarnik do 165ºC.

Masa:
Miksujemy ser z cukrem. Gdy masa będzie gładka dodajemy po jednym jajka, po każdym dodaniu dobrze miksując. Dolewamy śmietankę i ekstrakt waniliowy i ponownie krótko miksujemy.

Wierzch:
Śmietankę rozpuszczamy z czekoladą w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej. 

Masę serową wlewamy na przygotowany spód. Za pomocą łyżeczki do herbaty nakładamy na masę małe kleksy rozpuszczonej czekolady. Czubkiem ostrego noża robimy esy-floresy. Pieczemy przez ok. 
1 godz i 20 min. Zostawiamy w leciutko uchylonym piekarniku do całkowitego wystudzenia. 

6 komentarzy:

  1. Wspaniały ten serniczek Agnieszko i jeśli z czekoladą to jeszcze wspanialej :) Piękne esy floresy.
    Życzę Łukaszowi powodzenia na studiach! :)
    Fajnie,że potem dzieci też tęsknią by z rodzicami jechać na wakacje :)
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łukasz bardzo dziękuje. :) Ja się nawet zdziwiłam, że tęskni, bo ostatnimi czasy to raczej bojkotował nasze wyjazdy i wszędzie się wybierał z kolegami. Myślę, że to raczej obowiązki i spora ilość nauki spowodowały tą tęsknotę za wyjazdami z rodzicami. ;)

      Usuń
  2. Aż nabrałam ochoty na ciasto! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ ten sernik pięknie wygląda :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Smietanka kremówka????? To samo co 'heavy cream'??? Pozdrawiam z drugiego brzegu Atlantyku. Gabriela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Gabrielo, można z powodzeniem użyć waszego heavy cream. Pozdrawiam serdecznie z mojego brzegu. ;)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.