piątek, lipca 05, 2013

Guacamole czyli ulubiony dip każdego Meksykanina


Guacamole

W ramach środkowoamerykańskiej odysei smaków dziś panmeksykańskie guacamole. Jada się je jak Meksyk długi i szeroki. Najważniejsze w tym pysznym dipie jest miękkie, dojrzałe awokado o miąższu konsystencji masła. Jedne z lepszych odmian to te z czarną skórką.

To jest moja wariacja na temat meksykańskiej klasyki. Pomidory nie są obowiązkowe, ale ja lubię wzbogacić nimi moje guacamole, jak również zawsze dodaję kuminu, za którego smakiem wszyscy w domu przepadamy.

Yucatan beaches
Plaże Jukatanu pełne kokosowych palm. Mérida - miasto o kolonialnej przeszłości. Chichén Itzá - schody piramidy El Castillo (jeszcze w czasach, gdy można było na nie wchodzić) i w tle Świątynia Wojowników. Boisko do gry w pelotę - prekursorkę futbolu, również na terenie Chichén Itzá.

Guacamole zyskuje też na dodatku czerwonej cebuli i czosnku. Ja, żeby nie zdominowały smaku, dodaję je w formie odpowiednio - marynowanej i pieczonej w piekarniku. Cebulę marynuję w/g jukatańskiego przepisu na cebollas moradas encutidas (już wkrótce na blogu, bo te cebule mają bardzo szerokie zastosowanie w kuchni). Z całej główki czosnku ścinam górę, zawijam w folię aluminiową i piekę do miękkości w piekarniku (180ºC przez 20-30 min).  Jeśli ktoś woli intensywniejsze smaki może i cebulę i czosnek dodać w postaci surowej.

Podajemy ze wszelkimi meksykańskimi potrawami, jakie znajdą się na naszym stole. Zapraszam na moją ulubioną wersję meksykańskiego guacamole.

Guacamole znad Atlantyku

2 dojrzałe owoce awokado
sok z 1 limonki
3 łyżki posiekanej natki kolendry
1/3 łyżeczki mielonego kuminu

3 łyżki marynowanej czerwonej cebuli, drobno posiekanej
2 ząbki upieczonego czosnku, obrane ze skórki i drobno posiekane (lub 1 ząbek surowego czosnku)
1 marynowana papryczka jalapeño, drobno posiekana
sól do smaku

1 pomidor, bez skórki i nasion, pokrojony w kostkę, opcjonalnie

Rozgniatamy miąższ owoców awokado widelcem. Dodajemy resztę składników i dobrze mieszamy. Krótko oziębiamy w lodówce przykrywając szczelnie folią spożywczą.

8 komentarzy:

  1. przepis doskonaly, a jaki prosty - dziekuje :)
    a gdzie mozna kupic takie stylowe lyzeczki ? przepraszam, ze nie w temacie ale bardzo przypadly mi do gustu.
    evangeline

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evangeline, cieszę się, że przepis przypadł do gustu. Łyżeczki kupione w Portugalii z całym zestawem sztućców, dawno temu. Głowy nie daję, ale chyba w Gato Preto.

      Usuń
  2. Świetny przepis!
    Gratulujemy bloga i wypatrujemy podróży kulinarnych po Meksyku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuje bardzo za info :)wprawdzie zakupy w Portugalii dla mnie chwilowo nie realne, mieszkam na stale Down Under ;)ale kto wie.
    a przy okazji chcialam pogratulowac, bojestem pelna podziwu: Twoje przepisy nie tylko sa bardzo apetyczne, do tego stopnia ze chce sie natychmiast 'to cos' przygotowac, ale tez pokazane bardzo profesjonalnie. grafika, dodatki, nie mowiac juz o doskonalych zdjeciach.
    serdecznie pozdrawiam
    Ev.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evangeline, rzeczywiście masz trochę do portugalskich sklepów daleko.;) Tak à propos - Australia znajduje się od lat na pierwszym miejscu listy moich wakacyjnych marzeń. Ogromnie dziękuję za przemiłe słowa o blogu i zapraszam do mnie jak najczęściej.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.