Lubię mieć gotowy na podorędziu wielki gar pełen czegoś w gulaszowym stylu (jak np. to gumbo z Nowego Orleanu, chili blanco czy gulasz Indian Navajo). Szczególnie sprawdzają się takie dania we wtorki i czwartki, gdy do późna pracuję i po powrocie do domu niespecjalnie mam ochotę zakasać rękawy i szaleć w kuchni.
W dzisiejszym eintopfie główną rolę grają warzywa, a mięso jest jednym z dodatków. Lubimy wszyscy w domu soczewicę, to chyba u nas najpopularniejsze strączkowe ex aequo z ciecierzycą. Często kupuję niepatriotycznie soczewicę hiszpańską . Moją wymówką jest fakt, że Hiszpanie brylują jeśli chodzi o warzywa strączkowe i są one u nich niezwykle dobrej jakości. Moje dzisiejsze danie jest z drobnymi brązowymi lentejas pardinas.
W Portugalii łatwo dostać surowe kiełbasy, które potem smaży się, dusi lub grilluje. Miałam już dawno temu na blogu przepis, w którym wyciągało się mięso z osłonek i traktowało właściwie jak mielone. Dziś użyłam drobiowych kiełbasek osmażanych w całości, a potem jeszcze trochę duszonych.
To rustykalne danie świetnie smakuje z polentą (my jedliśmy je z polenta taragna - to polenta z mieszanki kukurydzy i gryki, popularna w północnych Włoszech), można je też podać z pajdami wiejskiego chleba lub ziemniakami.
Garnek z hiszpańską soczewicą i drobiowymi kiełbaskami
3 łyżki oliwy
8 surowych drobiowych kiełbasek (ok. 500 g)
2 cebule, pokrojone w kostkę
1 mała czerwona papryczka chili
1 zielona papryka
3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
4 marchewki, pokrojone w kostkę
3 gałązki selera, pokrojone w plasterki
1/4 główki kapusty włoskiej, poszatkowanej
2/3 łyżeczki wędzonej papryki w proszku, najlepiej pimentón de La Vera agri-dulce
1 większa gałązka świeżego rozmarynu
200 g brązowej drobnej soczewicy, najlepiej lentejas pardinas
100 ml białego wina
200-250 ml bulionu drobiowego
500 g świeżych pomidorów lub 1 puszka 400 g
200 ml przecieru pomidorowego
sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
3 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
Na oliwie zrumienić ze wszystkich stron kiełbasy i zdjąć z patelni. Na tym samym tłuszczu zeszklić cebule, papryczkę chili i zieloną paprykę. Wrzucić czosnek, marchewki, seler i kapustę oraz paprykę w proszku, gałązkę rozmarynu oraz soczewicę i chwilę przesmażyć. Wlać wino oraz bulion i dusić pod przykryciem, aż warzywa i soczewica lekko zmiękną (ok. 20 min). Dodać pomidory bez skóry, pokrojone w kostkę oraz przecier i dusić kolejne 20 min. Doprawić solą i pieprzem do smaku, w ostatnich 10 min duszenia dodać kiełbaski pokrojone w 5 cm kawałki. Przed podaniem posypać natką pietruszki.







A dla mnie to będzie super danie na wynos, a właściwie na wyjazd, dla mojej zapracowanej studentki. Dużo jedzenia w małej objętości, akurat do transportu plecakowego ;-)a do tego oryginalne i pożywne.
OdpowiedzUsuńciągle mam ochotę na soczewicę ostatnio, pysznie wygląda!:)
OdpowiedzUsuńAbsolutnie smacznie wygląda to danie! Idealnie rozgrzewające i sycące. Świetny obiad.
OdpowiedzUsuń:) i pięknie podany.
Pozdrowienia :)
Też lubię takie szybkie sycące dania :). A na Twoich zdjęciach wygląda przepysznie :).
OdpowiedzUsuńSwietny przepis, serdecznie wszysktim polecam! :)
OdpowiedzUsuńJem dużo soczewicy (i gotowanej i podsmażanej) i czasami parówki drobiowe ale jeszcze razem nigdy. Przepis wypróbuję
OdpowiedzUsuń