niedziela, września 16, 2012

Brzoskwinie do kwadratu


 Baked peaches

To jest mój ulubiony brzoskwiniowy deser. W dodatku niezwykle prosty. Odrobina brązowego cukru i miodu, a przede wszystkim krótkie zapieczenie w piekarniku pod grillem, niezwykle intensyfikują i wydobywają smak samych owoców. Wychodzą z tego po prostu brzoskwinie do kwadratu. ;)

Baked peaches

Pracy przy tym deserze nie ma za grosz, a gwarantuję, że nawet goście będą nim zachwyceni. Mimo jego prostoty nie powstydziłaby się go restauracja nastawiona na sezonowe smakołyki. Zresztą jedliśmy kiedyś coś podobnego w regionalnej auberge w pobliżu Aix-en-Provence i stamtąd właśnie
zaczerpnęłam pomysł (ja mam taką przypadłość, że zawsze dokładnie pamiętam, co i gdzie jadłam w czasie wakacji ;)). Od tamtej pory, a minęło już chyba z 10 lat, robiłam ten deser w brzoskwiniowym sezonie wielokrotnie.

Ważne jest tu tylko, żeby owoce użyte do zapiekania nie były przesadnie dojrzałe. Proponuję śmietanę podać niesłodzoną, tak jak zrobili to serwujący nam ten deser Francuzi - jej kwaskowaty smak świetnie kontrastuje z miodową słodyczą brzoskwiń.

Baked peaches

To idealny deser na wczesną jesień. W Portugalii ona jeszcze ciągle nie nadeszła, mamy jakieś przedziwne upały, nawet tutaj w Porto nad samym oceanem. Dzisiaj jednak szczęśliwie nadciągnęła po południu mgła i udało mi się ten moment wykorzystać, żeby chociaż na chwilkę włączyć piekarnik.

Baked peaches

Brzoskwinie z miodem

6 brzoskwiń
2 łyżeczki jasnego brązowego cukru
1 łyżka soku z cytryny
1/2 łyżeczki skórki otartej z cytryny
1-2 łyżki miodu (w zależności od wyjściowej słodyczy brzoskwiń)

crème fraîche lub gęsta kwaśna śmietana do podania

Wykonanie:
Włączamy grill w piekarniku (jeśli nie mamy grilla możemy ustawić piekarnik na 190ºC i rumienienie od góry). 

Brzoskwinie kroimy na pół i układamy przecięciem do góry w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy je cukrem, ścieramy na nie skórkę z cytryny i skrapiamy sokiem cytrynowym. Polewamy miodem. Zapiekamy aż zrobią się miękkie, przez ok. 15-20 min. Czas pieczenia zależy od twardości brzoskwiń - im twardsze tym będzie dłuższy.

Podajemy z kleksem niesłodzonej śmietany.

18 komentarzy:

  1. Wspaniałe te brzoskwinie. Soczyste i z pewnością przepyszne!:)
    Naprawdę prosty deser, a jak wygląda - mmmm - kusisz Aga!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite, że najprostsze desery smakują najlepiej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam brzoskwinie i prostota tego deseru mnie urzeka, smak brzoskwiń nie będzie niczym przyćmiony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, dokładnie o to chodzi, żeby nie przyćmić smaku brzoskwiń, a wydobyć go na pierwszy plan.

      Usuń
  4. Uwielbiam smak ciepłych brzoskwini, więc ten deser na pewno przypadnie mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czasem proste smaki są najlepsze, zachęciłaś do kwadratu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam. Nominowałam Cię do nagrody Versatile Blogger Award http://izyciezesmakiem.blogspot.com/ Zapraszam do zabawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono, serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  7. Zdecydowanie takie proste desery lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne zdjęcia i smakowite brzoskwinie. Zapamiętuje i na pewno wybróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo, ze od jakiegos czasu mam ochote na ciasta. Wszlkie! zjadlabym sernika, jablecznika, jakiegos z kremem, to TYM brzoskwinkom sie NIE OPRE! :D Kupie sobie w czwartek na ryneczku, o! taka bede!
    A, zeby bylo jeszcze "zdrowiej", to chlasne im jogurtu greckiego. Udalo mi sie kupic prawdziwy i teraz "szaleje"; Ech, mowie Wam...
    Pozdrawiam!
    Gochna vel Siostra

    OdpowiedzUsuń
  10. To ja z chęcia wypróbuję kwadratowe brzoskwinie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. wygladaja cudnie i z pewnoscia smakuja nieziemsko! musze zastapic jednak brzoskwinie nektarynkami, bo na tej mojej polnocnej polnocy brzoskwin juz nie ma, o ile w ogole byly w tym roku..;) pozdrawiam, karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, z nectarynkami też wychodzi świetnie. Wypróbowałam. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Często piekę brzoskwinie. Świetnie pasuje do nich odrobina rozmarynu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie udalo mi sie upiec... :(
    Zjaaadly mi sie ;) i tez byly pyszne ;) ale na pewno zrobie jeszcze jakies podejscie.

    Karolina, a gdzie jest ta Twoja polnocna polnoc?

    Pozdr
    Gochna vel Siostra

    OdpowiedzUsuń
  14. Och, pieczone brzoskwinie chodzą za mną od dawna, po obejrzeniu Twoich Agnieszko zdjęć, wiem, że zapiekę je już dziś i kropka :) I dziękuję za radę z grzałką grillową!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.