poniedziałek, sierpnia 20, 2012

Dżem z ananasów i żółtych śliwek z wanilią i rumem

Ananas and plum jam with rum

Wybaczcie mi proszę długie milczenie, ale w Portugalii ci, którzy nie są na urlopie w sierpniu muszą pracować za trzech, gdy reszta plażuje sobie w Algarve. Samo wybrzeże ze złocistymi klifami jest niczego sobie, ale w sierpniu lepiej go unikać jak ognia, ze względu na tłumy turystów. Zamiast złocistych klifów będzie dziś za to złocisto-pomarańczowy dżem, bo wreszcie dopadłam leżących ostatnio odłogiem garnków.

Ananas and plum jam with rum

Nie wiem dla kogo właściwie ja ten dżem smażę, bo mąż lata w kółko na Azory (wczoraj zdążył uciec przed kręcącym się tam huraganem Gordon), a synowi tłumy w Algarve zupełnie nie przeszkadzają i grasuje z koleżkami w Vila Moura. Ale w końcu przecież zaletą przetworów jest to, że mogą sobie trochę postać

Ananas and plum jam with rum

Nigdy jeszcze nie robiłam dżemu z dodatkiem ananasów. Ba, chodziło mi nawet po głowie, że nie można z nich robić przetworów, bo bromelina na to nie pozwala. Okazuje się, że ten enzym, jak na zwyczajną proteazę przystało rozkłada jedynie białkową żelatynę i nie pozwala jej się ściąć. Na roślinną pektynę w dżemach nie ma za to żadnego wpływu.

Ananas and plum jam with rum

Żeby było bardziej interesująco dodałam do dżemu jasne żółte śliwki, które dostałam ze znajomego sadu. Kolor gotowego dżemu jest pięknie złocisty, dodatkowo nakrapiany mikroskopijnymi czarnymi nasionkami z laski wanilii. Bardzo ładnie tę wanilię w dżemie widać i czuć. Kropką nad "i" jest jeszcze odrobina rumu.


Ananas and plum jam with rum


Dżem z ananasów i żółtych śliwek z wanilią i rumem

800 g pokrojonego na małe kawałki świeżego ananasa
800 g żółtych śliwek, wypestkowanych i pokrojonych na kawałki
600-700 g cukru
skórka grubo obrana z 1 cytryny,w postaci całej wstążki
sok z 1 i 1/2 cytryny
1 laska wanilii, przekrojona wzdłuż
1 op. pektyny 2:1 (1 kg owoców i 500 g cukru)
2-3 łyżki rumu

Zasypujemy owoce cukrem, dodajemy laskę wanilii, skórkę i sok z cytryny i zostawiamy aż owoce puszczą sok na 30 min. Powoli doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez 5 min. Po wystudzeniu wstawiamy na noc do lodówki.

Kolejnego dnia ponownie zagotowujemy i smażymy na małym ogniu przez ok. 15-20 min. Wyjmujemy wanilię i skórkę z cytryny. Miksujemy z grubsza owoce końcówką od robota (dzięki temu nie musimy owoców dłużej gotować, żeby się rozpadły). Dodajemy pektynę i rum i gotujemy w/g instrukcji na opakowaniu pektyny, zwykle są to 1 do 5 minut. Zdejmujemy z ognia i mieszamy do zniknięcia piany. Nakładamy gorący dżem do wyparzonych słoików i pasteryzujemy przez ok. 15-20 min.

22 komentarze:

  1. Pięknie ten dżem wygląda! Ciekawy przepis, myślę, że warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono, jeśli wypróbujesz, koniecznie daj znać. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Fantastyczny kolor! :) Bardzo pozytywny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Prawie wakacyjny .... prawie. ;)

      Usuń
  3. świetny pomysł na dżem :) u mnie w domu je sie tylko domowe i bardzo lubię oprócz tych tradycyjnych smaków zrobić kilka słoiczków czegoś nowego- ten brzmi super ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, u nas też tradycyjne muszą być koniecznie. Zwłaszcza truskawkowy i powidła, chociaż i do nich zawsze jakąś nową nutke smakowa przemycam. ;)

      Usuń
  4. A ja cieszę się z dżemów z borówek, jagód i malin... A Twoje są takie egzotyczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato, dla mnie tutaj te, o których piszesz są egzotyczne. Malin, borówek amerykańskich czy jeżyn jest tu tyle co kot napłakał, a ceny gorzej niż zawrotne. :)

      Usuń
  5. Tyle dobra w jednym, małym słoiczku - zazdroszczę potencjalnym degustatorom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pyszności prosto ze słoika ;) Jedne z moich ulubionych owoców połączone w dżemie - to musi być pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  7. mieszanka moich ulubionych smaków. czuję, że zrobię z tego przepisu użytek w najbliższym czasie. dzię-ku-ję za ten genialny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba skupię się na dżemie, bo tym huraganem na Azorach to się zaniepokoiłam - moja siostra właśnie tam odpoczywa. Chyba muszę do niej zadzwonić...

    Pozdrowienia, Agnieszko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, nie ma się czym niepokoić. Maciek to od początku bagatelizował i rzeczywiście już po wszystkim. Huragan minął wyspy z grupy zachodniej i obyło się bez większych szkód. Życzymy siostrze miłego wypoczynku na Atlantydzie. ;)

      Usuń
  9. Agnieszko - uff! Dzięki :)
    Te Azory to jej wielkie marzenie. Lubi portugalskie klimaty, a przed ostatnim wyjazdem do Porto poczytała sobie wpisy na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy przepis i ciekawy blog :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Musi być pyszny ten dżem! Uwielbiam dżemy, chętnie bym przygarnęła jeden słoiczek. Cudowny kolorek.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo pomysłowe połączenie smakowe. Chyba i ja coś takiego upichcę. Dzięki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. W tym roku pierwszy raz usłyszałam, jak ktoś nazywał te żółte śliwki "ananasowymi", dlatego tym bardziej pasuje mi połączenie owoców w Twoim dżemie :). Wygląda pysznie i złociście, a wanilia i rum zapewne doskonale podkreślają smak. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bom dia! Fantastyczny pomysł. smakowity! Pozdrawiam Adelina

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobiłam dżem wg Pani przepisu. Wyszedł mi najsmaczniejszy dżem, jaki jadłam w życiu :) Niestety słoiczki już się skończyły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie mi miło, że dżem tak smakował. Z ewentualna drugą partią dżemu trzeba będzie niestety poczekać na tegoroczny sezon śliwkowy.;) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. Ten dżem to full wypas na karcie moich fantazji kulinarnych. Drugi po dżemie z gomaru Piń. , który dla mnie wypada na miejscu 1. Będziecie wiedzieć o czym mówię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.