środa, lipca 25, 2012

Dżem z truskawek i pomarańczy z syropem balsamicznym




W tym roku trzymam się troszkę lepiej w ryzach pod względem przetworów niż w zeszłym. Zrobiłam dotąd tylko 3 dżemy. Ten szczególnie zasmakował mojej rodzinie. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu.






Połączenie truskawek i soku pomarańczowego już samo w sobie jest interesujące. Dodatkowo wzmacnia smak syrop balsamiczny. Jeśli nie zdobędziecie go w sklepie można go zrobić samemu z kilku łyżek octu, cukru i wina porto.





Dżem z truskawek i pomarańczy z syropem balsamicznym

1 kg truskawek
1 l soku świeżo wyciśniętego z pomarańczy
1 kg cukru
2 op. pektyny w proszku (typu 2:1, czyli na 2 części owoców i 1 cukru)
4 łyżki syropu balsamicznego (występuje on też pod nazwą balsamic glaze)*

Truskawki kroimy w kawałki, zalewamy sokiem pomarańczowym i zasypujemy cukrem. Odstawiamy na pół godziny. Doprowadzamy powoli do wrzenia i gotujemy na małym ogniu ok. 5 min. Studzimy i wstawiamy na noc do lodówki. 

Następnego dnia dodajemy pektynę i syrop balsamiczny ponownie doprowadzamy do wrzenia i gotujemy w/g instrukcji na opakowaniu pektyny (zazwyczaj ok. 2-3 min). Wyłączamy ogień i mieszamy aż do zniknięcia piany. 

Gorący dżemy nakładamy do wysterylizowanych gorących słoików i dobrze zamykamy. Ja pasteryzuję je jeszcze przez ok. 15-20 min.

*Można zrobić syrop samemu. W tym celu mieszamy ze sobą 6 łyżek octu balsamicznego, 6 łyżek wina porto oraz 6 łyżek cukru i gotujemy do otrzymania syropu. Odmierzamy 4 łyżki i dodajemy do dżemu. Resztę można wykorzystać jako polewę do deserów.

niedziela, lipca 08, 2012

Cytrynowe "odciski palców"




Rzadko piekę ciasteczka poza sezonem adwentowo-bożonarodzeniowym. Ciągle jednak nie mogę sobie poradzić z zatrzęsieniem cytryn w moim koszu na owoce - choć niby jesteśmy poza szczytem sezonu na cytrusy. Jak tylko mi się zaczynają kończyć, jakiś usłużny znajomy donosi mi kolejne kilogramy z własnego quintal (ogródka/podwórka). Te nadwyżki zresztą nie mogą dziwić w narodzie, który nieszczególną estymą darzy kwaśny smak. Oprócz dobrze posłodzonej lemoniady i dodatku do ryb nie bardzo widzę w portugalskiej kuchni zastosowania na te sterty owoców . ;)


Postanowiłam odświeżyć już kiedyś wypróbowany cytrynowy przepis. Nazwa "odciski palców" (a właściwie "odciski kciuka" za angielskim thumb print) bierze się stąd, że chyba najłatwiej zrobić zagłębienia na nadzienie właśnie naszym własnym kciukiem. W Polsce takie ciasteczka znane są od lat, nadziewane są jednak zazwyczaj dżemem i nie noszą takich fikuśnych nazw.




Nadzienie można zrobić w/g przepisu poniżej albo wykorzystać gotowy lemon curd (np. z tego przepisu). Bardzo sympatyczna jest chrupiąca posypka z cukru na wierzchu ciastek. Zapraszam serdecznie do wypróbowania przepisu.

 



Cytrynowe "odciski palców"

32 sztuki ciasteczek nakładanych gałkownicą do lodów o średnicy 3,5cm (czyli 2 blaszki po 16 sztuk)

Nadzienie cytrynowe (albo gotowy lemon curd):
1/3 szkl (85g) soku świeżo wyciśniętego z cytryn, przecedzonego
2 łyżeczki skórki startej z cytryny
5 łyżek cukru
1 jajko

Ciasto:
125g masła o temperaturze pokojowej
200g drobnego cukru
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
3-4 łyżki słodkiej 18% śmietanki
1 jajko
50 g mąki ziemniaczanej
350g mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

grubszy cukier do obtoczenia ciasteczek

Nadzienie cytrynowe:
Na małym ogniu rozpuścić cukier w soku cytrynowym. Zdjąć z ognia i dodać skórkę cytrynową. W miseczce ubić lekko jajko. Ciągle ubijając wlewać do ubitego jajka cienkim strumieniem sok z cukrem. Gdy ładnie się spieni wlać wszystko ponownie do rondla i nadal ubijać/mieszać na maleńkim ogniu. Gdy masa zacznie lekko gęstnieć i bąbelkować przy brzegach, natychmiast zdjąć z ognia i zostawić do wystudzenia (nie wolno jej zagotować, bo się zwarzy). Gdy będzie w temperaturze pokojowej przykryć i wstawić do lodówki.

Ciasteczka:
Nagrzać piekarnik do 180ºC.
Masło zmiksować z cukrem. Dodać śmietankę i wanilię, ponownie ubić. Przesiać mąki, proszek do pieczenia i sól. Dodać do masy maślanej 2 łyżki mąki, anastępnie jajko i dobrze ubić. Partiami dodawać resztę mąki krótko miksując na niskich obrotach. Gdyby ciasto było zbyt gęste można dodać więcej śmietanki, ale bez przesady, bo ciasteczka mogą się zacząć zbyt rozlewać przy pieczeniu. Wstawić ciasto na min 45 min do lodówki.

Gałkownicą do lodów nabierać jednakowe porcje ciasta i formować z nich w dłoniach kulki, obtaczając następnie ze wszystkich stron w cukrze. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i kciukiem robić w środku każdego ciastka zagłębienie. Nakładać do nich łyżeczką nadzienie cytrynowe lub lemon curd.

Piec przez ok. 15-20 min. Studzić na siatce.