poniedziałek, kwietnia 02, 2012

Szpinakowy przekładaniec z łososiem

1

Nie robię takich rzeczy na co dzień. Fikuśne przystawki wydają mi się zawsze zbyt wielkim zawracaniem głowy. Nawet gości przyjmuję zwykle czymś w rodzaju obiadu, gdzie pierwsze danie jest właściwie zawsze zupą. U nas w domu zresztą 8 osób (oprócz naszej trójki) to maksymalna dozwolona liczba gości. Większej ilości na raz nie potrafię opanować ani logistycznie, ani towarzysko. Zresztą mój stół maksymalnie mieści właśnie 8 osób, a że przyjęcia są u nas z reguły siedzące, a nie stojące, liczba zaproszonych w naturalny sposób sama się narzuca. Stąd może to moje lekceważenie przystawek.

Właściwie wyjątkiem są święta tak Bożego Narodzenia jak i Wielkiejnocy. Zawsze są u nas rodzajem, jak to się kiedyś mówiło, szwedzkiego stołu (czy ten termin jest nadal używany?) albo zimnego i gorącego bufetu. Ale i tak zasiadamy do nich do stołu, jak na porządną polską biesiadę przystało. Za to na tym stole zawsze goszczą tzw. zakąski. W Boże Narodzenie są to zwykle śledzie, sałatki, ryby w galarecie i mięsa na zimno. W Wielkanoc pozwalam sobie na mniej tradycyjne wynalazki.

Dzisiejsze danie robiłam już w zeszłym roku na Święta Wielkanocne i w zalewie pieczonych mięs, jajek i pasztetów było miłą odmianą. Wiosenne, lekkie, kolorowe i jak się okazuje wcale nie trudne do zrobienia.

2

Szpinakowy przekładaniec z łososiem

prostokątna blaszka o wymiarach: 40 x 27 cm 

Ciasto:
3 jajka
1/4 łyżeczki soli
50 g stopionego masła

115 g mąki
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
200 g szpinaku, ugotowanego, drobno posiekanego i dobrze odciśniętego z wody*
25 g startego parmezanu

Nadzienie:
200g serka kremowego typu philadelphia
200 g wędzonego łososia
po 1 łyżce posiekanych: pietruszki, koperku, szczypiorku
świeżo zmielony pieprz i sól do smaku


Ciasto:
Piekarnik nagrzewamy do 180ºC.
Jajka rozdzielamy. Żółtka miksujemy, dodajemy do nich stopione masło. Białka ubijamy na sztywno z solą. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, przesiewamy na masę żółtkowo-maślaną. Na koniec ostrożnie łączymy ze szpinakiem, ubitymi białkami i parmezanem.

Ciasto rozsmarowujemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, który wcześniej smarujemy masłem i wysypujemy mąką. Pieczemy przez ok. 15 min. Obracamy blaszkę z ciastem do góry nogami na ściereczkę i zdejmujemy z ciasta papier. Kroimy na 4 pasy w poprzek dłuższego boku.

Nadzienie:
Łososia kroimy w drobną kostkę. Mieszamy z serkiem i ziołami. Doprawiamy pieprzem i solą. 3 pasy ciasta smarujemy nadzieniem i przykrywamy czwartym nieposmarowanym. Owijamy szczelnie w folię aluminiową i zostawiamy na noc w lodówce.


* szpinak może być świeży lub mrożony

23 komentarze:

  1. Wygląda fantastycznie ! Koniecznie muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne, obłędne, oszałamiające. Zburzyłaś moje Wielkanocne menu bo muszę gdzieś teraz wcisnąć ten przekładaniec. Koniecznie.
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo elegancko. Pięknie będzie się prezentować na stole wielkanocnym.
    Smaki również jak dla mnie stworzone.
    Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda rewelacyjnie, smakowicie i kusząco :) w sam raz na wielkanocny stół :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo elegancka przystawka na wielkanocny stół i nie tylko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mama robiła kiedyś coś podobnego (tylko zwijane jak rolada) i było to pyszne!:) Zaglądam, czytam i oglądam zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię i łososia, i szpinak. Przepis bardzo ciekawy i wart wypróbowania, co niebawem nastąpi. U mnie też jest kilka propozycji na łososia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Smakowite, bardzo eleganckie i wcale nietrudne do zrobienia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ach, wygląda pięknie.
    wykwintny i elegancki. pełen klasy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście eleganckie danie. Nadaje się na prezydencki stół. Marta.

    OdpowiedzUsuń
  11. ale świetne! :D
    dodaję i zapraszam, http://mr-broccoli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapewne smakuje tak jak wyglada. A wyglada oblednie!;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo ale ładnie wygląda!:)
    chciałabym posmakować!

    OdpowiedzUsuń
  14. czy mrożony szpinak też gotujemy czy tylko rozmrażamy i odciskamy z wody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chwilę gotujemy, żeby nieco zmiękł i dopiero potem odciskamy.

      Usuń
    2. Olaboga, ale cudeńko! Majstersztyczek po prostu! NIe mogę się doczekać kiedy zrobię tę ślicznotę.

      Usuń
  15. Zrobilam, zajadalismy sie, pyszne do bialego wina:) dziekuje za ciekawy przepis. Zabeata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że Wam smakowało. I co prawda to prawda, do białego wina to danie jest jak znalazł. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Tak ładnie i równo ci wyszło, że siedzę i podziwiam. Naprawdę jestem pod wrażeniem :) A szpinak uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katie, to danko naprawdę nie jest trudne. Równe wyszło, bo po prostu przycięłam brzegi. ;) Zapraszam do wypróbowania.

      Usuń
  17. Właśnie w tym roku na Wielkanoc, robiłam podobne cudo lecz zwijane w roladdę.Pyszności! Muszę koniecznie wypróbować Twój przepis, jest troszkę inny,i wydaje mi się że może być też ciekawszy. Ja użyłam szpinaku mrożonego, porządnie odciśniętego na sicie. A zbliżają się męża urodziny....Pozdrawiam, Melisa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meliso, wiesz, że ja też początkowo zamierzałam to zrobić w formie rolady, ale jakoś w końcu wyszło inaczej. Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego dla męża.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.