piątek, grudnia 30, 2011

Bavarois z granatami i noworoczne życzenia


Bavarois

Bavarois, nazywane też kremem bawarskim, mimo nazwy jest francuskie z pochodzenia.  Deser jest banalnie prosty i ma zwykle efektowny kształt. Miał go już w swoim repertuarze na początku XIX wieku Carême, zwany królem kucharzy i kucharzem królów. Portugalczycy również bardzo crème bavaroise lubią i często przygotowują. Ja też się z nim zaprzyjaźniłam mieszkając na Półwyspie Iberyjskim  i często robię na deser. Bardzo popularna w sezonie jest wersja truskawkowa.

Grenade fruit

To co pokazuję dzisiaj to wariacja zimowa, z granatami na które sezon zaczyna się tu późną jesienią i trwa przez ładny kawałek zimy. Nie wiem jak wy, ale ja zawsze mam problemy z wyjmowaniem takich deserów z formy. Mimo, że w dzisiejszych czasach powinno być łatwiej, bo formy są zazwyczaj silikonowe, ja zawsze trzymam je w ciepłej wodzie za długo lub za krótko i kończę z roztopionym kremem lub jeszcze gorzej z kawałkami nieoderwanymi wewnątrz formy. Kto tych ceregieli z wyjmowaniem z formy nie lubi, może przygotować deser zwyczajnie (choć nie tradycyjnie, bo klasyczne bavarois jest zazwyczaj robione w fikuśnej formie do galaretki) w szklanych pucharkach. Granaty pięknie kontrastują ze śnieżnobiałym kremem. Tym deserem, zamiast tradycyjnym u nas w domu tortem, będziemy witać Nowy Rok. Owocowo-kremowym zestawem chcemy trochę odreagować makowo-bakaliowe słodycze świąteczne.

Czas na noworoczne życzenia. Jak to dość pokrętnie, ale całkiem logicznie sformułowała wczoraj Felicidade, moja koleżanka z pracy (notabene ma piękne imię - Felicidade to po portugalsku szczęście) - oby to co najlepsze w Starym Roku było tym co najgorsze w nadchodzącym Nowym Roku. Feliz Ano Novo!


Bavarois

Bavarois z granatami

forma o pojemności ok. 1,3 l

1 puszka (395 g) słodzonego mleka skondensowanego
sok i skórka otarta z 1 cytryny
500 ml śmietany kremówki
4 płatki żelatyny (ok. 2 płaskie łyżeczki żelatyny w proszku)
2 granaty

Sok i skórkę z cytryny mieszamy z mlekiem skondensowanym. Żelatynę moczymy w zimnej wodzie odsączamy zostawiając w rondelku ok. 3 łyżki wody i na minimalnym ogniu rozpuszczamy. Wlewamy ją do mleka z cytryną i dobrze mieszamy. Kremówkę ubijamy i łączymy z mlekiem. Przelaną zimną wodą formę lub pucharki wypełniamy kremem i zostawiamy do stężenia, najlepiej na całą noc. 

Przed podaniem kroimy wzdłuż na pół granaty i uderzając w skórę drewnianą łyżką wytrzepujemy z nich nasiona. Wyjmujemy formę z lodówki, wstawiamy do gorącej wody i wykładamy zastygnięty krem odwracając formę na duży talerz. Wokół bavarois rozsypujemy nasionka granatu. Jeśli przygotowaliśmy bavarois w indywidualnych porcjach posypujemy je po wierzchu ziarenkami granatu.

sobota, grudnia 24, 2011

Boże Narodzenie 2011

Xmas in Portugal


Wszystkim moim czytelnikom składam najserdeczniejsze świąteczne życzenia. Spędźcie to Boże Narodzenie tak jak sobie wymarzyliście. U nas w Porto aura tradycyjnie niezbyt zimowa. Zapraszam na migawki z naszego dzisiejszego przedpołudniowego spaceru.

Xmas in Portugal

Kwitną kamelie, bratki, pojawiają się pąki na azaliach. Znaleźliśmy nawet zagubioną hortensję. Jesteśmy też jak widać w sezonie cytrusowym. Spotkaliśmy również Mikołaja na rowerze nad rzeką. Bardzo życzliwie zgodził się na krótką sesję fotograficzną. Zaniepokoiło nas tylko, że gdzieś zgubił worek z prezentami. ;) Wesołych Świąt dla Was wszystkich!!

Xmas in Portugal

środa, grudnia 14, 2011

Śródziemnomorska rolada z piersi indyka

Mediterranean Roast Turkey Breast

Na święta mam swój żelazny repertuar, ale zawsze dumam co by tu nowego dodać w kwestii mięsnej. Prawie zawsze robię mój czosnkowy schab, ale w zeszłym roku tradycyjną u nas pierś indyka po jamajsku zastąpił dzisiejszy przepis.

Zawsze po kilku dniach Świąt dochodzę do wniosku, że bożonarodzeniowym problem jest brak świeżych i lekkich smaków. Bo trudno przecież do tej kategorii zaliczyć dania na bazie kapusty, grzybów czy maku. Ten przepis jest lekkim ukłonem w stronę śródziemnomorskiej kuchni. Pesto i pasta z suszonych pomidorów mają na celu dodać piersi z indyka trochę świeżości.

Ja użyłam domowego pesto z mojego przepisu zmiksowanego ze świeżą szałwią. Miałam w lecie oprócz papryk i pomidorów sporą hodowlę różnych gatunków bazylii. Również szałwia rośnie tutaj jak szalona. Mam jej na balkonie 2 wielkie donice, o które o zgrozo wcale się nie troszczę, a to miłe ziółko mimo to pięknie sobie radzi przez okrągły rok. W doniczkach był w tym roku w lecie taki gąszcz, że część szałwii wmiksowałam do bazyliowego pesto z całkiem przyjemnym efektem. Jeśli nie macie na podorędziu świeżej szałwii dajcie do nadzienia po prostu więcej zwykłego pesto.

Mediterranean Roast Turkey Breast

Rolada z piersi indyka z czerwono-zielonym nadzieniem


pierś indyka o wadze ok. 2,2 kg

Zielone nadzienie:
5 łyżek pesto
3 łyżki listków szałwii
2 ząbki czosnku
2 łyżki orzeszków piniowych
3 łyżki startego parmezanu
oliwa
sól i pieprz do smaku

Czerwone nadzienie: 
8 suszonych pomidorów w oliwie
2 ząbki czosnku
2 łyżki orzeszków piniowych
3 łyżki startego parmezanu
oliwa
sól i pieprz do smaku

Pasta do natarcia z zewnątrz:
3 ząbki czosnku
4 łyżki posiekanej natki pietruszki
2 łyżeczki suszonej cebuli
1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu
1 łyżeczka tymianku cytrynowego
1 i 1/2 łyżeczki skórki startej z cytryny
1 łyżka kaparów
1 łyżeczka soli morskiej
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
2 łyżki oliwy

plasterki boczku i liście laurowe do obłożenia rolady
bawełniana nitka do związania

Pierś indyka rozkroić ostrym nożem na prostokąt, który da się zwinąć w roladę.

Przygotować 2 rodzaje nadzienia. 
Pesto zmiksować w malakserze z szałwią, 2 ząbkami czosnku, 2 łyżkami orzeszków piniowych i 3 łyżkami parmezanu. Jeśli pasta jest za gęsta (musi dać się rozsmarować na mięsie) dodać trochę oliwy. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Suszone pomidory zmiksować z 2 ząbkami czosnku, parmezanem i orzeszkami piniowymi. Jeśli pasta jest za gęsta również rozcieńczyć ją oliwą. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Przygotować pastę do natarcia wierzchu miksując ze sobą w malakserze wszystkie składniki.

Na 1/3 powierzchni rozkrojonej piersi indyka (wzdłuż krótszego brzegu) nałożyć pastę pomidorową, na resztę powierzchni pastę z pesto. Natrzeć indyka z wierzchu ziołową pastą. Obłożyć plastrami bekonu. Związać bawełnianą nitką. Pod nitkę wsunąć kilka listków laurowych. Pierś włożyć do rękawa foliowego do pieczenia (lub zawinąć szczelnie w folię aluminiową) i zostawić na 3 godz lub na całą noc w lodówce.

Piec w nagrzanym do 200ºC piekarniku, najlepiej w foliowym rękawie do pieczenia (lub w folii aluminiowej). Czas pieczenia w moim wypadku wynosił ok. 1 i 1/2 godz (zwykle jest to ok. 45 - 50 min na 1 kg mięsa).

piątek, grudnia 02, 2011

Bożonarodzeniowy stollen z Drezna


Xmas Stollen

Nadszedł grudzień i jakoś niespodziewanie zrobiło się całkiem niedaleko do Świąt. Dla mnie to czas dumania, m.in. nad tym, co tym razem znajdzie się na naszym stole. :) Na pewno nie zabraknie starych tradycyjnych polskich potraw (np. uszek, które robiła moja wileńska prababcia, pasztecików z kapustą i grzybami, czosnkowego schabu mojej Mamy czy makowych strucli). Pojawią się też takie dania, bez których moja rodzina nie wyobraża sobie Świąt w naszym domu i stały się taką naszą młodszą nieco tradycją (jak śledzie po jurszczyńsku czy miodownik). 

Xmas Stollen

Będą też na pewno, jak co roku, jakieś nowości w świątecznym repertuarze. To też już stało się u nas zwyczajem, że zawsze wypróbujemy coś mniej typowego. Jeśli nowy przepis wszystkim zasmakuje ma nawet szansę wejścia do stałego świątecznego menu. Tak się stało z grzanym winem i piersią indyka z Jamajki, które od kilku lat goszczą obowiązkowo na naszym stole. Wychodzi na to, że mamy dość eklektyczne Boże Narodzenie.

Xmas stollen

Zapraszam Was dzisiaj do wypróbowania mojego ulubionego bożonarodzeniowego ciasta. Trochę mało patriotycznie jest nim, mający korzenie u naszych zachodnich sąsiadów, drezdeński stollen. 

Pełen bakalii, często jeszcze z marcepanowym wsadem, szczodrze pędzlowany masłem i obsypany grubą warstwą cukru pudru ma jeszcze tę dodatkową zaletę, że dobrze się przechowuje. To w przedświątecznym zamieszaniu jest cecha nie do pogardzenia, bo można przygotować go zanim jeszcze nadejdzie szczyt bożonarodzeniowej gorączki.

Xmas Stollen

Na krótką historię drożdżowego stollena i obrazkową instrukcję formowania ciasta zapraszam do nowego zimowego numeru Lawendowego Domu, gdzie w dziale "Prywatna Piekarnia" ukazał się mój przepis.

Nie lubiącym zabaw z formowaniem podpowiem, że można tę niemiecką struclę wrzucić do keksówki i tak upiec. Nie uzyskamy ściśle tradycyjnego kształtu (różnicę możecie zobaczyć na moich zdjęciach), ale gwarantuję, że smak się nie zmieni.

 Xmas Stollen

Bożonarodzeniowy stollen 

ilość: 2 sztuki

Zaczyn:
100g mąki
175 ml mleka
3 i 1/2 łyżeczki (11,5 g) drożdży instant lub ok. 45 g świeżych

Ciasto właściwe:
400 g mąki
1/4 łyżeczki soli
90 g cukru
1 jajko
150 g roztopionego masła
75 ml mleka
1/4 łyżeczki mielonego kwiatu muszkatołowca (lub gałki muszkatołowej)
1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
1/8 łyżeczki mielonych goździków
skórka starta z 1/2 cytryny

Dodatki do ciasta:
200 g suszonych owoców (w tym:
 100 g drobnych jasnych i ciemnych rodzynek i reszta żurawin, wiśni i czarnej porzeczki)
75 ml ciemnego rumu do namoczenia owoców
40 g drobno posiekanych migdałów
25 g smażonej skórki pomarańczowej, posiekanej w drobną kostkę
25 g smażonej skórki cytrynowej, posiekanej w drobną kostkę

Nadzienie (opcjonalne):

200 g masy marcepanowej
140 g cukru pudru
1 łyżka ciemnego rumu

Wierzch:

75 g roztopionego masła
75 g cukru pudru do posypania


WYKONANIE:

Zaczyn:
Przygotować zaczyn ze 150g mąki wymieszanej z drożdżami i mlekiem. Zostawić w cieple przykryty do wyrośnięcia na 30 min.

Ciasto właściwe:
Do aktywnego zaczynu dodać resztę mąki (400 g), wymieszanej z przyprawami, solą, cukrem i skórką otartą z cytryny. Wlać lekko roztrzepane jajko. Na koniec dodać roztopione masło i mleko. Wyrabiać w maszynie do chleba (na programie do wyrabiania ciasta), ręcznie lub w mikserze z hakiem do ciasta drożdżowego, aż ciasto będzie elastyczne i gładkie. Zostawić do wyrośnięcia aż podwoi objętość na ok. 1godz.

Dodatki do ciasta:
Na wysypanej mąką stolnicy spłaszczyć ciasto dłońmi na okrągły placek. Dodać owoce z rumem, migdały i smażone skórki z cytrusów. Zagnieść ciasto tak, aby równomiernie rozprowadzić bakalie w cieście. Podzielić na 2 części i uformować z nich kule. Każdą rozwałkować tak, aby ciasto było cieńsze w środku, a grubsze na dwóch przeciwległych końcach (z jednego końca nieco wyższe i grubsze niż z drugiego).

Nadzienie:
Zagnieść marcepan z cukrem pudrem oraz rumem i uformować w 2 wałki. Powinny być one nieco krótsze niż długość rozwałkowanego ciasta. Na środkowej cieńszej części ciasta wzdłuż grubszego i wyższego brzegu ułożyć wałek marcepanu. Zawinąć na niego przeciwległą część ciasta, wcześniej lekko podwijając boki ciasta na końcówki wałka, żeby marcepan nie wypłynął w czasie pieczenia.  Kantem dłoni ucisnąć ciasto z wierzchu wzdłuż, z obu stron wałka marcepanu. Jeśli nie używamy marcepanu formowanie ciasta jest w zasadzie identyczne, nie trzeba się jedynie martwić podwijaniem boków.

Owinąć stolleny wielokrotnie złożonymi pasmami folii aluminiowej (lub włożyć w metalowe obręcze albo nawet do zwyłej keksówki). Całą foliową konstrukcję umocować spinaczami biurowymi. Zostawić do wyrośnięcia do podwojenia objętości, mniej więcej na 45 min.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez ok. 30-40 min. Nie powinno się stollenów przepiec.

Po upieczeniu:
Jeszcze ciepłe stolleny szczodrze pędzlować  ze wszystkich stron roztopionym masłem i posypać grubo cukrem pudrem. Gdy wystygną zawinąć w folię przezroczystą i zostawić w szczelnym pojemniku. Tuż przed podaniem odświeżyć wierzch posypując dodatkową warstwą cukru pudru. Można je przechowywać do kilku tygodni, nadają się również do zamrożenia.