sobota, kwietnia 23, 2011

Wesołego Alleluja!

Happy Easter Holidays !

Wszystkim czytelnikom "Kuchni nad Atlantykiem" składam najserdeczniejsze życzenia wiosennych, radosnych i rodzinnych Świąt Wielkiejnocy.

środa, kwietnia 13, 2011

Mazurek "sezamie otwórz się"

Mazurek

Moi stali czytelnicy wiedzą, że prawie nie piekę tradycyjnych mazurków.  Po pierwsze brak mi talentu do ich ozdabiania, a po drugie szczególnie nie lubię grubej warstwy dość twardego kruchego ciasta, jakim  charakteryzuje się większość tych ciast.

Dzisiejszy mazurek będzie i tak dość tradycyjny, jak na moje możliwości, bo zdecydowałam się jednak mimo wszystko na kruche ciasto. Jednak jest ono po pierwsze - czekoladowe, a po drugie - bez jajek. Próbowałam je rozłożyć w jak największej blaszce, żeby nie było zbyt grube. Gruba ma być natomiast warstwa czekoladowej pomady, którą rozsmarowuje się na wierzchu kruchego ciasta (po upieczeniu zlewa się z nim trochę, dodając mu wilgotności).

Na górę mazurka idzie wszystko co wam fantazja podpowie (stąd nazwa nawiązująca do baśni z 1001 nocy). Orzechy, migdały, wiórki kokosowe, kawałki chałwy (z niej nie rezygnujcie, bo bardzo fajnie w mazurku po upieczeniu się prezentuje i smakuje).

Mazurek

Niezbędnym składnikiem tego ciasta jest przeogromna ilość czekolady - do pomady i na sam wierzch. Ja do posypania z lenistwa użyłam czekoladowych chipsów. Miałam takie z czekolady gorzkiej, mlecznej oraz o smaku karmelowym i orzeszków ziemnych. Możecie jednak je zupełnie spokojnie zastąpić dobrą gorzką, mleczną i białą czekoladą.

Ostrzegam, że jak na porządnego mazurka przystało, to ciasto jest bardzo słodkie. Ale mały kwadracik z małą czarną smakuje naprawdę wybornie. U mnie w domu niektórzy twierdzą, że ten kwadracik wcale nie musi być aż taki znowu mały. ;)

Mazurek

Mazurek "sezamie otwórz się"
 
blaszka 35 cm x 23 cm
 

Ciasto kruche:
250 g (1 i 3/4 szkl) mąki 
125 g (3/4 szkl) cukru pudru
30 g (1/3 szkl) kakao
szczypta soli
175 g zimnego masła

Pomada:
740 g (450 ml) słodzonego mleka skondensowanego
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
200 g gorzkiej czekolady ( min. 70% zawartości kakao)
 
Wierzch:
300 g czekoladowych chipsów (najlepiej mieszanka różnych smaków) lub czekolad białej, mlecznej i gorzkiej połamanych na niewielkie kawałki
60 g orzechów pekan lub włoskich, połamanych na kawałki
30 g migdałów pokrojonych w słupki
1/2 szkl grubych wiórków kokosowych
150 g chałwy, grubo pokruszonej   

Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Przesiewamy mąkę z kakao, cukrem pudrem i szczyptą soli. Dodajemy zimne masło pokrojone w małą kostkę i szybko zagniatamy kruche ciasto (będzie to bardziej kruszonka niż ciasto). Kruszynkami wylepiamy wyłożoną papierem do pieczeni blaszkę i podpiekamy przez ok. 10 min. Wyjmujemy spód, ale piekarnik pozostawiamy włączony.


Do rondelka wrzucamy składniki pomady: pokruszone 200 g czekolady, mleko skondensowane i ekstrakt waniliowy i na maleńkim ogniu podgrzewamy ciągle mieszając do całkowitego rozpuszczenia się czekolady. Masę wylewamy na upieczony spód (lekko przestudzony, ale nie musi być zimny). Posypujemy wierzch pozostałymi składnikami (chipsami czekoladowymi, orzechami, migdałami, chałwą i kokosem). Dopiekamy przez ok. 15-20 min w temperaturze 180ºC.





Inne moje wielkanocne przepisy: