środa, sierpnia 03, 2011

W powodzi tempranillo czyli Bodega de Montebaco

Montebaco
Wnętrze Bodega Montebaco.

Naszego drugiego dnia w Ribera del Duero mamy umówione spotkanie z właścicielem Bodegas Montebaco. Bodega ma ogromny atut - znakomitą punktację w hiszpańskich guias de los vinos (przewodnikach po winach) i rozsądne jak na tę okolicę ceny.

Na oko 30-letni Pan Manuel Esteban Martins podjeżdża nonszalancko ubłoconym jaguarem i wita nas w Finca Monte Alto, jednej z winnic swojej rodzinnej firmy. Przesiadamy się do jeepa i jedziemy pomiędzy winoroślą, na wzgórza otaczające dolinę Duero. Ta okolica wznosi się 100 m ponad poziom rzeki, osiągając wysokość bezwzględną ok. 900 m n.p.m. Każde 100 m wysokości to o tydzień późniejsze winobranie. Tutaj ma ono miejsce zazwyczaj w pierwszym tygodniu października. Geograficznie cała dolina wyżłobiona jest przez rzekę Duero w płaskowyżu nazywanym meseta, zajmującym całe centrum Półwyspu Iberyjskiego.

Kiedyś była tu wioska należąca do markiza Alonso Pesquera, w której mieszkało 40 rodzin. Mieli swoją kaplicę (którą właściciele winnicy zachowali do dzisiaj i która nadal funkcjonuje), doktora i 50 ha ornej ziemi. Teraz cały ten teren, zakupiony przez dziadka obecnego właściciela w 1982 r.,  zajmują winnice. Ziemia jest gliniasto-wapienna, z mulistymi rzecznymi osadami, a klimat ekstremalny. Latem jest skwar do 40ºC i wieją suche wiatry. W zimie temperatury spadają do -10ºC, a wiosną nierzadkie są gwałtowne burze. Pięknie to pokazują w tym linku. To dokładnie warunki potrzebne do szczęścia winogronom odmiany tempranillo. Jak mówi kolejny sławny krytyk Oz Clarke tej winorośli potrzeba zimna, żeby wydobyć naturalną elegancję i kwasowość gron i potrzeba gorąca, żeby skoncentrowały się w nich cukry, a w skórce zintensyfikował kolor.

Montebaco
Finca Monte Alto. Niedojrzałe grona tempranillo. Wnętrze bodegi i flagi przed nią powiewające.

Winorośl ma tu odpowiednio 15, 30 i 60 lat. Zbierają ok. 4000 kg winogron z hektara, czyli niewiele. Jest to wręcz celowe, gdy krzewy rodzą zbyt dużo gron usuwa się je, żeby uzyskać w pozostałych większą koncentrację smaku (jest to tzw. poda en verde- "zielone przycinanie", które ma miejsce w maju i czerwcu). O podobnej technice słyszeliśmy już m.in. w Alzacji. Same grona tempranillo są niewielkie. Sadząc nowe krzewy najpierw wsadza się do ziemi pień z korzeniem odpornym na filokserę, a dopiero potem szczepi. Pan Manuel sadzi też eksperymentalnie odrobinę odmiany Merlot i Cabernet Sauvignon. Winiarzy cieszą tu gorące lata. Jednym z najlepszych ostatnich roczników był upalny 2007. Obecny rok również zapowiada się całkiem nieźle. Deszcz, będący największym wrogiem winobrania, pada tu w ciepłej porze roku rzadko, może stąd te same dobre zbiory na listach winnic, o których wspominałam w poprzednim poscie.

Jedziemy teraz do samej bodegi. Rozłożysty główny budynek otoczony cienistym ogrodem pochodzi z 1840 r. i zbudowany był jeszcze przez nadmienionego już markiza. Powiewają cztery flagi - UE, Hiszpanii, Kastylii i Leon oraz regionu Ribera del Duero. Jesteśmy więc ścisle usytuowani w przestrzeni kulturowo-geograficznej. Hiszpanie bardzo cenią swoją regionalną odrębność, sięgającą tu korzeniami jeszcze średniowiecznych księstw.

Montebaco
Bogeda Montebaco w pełnej krasie.

Po winobraniu winogrona idą w winnicy do pneumatycznej prasy. Fermentacja ma miejsce w 18-19ºC w wielkich zbiornikach z nierdzewnej stali. Od stycznia - w zależności od gatunku - wino dojrzewa odpowiednią ilość czasu w dębowych beczkach, tym razem w 16ºC. W 80% używany jest dąb francuski, w 20% amerykański. Od zbioru do wypuszczenia na rynek w przypadku najprostszego wina upływają ponad 2 lata. Oficjalnie prawo pozwala na sprzedaż nowego rocznika od 1 listopada każdego roku. Teraz właściciel i jego tradycyjnie wykształcony we Francji enolog Cesar Muñoz, szykują się do wypuszczenia swojego wina z 2009. Nie stosują tu klasycznego w Hiszpanii podziału na crianza, reserva i gran reserva. Nazywają je jedynie first label, premium i second label. To ostatnie nosi nazwę Semele (leży w beczkach 12-14 miesięcy), first label to po prostu Montebaco (odpowiednik crianza w tradycyjnej klasyfikacji, tu leżakujące 13-18 miesięcy w beczkach), a najlepsze to Montebaco Vendimia Selecionada. Tego ostatniego właściciel maksymalnie wypuszcza 5000 butelek, w gorszych latach odpowiednio mniej.

Montebaco
Manuel Esteban ze swoimi winami.

Rocznie bodega produkuje ok. 200.000 butelek. Właściciel uprzejmie wspomina, że sprzedał nawet kilka skrzynek wina do Polski (zainteresowanym służę informacją, gdzie je kupić). Główny jednak eksport idzie do USA, Meksyku, Belgii, Szwajcarii, Niemiec i ... Chin. O tym ostatnim kierunku słyszymy od europejskich winiarzy coraz częściej. Widać Chińczycy nie tylko produkują, zaczynają też konsumować. Szczęście jedyne...

Teraz czeka nas najmilsza część naszej wycieczki - degustacja. W sali ozdobionej zdjęciami 3 pokoleń rodziny Esteban Martins, obwieszonych myśliwskimi trofeami, siadamy przy obszernym okrągłym stole. Zaczynamy od ... białego wina. Okazuje się, że w powodzi czerwonego wina znalazła się też kropla białego. Firma ma trochę winnic poza Ribera del Duero w D.O. Rueda, gdzie hoduje szczep verdejo. Potem już toniemy w tempranillo. Degustujemy od najprostszego do najcenniejszego trunku i za każdym razem mamy niezwykle przyjemne wrażenia. W każdej butelce jest mnóstwo intensywnych owoców, ale im wino dłużej przechowywane w beczkach tym bardziej mają one smak konfitur. Zawsze są też wyczuwalne taniny i przyprawy. Im wyższa klasa wina (i tym samym dłuższe przechowywanie) tym łagodniejsze i delikatniejsze lub jak mówią Hiszpanie redondos (zaokrąglone). Ogólnie rzecz biorąc balans między nutami owoców, kwasowością i taninami jest godny podziwu. Właściciel poleca swoje tempranillos do czerwonego mięsa, a zwłaszcza jagnięciny.

Montebaco
W trakcie degustacji....

Z dwoma przenośnymi lodówkami w bagażniku, wypełnionymi do pełna bachusowym trunkiem, żegnamy gościnną Ribera del Duero i udajemy się trochę bardziej na południe. Tym razem, żeby nacieszyć oko hiszpańskimi krajobrazami. ¡Hasta luego!

10 komentarzy:

  1. Świetna relacja. A gdzie można kupić?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tam fajnie :) Śliczne zdjęcia.
    Pan Manuel tez całkiem całkiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapitalny opis i fotografie. Chciałabym tam być. Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Notatki degustacyjne ( cz. 1 ): Montebaco różowe z 2010 roku, mieszanka Tempranillo ( 50% ) i Merlot ( 50 % ). 2 miesiące fermentacji w zbiornikach. Butelkowane w grudniu 2010 roku. Kolor czereśniowy. Zapach malinowy, kwiatowy i leciutko mineralny. W ustach wyczuwa się lekka słodkość, nuty arbuza, malin, białego melonu. Lepkość w ustach bardzo przyjemna. Wino ciekawe. Polecam. Pite lipiec 2011.

    OdpowiedzUsuń
  5. Notatki degustacyjne ( cz. 2 ): Montebaco Vendma Seleccionada 2006:100% Tempranillo czli Tinto Fino. 15 miesiecy w beczkach.
    .
    Zapach wspaniały i ewoluujący w czasie. Nuty dymne, konfitury, box of cigars, kakao, czekolada, może trochę wanilii, ciemne owoce, skora, Piękne, piękne zapachowe tempranillo.
    .
    Kolor: bardzo ciemna czereśnia.
    W ustach wytrawne, dymne i lekko przyprawowe, w gardle: dymne, suche i taninowe. Struktura dobra, ale nie naj, najlepsza. Malo geste.
    .
    Pite sierpień 2011.

    OdpowiedzUsuń
  6. Notatki degustacyjne ( cz. 3 ): Montebaco czerwone 2007.
    Kolor bardzo, bardzo ciemno czereśniowy.
    Zapach: cynamon, owoce, świeża beczka.
    Smak: owoce i dobrze zbalansowana wytrawność. No końcu przyprawy. Wino potężne, mocne i długim końcu.
    Pite lipiec 2011.

    OdpowiedzUsuń
  7. Thank you Agnieszka i Maciek, was a pleasure to taste our wines with you. Manuel

    OdpowiedzUsuń
  8. Notatki degustacyjne ( cz. 4 ): białe Montebaco 2010 rok. To nie Ribeira del Duero, lecz Rueda. Zrobione w 10% z winogron Verdejo.
    .
    Zapach slaby i "metaliczny", a nawet lekko "terpentynowy". Nieciekawie.
    .
    Kolor: Nieciekawy, słomkowy.
    .
    W ustach nieciekawe, długie.
    .
    Pite sierpień 2011.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jadalnepijalne, kupić można w Enoteka Polska. W dziale Czerwone:Hiszpania, mają w spisie 3 wina z Montebaco. http://www.enotekapolska.pl/index.php/wina

    Majanko, dziękuję za jak zwykle uroczy komentarz. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Kasiu, dziękuję bardzo. I trzymam kciuki za Twoją podróż do Ribera.

    Manuel, the pleasure was ours. Hasta la vista!

    OdpowiedzUsuń
  10. Qué orgullo ver fotos de mi pais en un blog como el tuyo!
    Gracias, un saludo

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.