Wiosna u nas w pełni, więc właściwie każdą wolną chwilę spędzam w naszym przydomowym mini-ogródku. Sadzę pomidory i papryki, podlewam sałatę i doglądam ziół. Wszystko hodowane jest w doniczkach, na skrawku ziemi, od północy osłoniętym przez wysoką skalną ścianę, wyznaczającą bieg rzeki Douro. Chroni nas ona trochę przez atlantyckimi wiatrami, ale jednocześnie kradnie sporo słońca, tak potrzebnego zwłaszcza ciepłolubnym paprykom. Te ostatnie mnie trochę zaskoczyły. W tutejszym klimacie przetrwały sobie spokojnie zimę i już zaczynają owocować drugi rok z rzędu.
W chwilach odpoczynku od ciężkiej pracy fizycznej popijam sobie w moim zielonym zakątku kawę, odurzając się zapachem kwitnącego już od kilku tygodni pnącego jaśminu i cieszę oczy powoli już przekwitającymi azaliami (rosną u nas w straszliwym cieniu, łapią tylko kilka promyków słońca dziennie i dlatego bardzo późno kwitną, jak na Portugalię). A skoro już mowa o kawie, to przydałoby się do niej coś słodkiego, zwłaszcza że moje ciężko pracujące dziecko (uczy się do majowych egzaminów IGCSE) też myszkuje w poszukiwaniu jakichś szybko przyswajalnych węglowodanów.
Musiałam więc znowu upiec sernik, żeby nie było narzekań i kręcenia nosem. Trzeba czasem spełniać synowskie zachcianki, nawet jeśli są trochę monotonne (chce zazwyczaj sernik, mufinki albo ciasto bananowe). Sernik jest bardzo prosty, wręcz banalny - na kakaowym spodzie i z taką samą kruszonką. Zrobiony na bazie serka homogenizowanego i kremowego, bo o nie tutaj o wiele łatwiej niż o twaróg z prawdziwego zdarzenia. Żeby nie było całkiem nudno do kruchego ciasta i do masy serowej dodałam trochę naszego ulubionego kokosu.
Czarno-biały sernik kokosowy
blaszka o wymiarach wewnętrznych 40 x 26 cm, o głębokości minimum 5 cm
Ciasto kruche:
400 g mąki
20 g (3 łyżki) kakao
1/8 łyżeczki soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50 g (8 łyżek) wiórków kokosowych
100 g cukru
250 g zimnego masła
2 żółtka
Masa serowa:
1 kg gęstego serka homogenizowanego 20% tłuszczu (ja użyłam niemieckiego speisequark )
400 g serka kremowego typu philadelphia
50 g wiórków kokosowych
315 g (1 i 1/2 szkl) cukru
1 i 1/2 łyżeczki zapachu do serników (opcjonalnie)
1 łyżka startej skórki pomarańczowej
4 żółtka
100 g masła roztopionego
40 g (1 op.) budyniu waniliowego
6 białek
szczypta soli
70 g cukru
Ciasto kruche:
Mąkę przesiać z kakao i proszkiem do pieczenia. Dodać sól, cukier
i wiórki kokosowe oraz zimne pokrojone w kostkę masło. Wetrzeć masło w mąkę aż otrzymamy kruszynki. Dodać żółtka (wszystkie białka zachowujemy do masy) i zagnieść ciasto w kulę. Podzielić ciasto na 2 części (ta porcja, która pójdzie na spód powinna być nieco większa). Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na co najmniej 1 godz.
Masa serowa:
Nagrzać piekarnik do 170ºC. Sery zmiksować z 315 g cukru, olejkiem zapachowym, skórką pomarańczową i kokosem. Dodawać po jednym żółtka nadal ubijając. Wmiksować wystudzone roztopione masło, a następnie budyń. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli i 70 g cukru. Wmieszać białka ostrożnie szpatułką do masy serowej.
Zetrzeć większą część ciasta na spód blaszki. Lekko docisnąć dlońmi. Nałożyć masę serową. Na wierzch zetrzeć resztę ciasta. Piec przez ok. 1 godz. Wystudzić w piekarniku.








30 comments: