czwartek, stycznia 21, 2010

Sernik z trzema czekoladami

Three chocolate cheesecake

Dzisiaj sernik z okazji 4 urodzin bloga i moich imienin. Różnica jest jednodniowa, więc mam nadzieję, że przymkniecie oko na wspólne obchody (pierwszy post opublikowałam 20/01/2006). Wykorzystam okazję, żeby z okazji rocznicy podziękować wszystkim moim czytelnikom za udział w tworzeniu tego blogu. To dzięki Waszym komentarzom i mailom, no i oczywiście dzięki temu, że oglądacie i czytacie tę stronę stała się rzecz - jak na moje możliwości i słomiany zapał do tego typu przedsięwzięć - dość nieoczekiwana : jakoś tak mimochodem okazało się, że w miarę regularnie piszę już tutaj od ładnych paru. Wspomnę jeszcze o miłej niespodziance, o której dowiedziałam się dzięki Komarce - w "Rzeczpospolitej" ukazał się  niedawno artykuł o blogach kulinarnych, w którym wspomina się również Kuchnię nad Atlantykiem.

Wracając do dzisiejszego ciasta - to mój pierwszy w tym roku sernik. I tak długo przetrzymałam na głodzie moich sernikożerców. Czekoladowy i trójwarstwowy, nie zanadto słodki. Warstwa z ciemnej czekolady jest bardzo wyrazista i lekko wytrawna w smaku. Przyjemnie kontrastuje z delikatniejszymi masami z mlecznej i białej czekolady.

b


Sernik z trzema czekoladami

tortownica o średnicy 23 cm

Spód:
150 g czekoladowych herbatników
50 g
(ok. 3 łyżek) miękkiego masła

Masa serowa:
1 kg gęstego serka homogenizowanego typu quark (20% tłuszczu)
150 g cukru
25 g
(ok. 3 łyżek) skrobi kukurydzianej
4 jajka
150 ml kwaśnej śmietany (20% tłuszczu)
1 łyżka ekstraktu z wanilii

100 g ciemnej czekolady
100 g mlecznej czekolady
100 g białej czekolady
4 łyżki słodkiej śmietanki (minimum 15% tłuszczu)


Spód:
Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Ciastka miksujemy z masłem w malakserze. Wykładamy otrzymaną masą spód tortownicy (ja dla pewności, że nic nie przecieknie, wykładam ją wcześniej folią aluminiową), ubijając ją dnem szklanki. Podpiekamy przez 10 - 12 min.

Masa serowa:
Ser miksujemy z cukrem i skrobią do uzyskania gładkiej masy. Przy nadal pracującym mikserze dodajemy pojedynczo jajka, a następnie kwaśną śmietanę i ekstrakt waniliowy. Miksujemy krótko, tylko do połączenia składników.

Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. W 3 większych miseczkach roztapiamy 3 rodzaje czekolad z dodatkiem śmietanki (śmietanka i czekolada muszą się znaleźć w miseczce jednocześnie, nie można dodawać śmietanki do rozpuszczonej czekolady, bo ta ostatnia się zważy), zaczynając od białej, potem mlecznej i na końcu czarnej. Do białej i mlecznej dodajemy po 1 łyżce śmietanki, natomiast do gorzkiej czekolady 2 łyżki. Można to zrobić w "bain marie" lub jeszcze wygodniej w mikrofalówce (ja nastawiam na 360 W i 50 sekund, wyjmuję lekko roztopioną i intensywnie mieszam do całkowitego rozpuszczenia).

Do każdej z czekolad, po lekkim ich wystudzeniu, dodajemy ok. 1/3 masy serowej (u mnie to było wagowo mniej więcej ok. 500 g masy serowej na każdą porcję) i intensywnie mieszamy trzepaczką do piany aż do połączenia składników. Początkowo może się wydawać, że skończymy z grudkami czekolady w masie, ale w miarę mieszania wszystkie znikają.

Na wystudzony spód wlewamy białą warstwę, następnie łyżką bardzo ostrożnie i równomiernie nakładamy masę z mlecznej czekolady. Na samych wierzchu w taki sam sposób rozprowadzamy masę z ciemnej czekolady.

Pieczemy przez 15 min w 180ºC, a następnie przez 1 godz - 1 godz 15 min w 160ºC. Masa serowa powinna by ścięta (sztywna wzdłuż brzegów) i lekko wilgotna w środku ciasta. Zostawiamy sernik do wystudzenia w minimalnie uchylonym piekarniku (ja robię szczelinę wsuwając trzonek drewnianej łyżki w drzwiczki). Zostawiamy na noc w lodówce.


105 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że sernik robi wielkie wrażenie! Chętnie przygotuję go na jakąś specjalną okazję!

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny... ja robię podobny ale na zimno..

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno nic mnie tak nie powaliło od pierwszego wejrzenia i wrażenia :)
    Koniecznie muszę zrobić, poczekam tylko na jakąś uroczystą okazję, bo taki sernik zasługuje na odpowiednią oprawę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooooo! To zdjęcie w przekroju!
    Zrobiłam się wściekle głodna:)
    PS Gratuluję artykułu w RP. Fajnie, że polskie blogi kulinarne są coraz popularniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko to ja Ci życzę wszystkiego najlepszego z okazji imienin i kolejnych urodzin bloga :) Ciesze się, ze jesteś tutaj z nami i dzielisz sie swoimi przepisami i podróżami, o których szczególnie lubię czytać :) A więc bloguj tutaj jeszcze 100 lat!

    Sernik bardzo mi się podoba i pewnie niedługo sie na niego skuszę:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i imienin:)
    Jako sernikozerca jestem na tak, nawet baaardzo na tak:)
    Lubie quark, wtedy sernik jest taki lekki.
    Pozdrawiam i 100 lat!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ to prawdziwe dzieło sztuki! Wszystkiego najlepszego Agnieszko.
    Iwona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Agnieszko gratuluję wspaniałego podwójnego święta :)
    To ja dziękuję że jesteś o tworzysz to wspaniałe miejsce, bo to między innymi dzięki niemu powstał mój Kuchenny Stół. Jesteś dla wielu ludzi inspiracją i wspaniale opowiadasz o pięknych miejscach i dobrych winach. Bądź, bierz nas za ręcę i oprowadzaj po wspaniałych krainach i nigdy nie znikaj :*

    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny! Uwielbiam serniki z czekoladą. Robiłam z białą, robiłam z gorzką, ale nigdy z trzema na raz!

    OdpowiedzUsuń
  10. Urodzinowe serdeczności!
    Cudowny sernik!

    OdpowiedzUsuń
  11. Agnieszko, wszystkiego najsmaczniejszego z obu okazji :) A serniczek boski. Jestem nim zachwycona i wiem, że będę musiała niedługo go upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  12. po miłych doświadczeniach z sernikami z białą czekoladą, chętnie wzięłabym się za ten. wygląda bosko! I ta śliczna patera..

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli ten sernik smakuje tak dobrze jak wygląda, to będzie królował na naszych rodzinnych przyjęciach. Bo zdecydowanie należymy do sernikożerców ;)Nie przepadam za czekoladą, ale w takim serowym towarzystwie brzmi fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Agnieszko,
    jesteś absolutnie niesamowita!
    Tak pięknego sernika dawno nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
  15. Sernik wygląda po prostu a-bso-lu-tnie doskonale:)
    Gratuluję artykułu Agnieszko i wszystkiego dobrego z okazji Twojego święta:D

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  16. mmm ..., serniczek :)
    wszystkiego najlepszego z okazji urodzinowo-imieninowej (ja tez mam dzis Agnieszke : ) )
    a my dziekujemy Ci, ze dzielisz z nami swoje pasje, dla takich jak ja (na nie swojej ziemi) to cos wiecej niz tylko ciekawe notki :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekny sernik. I piekna patera :) Wszystko jest u Ciebie doskonale :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Agnieszko! Sernik wyglada znakomiecie! Wszytkiego najlepszego oraz wpanialych niezapomnianych podrozy :)

    Agnieszka kwietniowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Agnieszko-wszystkiego najlepszego z okazji tej podwojnej uroczystosci!!!!!Gratuluje artykulu,a ten sernik jest obledny po prostu!!!!!jak najbardziej mozna go nazwac jubileuszowym :) :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Agnieszko, po pierwsze to wszystkiego najlepszego:)
    Po drugie, stesknilam sie juz strasznie za sernikiem! podobnie jak reszta mojej rodziny, Twoj serniczek wyglada tak wspaniale, ze chyba nie bede juz dluzej zwlekac tylko zaraz pobiegne do sklepu po twarog i czekolade! :) pychota!

    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  21. Agnieszko, sernik robi wrazenie. I piekna patera, kolorem wpasowana :)

    Gratuluje pieknej rocznicy i zycze spelnienia marzen i realizacji kulinarnych pragnien z okazji imienin.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystkiego najlepszego! Zazdroszczę tego torcika...

    OdpowiedzUsuń
  23. Agnieszko, życzę Ci wszystkiego najlepszego, zdrówka, uśmiechu, radości i słońca, wspaniałych pomysłów i wielu takich wspaniałych blogowych rocznic!
    Uwielbiam Twojego bloga, Twoje zdjęcia, podróze i pysznosci, które nam serwujesz:)

    Sernik wygląda po prostu niesamowicie, jestem pewna, ze smakuje niebiańsko!:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Agnieszko jestem pod wrażeniem!!! Wygląda obłędnie!!! Wszystkiego dobrego życzę! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Agnieszko, wszystkiego dobrego zycze na Twoje Imieniny i gratuluje kolejnej rocznicy Twojego wspanialego bloga!!!
    Swoimi historiami, zdjeciami i przepisami pobudzasz nasza ciekawosc i chec podrózy, otwierasz nasze oczy na wspaniale widoki i oczywicie nieustannie budzisz nasz apetyt:)
    Trzymaj tak dalej!
    Co do sernika, który wyglada przepysznie, to planuje zrobic go w przyszlym tygodniu, na urodziny Marco.
    Bardzo serdecznie pozdrawiam
    AniaPP
    PS. Chcialabym równiez pogratulowac bloga Lukaszowi: ciekawe tematy i swietny jezyk:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Agnieszko, taki sernik, jak sądzę, mógłby "obsłużyć" nie tylko blogowe urodziny i imieniny, ale pewnie i wiele innych ważnych uroczystości. :) Wygląda przepięknie! :)
    A dla Ciebie przysyłam moc uścisków i życzenia kolejnych wielce smacznych blogowych lat. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Agnieszko spełnienia marzeń - tych wielkich i malutkich, podróży , cierpliwości do pisania i pieczenia..... dziekuję za cudownego bloga , za to,że jesteś.... a sernik ? cudo :) Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszystkiego naj...naj...i oby blog cieszył nasze oczy i podniebienia jeszcze wiele wiele lat!
    Sernik bardzo malarski...pyszny zapewne!

    OdpowiedzUsuń
  29. Agnieszko! Ten sernik wygląda wprost fantastycznie! Dech mi zaparło na jego widok! Boski! Muszę kiedyś zrobić. Wszystkiego najlepszego z okazji imienin oraz gratuluję prowadzenia bloga i dziękuję za ciekawe relacje, piękne zdjęcia i świetne przepisy! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. O Jezusie, jaki apetyczny ten kawałek na pierwszym zdjęciu, ja taki kcem!
    Artykuł w Rz przeczytany i tak sobie myślę, że od teraz Twój blog będzie dla mnie się nazywał "Z pamiętnika młodej lekarki" :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Gratulacje z okazji rocznicy i artykułu. A sernik wygląda obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wszystkiego najlepszego Agnieszko! Sernik wyglada oblednie :) Uwielbiam wszystko, co ma w sobie trzy czekolady (jest taki pyszny mus w jednej z moich ulubionych cukierni...), a jako ze serniki kocham nad zycie, to polaczenie to wydaje mi sie wprost dla mnie stworzone ;)
    Powtorze za Lu - takie ciasto wymaga odpowiedniej 'oprawy' ;)

    Pozdrawiam Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  33. do wszystkich komentujących i w uzupełnieniu wpisu na blogu:
    Jako jeden z opisywanych przez Agnieszkę "sernikożerców" muszę podzielić się z Wami wrażeniami:
    Sernik dzięki obecności czarnej czekolady był idealny w swojej słodyczy: nie za słodki, ale równocześnie pełny czekoladowego szczęścia.
    W dotyku łyżeczką był miękki, kremowy ale także nieco kruchy.
    W ustach kremowy, delikatny, ale i lekko mazisty, z trzema czekoladami świetnie się komponującymi.
    Pozostawiał w ustach długi smak, ale również nie-do-opanowania tęsknotę za następnym kawałkiem.

    OdpowiedzUsuń
  34. Och, Agnieszko, sliczny!!! Od razu zapragnelam go zrobic. Mam jednak mala lamiglowke, zastanawiam sie, jak znalezc we Francji, gdzie mieszkam, gęsty serek homogenizowany typu quark. Moze wiesz, ktorego sera mozna by uzyc? Jakim ewentualnie zastapic?

    I gratuluje 4 urodzin bloga, skladam Ci jednoczesnie zyczenia imieninowe!
    Serdecznie pozdrawiam.

    Elwira

    OdpowiedzUsuń
  35. Do Maćka - ależ Ci zazdroszę, że już jadłeś ów sernik, szczęściarzu.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie powiem, podoba mi się! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wszystkiego najlepszego :)
    A na widok sernika dostałam nieeleganckiego ślinotoku

    OdpowiedzUsuń
  38. Do wszystkich komentujących :
    Ogromnie dziękuję za życzenia i gratulacje. Jestem szczerze zaskoczona, że tyle osób tu zawitalo je złożyć. Naprawdę niezwykle mi miło.
    Cieszę się również bardzo, że sernik Wam się podoba, tym bardziej że to całkowicie moja kreacja. Te 3 warstwy rzeczywiście nieźle smakują, co jak widać potwierdza mój mąż, który jest dopiero sernikożercą numer 2 u nas w domu. :)

    Izaa , oj na zimno to też bym chciała spróbować. Ja sama w przeciwieństwie do Maćka i Łukasza chyba nawet wolę serniki na zimno niż te pieczone. :)

    Lu, to czekam na relację, jak się udał. :)

    Delie, też mnie cieszy bardzo popularność rodzimych blogów. Niektóre moim zdaniem dorównują, a czasem i przerastają (graficznie i tekstowo) te zagraniczne.

    Atino, bardzo mi miło, że napisałaś, że lubisz te relacje z podróży, bo ja mam czasem wrażenie, że te opowieści to tak trochę sobie a muzom.

    Arku, witaj w clubie "cheesecake monsters". ;)

    Polko, naprawdę Cię Kuchnia nad Atlantykiem trochę zainspirowała ? Rany, czuję się zaszczycona. Poważnie. Obym ja zawsze tak skutecznie i z takim fenomenalnym efektem inspirowała ludzi. :)

    Cukrowa Wróżko, patera jest ze sklepu ogrodniczego. ;)Lubię takie niespodziewane znaleziska.

    Ewo, wiesz, że ja ciasta czekoladowe to też tak generalnie nie bardzo, ale tutaj te czekolady dość nie się sprawdzają.

    Leloop, spóźnione życzenia dla współ-solenizantki. Pozdrawiam Was serdecznie.

    Ewo, rzeczywiście patera jest jak znalazł kolorystycznie. :)

    AniuPP, daj znać koniecznie jak się sernik udał, no i czy Marco go polubił. Łukasz prosił, żeby Ci podziekować. Chodzi dumny jak paw.

    Caracordata, hihi, to rzeczywiście niezły tytuł (uwielbiałam od dziecka tę audycję, chyba już jej nie nadają, niestety?):) Tylko bym musiała trochę tematykę postów zmienić...;)

    Elwiro, jest kilka opcji. 1. Taki wasz homogenizowany serek ("fromage frais cośtam cośtam", u nas jest właśnie francuskiej produkcji) w dużych 500g lub 1kg pojemnikach i ciut mniej śmietany, bo on troszkę jest rzadszy niż quark. 2. Coś typu philadelphia i wtedy nieco więcej śmietany (spokojnie może być crème fraîche)3.Pamiętam, że jest u Was jeszcze coś o nazwie faiselle chyba. Na oczy tego nie widziałam i nie bardzo wiem jaką ma konsystencję, ale pamiętam, że kiedyś Bea go polecała do serników.

    OdpowiedzUsuń
  39. Aga, wszystkiego najlepszego! A sernik wygląda cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziekuje slicznie!!!
    Elwira

    OdpowiedzUsuń
  41. Gratuluję artykułu w Rzepie:) Ciekawa jestem smaku tego sernika - kiedyś upiekłam dwukolorowy wg przepisu Dorotus i smak czeko w ogóle nie był wyczuwalny:D
    :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Agnieszko! Podwojne gratulacje :)
    Serniczek naprawde szokujaco wyglada a komentarz Macka to czysta prowokacja do upieczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Agnieszko, sernik wygląda rozkosznie! Bardzo lubię eksperymentować z sernikami. A te z czekoladą należą do moich ulubionych. Do tej pory testowałam tylko sernik z białą czekoladą i marmurkowy sernik - cheese&chocolate. Ten jest naprawdę niesamowity i już sobie drukuję przepis. Na 100% u mnie zagości :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam wielką prośbę, masz może jakiś sprawdzony przepis na pesto z bazylią ?

    Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dziewczyny, jeszcze raz dziekuję za życzenia i gratulacje.

    Lady Ago, w tym serniku ta warstwa z ciemnej czekolady jest naprawdę intensywan w smaku, mimo tego, że nie używałam jakiejś szczególnie wysokoprocentowej czekolady tylko zwykłą kuwerturę z Lidla.

    Magoldie, muszę przyznać, ze u nas głównym sernikożercą jest Łukasz, ale w tym przypadku Maciej mu co najmniej dorównał w ilości pochłoniętych kawałków.:)

    Kasiu, to czekam na relację po upieczeniu sernika. :)

    Kasiu, co do pesto - robiłam kiedyś z tego przepisu: http://www.epicurious.com/recipes/food/views/Pesto-107030
    wyszło całkiem niezłe. Ja lubię gdy pesto ma sporo czosnku i parmezanu, więc chyba nawet dałam 4-5 ząbków.:) Podobno powinno się pesto ręcznie siekać i ucierać w moździerzu, ale ja, może z lenistwa, nie mam nic do zarzucenia takiemu malakserowemu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Agnieszko, wszystkiego najlepszego z podwójnej okazji i gratuluję artykułu!!!
    Sernik wygląda bardzo apetycznie:)Przepięknie się prezentuje na tej paterze! Zdolna jesteś - taki pyszny sernik wymyśleć! Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  47. Przyjmij najlepsze, choć spóźnione życzenia. A z sernikiem przesadziłaś, to powinno być karalne :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Sernik cudowny!!!Proszę przyjąć spóżnione życzenia:)))

    OdpowiedzUsuń
  49. Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa i życzenia. Dla takich czytelników to jestem gotowa pisać i fotografować dożywotnio (pytanie tylko czy to zniosą). :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Agnieszko żadne tam sobie a muzom:) Opisujesz zakątki, do których ja pewnie nigdy nie dotrę. A tak dzięki Tobie mogę je zobaczyć. Cudownie jest zobaczyć te śliczne zdjęcia i ciekawe opisy a jak jeszcze dorzucasz danie z danego regionu to ja już jestem w pełni szczęśliwa :)

    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Agnieszko, dziękuję za odpowiedź npod chlebkiem bananowym:) Już zaraz się za niego biorę..

    Byłam przekonana, że złożyłam CI życzenia... Byłąm... Nie złożyłam...
    NA szczęście jeszcze styczeń... Zatem bięgnę składam i ściskam...! Najpiekniejszego Ci życzę. Zawsze:) Spełnienia, Kochana, spełnienia... Zadowolenia i szczęści z Twoimi Mężczyznami, inspiracji do tworzenia tego, co tak pięknie nam - mi tu przedstawiasz, chęci, siły do podejmowania codziennych wyzwań i radości z tego co małe... Gdybym mogła mocno bym Cię wyściskała... Pogłaszczę ekran...
    Pozdrawiam najcieplej jak umiem przedzierając się przez od trzech dni padający śnieg(na balkonie mam 15 cm - powinnam to zmienić...=sprzątnąć...)
    e.

    OdpowiedzUsuń
  52. Sernik marzenie! Agnieszko, czy mozna by serek quark zastapic innym rodzajem, moze cream cheese lub ricotta? Tutaj gdzie mieszkam nie widuje tego typu serka nie mowiac o polskim twarogu. Z gory dziekuje za sugestie :-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Atino, w takim razie ogromnie się cieszę i chyba mogę sobie pogratulować, że mam takich wspaniałych czytelników! Pozdrawiam Cię gorąco.

    Ewelajno, jejku, jakie cudne życzenia!! Dziękuję bardzo, bardzo serdecznie i również przesyłam wirtualne uściski. No i życzę, żebyście tam trochę odtajali z tego mrozu i śniegu.:)

    Kingo, cream cheese będzie OK. Dodaj tylko ze 2 łyżki kwaśnej śmietany więcej do głównej masy serowej, bo on jest nieco gęstszy niz quark. Ricotty nie polecam, bo ona jest trochę zbyt "grudkowa" do tego sernika. Daj znać jak Ci się udał.

    OdpowiedzUsuń
  54. Agnieszko, melduje, ze sernik Twojego przepisu bardzo wszystkim smakowal. Ja osobiscie uwazam, ze jest swietny: polaczenie z czekoladami oryginalne i bardzo trafne. Bardzo odpowiadal mi równiez poziom jego slodkosci.
    Obiecalam juz moim kolezankom w pracy, ze niedlugo i one beda mogly zasmakowac tego niezwylkego ciasta (jak widac szukam tylko pretekstu, aby znowu go skosztowac;)
    Dzieki Agnieszko za przepis!
    Pozdrawiam serdecznie i zycze udanych ferii
    AniaPP

    OdpowiedzUsuń
  55. Aniu, o rany jak cudownie, że Wam smakował!!! Cieszę się bardzo, że go upiekłaś. Szalenie jestem ciekawa opinii portugalskich koleżanek. Pozdrawiam Was gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  56. Dzis zanioslam do pracy obiecany sernik. Wszystkim osmiu kolezankom i jednemu koledze naprawde bardzo on smakowal, a jedna z nich skomentowala: "DIVINAL"!
    No cóz, co mozna wiecej powiedziec:)))
    Dzieki jeszcze raz Agnieszko!
    AniaPP

    OdpowiedzUsuń
  57. Agnieszko ten sernik jest cudowny!!!!! Normalnie rewelacja! Bardzo mi smakował:)I nawet warstwy wyszły mi dość równo:) uwielbiam takie megaczekoladowe pyszności:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    ps. mam nadzieję, że się nie pogniewasz ale wklepałam ten przepis na forum Cincin, oczywiście podając link do Ciebie i pisząc, że to Twój sernik, tylko zdjęcie dałam swoje;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Sernik wygląda obłędnie, już widziałam ten sernik na innych blogach, zapisuję przepis i koniecznie muszę spróbować jak smakuje....:)

    OdpowiedzUsuń
  59. AniuPP, no jak "divinal" w portugalskich ustach to czuję się naprawdę zaszczycona. Pozdrawiam Was serdecznie.

    Atino, ależ się cieszę, że go wypróbowałaś. I oczywiście bardzo mi miło, że wpisałaś go do zbiorów przepisów na CinCin. Pozdrawiam Cie serdecznie.

    Anytsujx, cieszę się, że sernik się podoba. Widzę, że nawet zyskuje popularność skoro pojawia się u innych. Zapraszam Cię serdecznie do wypróbowania przepisu.

    OdpowiedzUsuń
  60. Witaj Agnieszko!Jestem pod wrażeniem Twojego bloga,no i super przepisów.Jest tu wszystko co dusza zapragnie,spóżnione ale szczere życzenia:zdrowia na dalsze,owocne lata(kulinarne)też!Serniczek wypróbuję na święta.baby pisze...

    OdpowiedzUsuń
  61. Baby, witam u mnie i dziękuję bardzo za życzenia. Miło mi niezwykle, że blog się podoba. Zagladaj tu jak najczęściej. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  62. Agnieszko ja tez zrobilam i dolaczam sie do zachwytow :).

    OdpowiedzUsuń
  63. Dziękuję bardzo za przepis :) Zrobiłam i jest to naprawdę bardzo pyszny senik:
    http://mycuisine.blox.pl/2010/04/Sernik-z-trzema-czekoladami.html
    Pozdrawiam i przesyłam najlepsze życzenia na Święta!

    OdpowiedzUsuń
  64. właśnie studzę sernik, ale jest mały problem POPĘKAŁ!!! czy wiadomo co żle zrobiłam?

    OdpowiedzUsuń
  65. Iv, cieszę się ogromnie, że wypróbowałaś przepis i sernik smakował.

    Ganiu, wyszedł Ci przepiękny!! Cieszę się, że się tak świetnie udał.

    Anito, zazwyczaj to kwestia ciut za wysokiej temperatury. Niestety piekarnik piekarnikowi nie równy i czasem się to zdarza. Chciałam Ci poradzić, żeby zaklajstrować pęknięcia kwaśną śmietaną - tak się robi w klasycznych cheesecake'ach - ale niestety na ciemnoczekoladowej warstwie chyba to nie będzie wyglądać najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  66. Jest pyszny! Doskonale sprawił się w roli tortu urodzinowego :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Kilka słów o samym serniku. Wyszedł naprawdę pyszny ale jako że zamierzam upiec go znów spytam o szczegóły (w koncu trzeba dążyć do perfekcji:). Kiedy należy dodać smietankę do czekolad? Ja dodałam ją do już rozpuszczonej czekolady i całość zwarzyła się. Identyczny problem z dodawaniem śmietanki opisała inna osoba na cincin, więc chyba nie jestem wyjątkiem. A moze tak właśnie ma być? I jeszcze jedno pytanko, ktore pojawiło sie na cincin czy sernik ma rosnąć?

    Jednocześnie chciałabym podziękować za dreszcz jakiego doznaję, gdy otwiera się strona i widzę kolejne Twoje zdjecia. To juz nie są naprawdę dobre zdjęcia kulinarne (jakich sporo w blogosferze), to jest prawdziwa sztuka, bo tylko sztuka może wywoływac takie emocje.

    OdpowiedzUsuń
  68. Agnieszko, cieszę się bardzo, że sprawdził się w takiej poważnej roli. :)

    Thrilled, dziękuję za przemiłe słowa i i komplementy, którymi czuję się zawstydzona.
    Co do śmietanki - absolutnie musi być podgrzewana jednocześnie z czekoladą. Każdy płyn dolewany do czekolady po jej rozpuszczeniu spowoduje zważenie. Czyli tutaj rozpuszczamy wszystko razem, dajemy śmietankę i czekoladę i lekko podgrzewamy do rozpuszczenia. A zasada późniejsza, już po rozpuszczeniu po rozpuszczeniu - to zawsze dodajemy czekoladę do płynu, a nie odwrotnie. Wyedytuję przepis, żeby to było jasne.
    Sernik rośnie bardzo minimalnie, jak to większość takich w stylu cheesecake'a.

    OdpowiedzUsuń
  69. Agnieszko Kochana, a czy mozna użyć serka typu philadelphia?

    OdpowiedzUsuń
  70. Ewelajno, myślę, że tak. Dodaj tylko ciut więcej śmietany (tak ze 3 dodatkowe łyżki), bo konsystencja jest jednak trochę gęstsza. Daj znać jak się udał. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  71. Słonko , ale jesteś szybka:) Jednak zrobiłam ten casis z porzeczką czarną, bo... miałam jeszcze zapasy, a on jest taki pyszny...:), że ten tutaj poczeka...choć tez pewnie jest pyszny;) Ale jak zrobię na pewno opowiem:)
    Teraz porzeczkowa część wylądowała w piekarniku....
    Pozdrawiam najcieplej, choć u nas 10 stopni...:(

    OdpowiedzUsuń
  72. Najpiękniejszy sernik jaki widziałam w życiu. Tak naprawdę, to wygląda jak mus czekoladowy. Chodzę obok niego już od paru miesięcy, ale dzisiaj będzie ten dzień, kiedy go zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Moniko, to trzymam kciuki, żeby się udał!! I dziękuję za miłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  74. Ewelajno, staram się jak mogę. ;) Cieszę, że lubisz cassis i go robisz. To taki dośc nietypowy sernik, ale ja go też bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  75. Agnieszko, zrobiłam. I to dwa razy :) To jest coś niesamowitego. Za ten przepis masz ode mnie dobrej energii na dwa lata dodtkowego życia w szczęściu i zdrowiu. Wypiek numer dwa właśnie spoczywa w piekarniku i się studzi. Tym razem dałam trochę więcej herbatników i zachowałam po 2 łyżki białej i mlecznej masy i zrobiłam z nich na wierzchu esy floresy. Wygląda bardzo ładnie. Trochę mi popękał, tak samo zresztą jak i pierwszy. Ciekawe czemu... Jakby nie było. Misja sernik zakończona. Intensywnie czytam bloga dalej w poszukiwaniu nowych przepisów do przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Moniu Wu, no takich energetycznych fluidów to jeszcze na blogu nie dostałam. Dzięki. :) Esy floresy fajny pomysł, muszę wypróbować przy kolejnym pieczeniu. Martwi mnie to pękanie, może następny (jeśli będzie ;)) piecz w ciut niższej temperaturze. Miło mi, że wertujesz bloga i dziękuję bardzo za taki miły komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  77. No właśnie tylko ta górna warstwa pęka. Może to przez dodatkowe kakao, ale w sumie czemu miałoby ono szkodzić. W ogóle on tak pięknie rośnie w piekarniku, wystaje ze 2 centymetry ponad formę, a potem opada. Szkoda :) To byłby dopiero okaz, gdyby zachował swoje rozmiary z piekarnika. Spróbuję z niższą temperaturą, choć to pewnie za jakiś czas :) Za dużo tu dobrych przepisów, żeby fiksować się tylko na jednym :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Moniu, to wiesz że nam się te serniki całkiem różnie zachowują w piekarniku. Mój prawie nie rośnie, no i szczęśliwie nie pęka. Albo mamy mocno się różniące piekarniki, albo ty bardziej ubijasz masę, stąd więcej w niej powietrza, rośnięcie, no i opadanie. Ale najważniejsze, że obu nam sernik bardzo smakuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  79. Właśnie włożyłam do piekarnika:) to co zostało w misce zostało wylizane w mig, pychhota. Ale własnie przeczytałam o pękaniu i opadaniu. Napisze za dwie godziny jak wyszło u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  80. Tak jak pisze Monia: pęka i opada. Czekam jeszcze na spróbowanie.
    Czy można wcześniej niż na drugi dzień po ochłodzeniu?:)) Bo pachnie niemożliwie:))

    OdpowiedzUsuń
  81. Zen.ona, chyba nie kazdemu peka ten sernik (vide moje zdjecia i jeszcze kilka osob go upieklo bez tych przygod, jak tak czytam komentarze). ;)

    Na opadanie widze jedna rade - tak jak pisalam w przepisie - bardzo krotko ubijac jajka, tylko do polaczenia z masa. Im wiecej wprowadzi sie powietrza do masy, tym oczywiscie sernik bedzie bardziej rosl, a potem bardziej opadal i pekal.

    Czasami trzeba tez wyczuc czy nie obnizyc troche temperatury pieczenia. Piekarnik piekarnikowi nie rowny niestety. W kwestiach opadania polecam tez rady Joanny, krolowej sernikow z forum CinCin. Ona podaje sposob z pieczeniem w kapieli wodnej lub oblepianiem blaszki mokrymi gazetami, co zapewnia rowne piecznie i nieopadanie.

    Troche pobytu w lodowce by sie mu przydalo, ale oczywiscie mozesz spobowac ukroic wczesniej, jednak musi byc calkowicie schlodzony. Mam nadzieje ze bedzie smakowal.:)

    OdpowiedzUsuń
  82. A można by zamienić warstwy kolejnością tak by biała znalazła się na górze? I czy jak użyję twarogu z wiaderka np. Piątnicy, ewentualnie rozdrobnię go jeszcze to będzie ok?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Oczywiście warstwy można zamienić kolejnością, tylko wtedy ciemna warstwa zleje się kolorystycznie ze spodem ciasta. Co do sera Piątnica się nie wypowiadam, bo nigdy nie używałam. Quark jest gładkością zbliżony do serka homogenizowanego.

    OdpowiedzUsuń
  84. A konsystencją? Serki homo są takie bardziej maziste, rzadsze.. zastanawiam się jakim cudem to się nie rozpłynie w piekarniku :) W Lidlu widziałam serek homogenizowany, może zaryzykuję ;)
    W każdym razie dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Quark jest gęstszy niż serek homo, ale nie jest to jakaś wielka różnica. Daj nieco mniej śmietany niż w przepisie i powinno być OK. W sumie możesz spróbować i z tą Piątnicą, rozumiem, że to chyba taki mielony ser do serników. Wtedy bym dla odmiany dała troszkę więcej śmietany, ale piszę to trochę na czuja, bo nie bardzo kojarzę konsystencję. Mam jednak wrażenie , że już ktoś na jakimś blogu piekł z nią czy czymś podobnym ten sernik.

    Co do wypływania masy - ja zawsze dla pewności wykładam tortownicę folią aluminiową, a czasem nawet owijam ją z zewnątrz. Wtedy żadne przecieki nie straszne. ;)Udaje się nawet ten sernik http://www.kuchnianadatlantykiem.com/2005/01/pay-de-queso-czyli-meksykanski.html
    który ma masę przed pieczeniem przerażająco płynną. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  86. mam nadzieję, że nie powtórzę pytania, które już padło :)

    w przepisie jest podana ilość sera 1 kg a w opisie pada informacja, ze na każdą warstwę sera wypada 0,5 kg, czy sera powinno być 1,5 kg?

    sernik piękny, urzekający - szykuje go na rocznicę ślubu

    OdpowiedzUsuń
  87. W przepisie napisała, że na każdą warstwę przypada wagowo po ok. 500 g masy serowej, a nie sera (czyli ser + wszystkie pozostałe składniki użyte do robienia masy). Podałam tą informację tylko po to, żeby łatwiej było podzielić masę na 3 równe porcje. Trzymam kciuki, żeby sernik się udał na taką ważną uroczystość i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  88. a ja mam pytanie, chciałabym z ciasteczek owsianych zrobić czekoladowe, czy mogę do masła dodać kakao? ;-) czy lepiej jakąś nutellę dodać? dziękuję i pozdrawiam, ale pięęękne zdjęcia czekoladowe :-)
    mala mi

    OdpowiedzUsuń
  89. Mała Mi, jak najbardziej można dodać kakao i zmiksować je z ciastkami i masłem. Dziękuję za komentarz i trzymam kciuki za sernik.

    OdpowiedzUsuń
  90. dziękuję za baaardzo szybką odpowiedź :) sernik zrobiłam wczoraj, dzisiaj spróbowałam - wygląda rzeczywiście bardzo ładnie, chociaż mi oklapł (bardzo rzadki ser miałam, dodałam dwa razy więcej skrobii niż w przepisie i trochę mniej śmietanty, no i piekłam w prodiżu :)). Dodałam trochę za dużo kakao do ciasteczek przez co ich smak bardzo dominuje, sama nie wiem czy to dobrze czy źle. Wygląda bardzo ładnie mimo oklapnięcia(warsty nie poprzechodziły), no i... brudzi dużo naczyń, szczególnie gdy się czekoladę rozpuszcza w kąpieli wodnej w osobnych miseczkach :) Trochę kwaskowaty mi wyszedł, ale to może być kwestią dziwnego sera.
    Pozdrawiam, szykuję się na inne przepisy :)
    mala mi

    OdpowiedzUsuń
  91. tak tylko dodam, że piekłam sernik w sobotę i dziś jest lepszy niż wczoraj, polecam zostawić na drugi-trzeci dzień. Mojego niestety już prawie nie ma :(
    mala mi

    OdpowiedzUsuń
  92. Zrobiłam. Zamiast skrobi dodałam mąki kukurydzianej, sernik był przepyszny, rzeczywiście lepszy jest na trzeci dzień, czwartego już nie doczekał bo dzieciaki zjadły:). Przepis na stałę zagości już na moim stole. Dziękuję i pozdrawiam

    Aga

    OdpowiedzUsuń
  93. Sernik pyszny. Dziękuję za przepis. Zastanawiam się jak udało się Tobie utrzymać takie warstwy. Mi się wszystkie kolory pomieszały. Też ciekawie wyglądało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się , że sernik smakował. Co do warstw - to jedyne co robiłam to ostrożnie nakładałam kolejne warstwy łyżką. Ale skoro piszesz, że pomieszane warstwy były interesujące to nie ma się co przejmować. Pozdrawiam.

      Usuń
  94. Pyszne, efektowne i rzeczywiscie nie za slodkie! Wszyscy byli pod wrazeniem a ja sie ciesze, ze moge Twoim przepisom spokojnie zaufac! (wczesniej robilam tres leches z Twojego przepisu i wyszlo idealne, o czym tez pisalam:)). Pozdrawiam serdecznie! karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, niezwykle się cieszę i dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  95. Witaj Agnieszko :)

    Zrobiłam senik i jest rewelacyjny :) dziękuję bardzo za przepis :)

    bardzo lubię do Ciebie zaglądać ;)

    serdecznie pozdrawiam

    Ewelosa vel Ewelina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, super, że sernik się udał i smakuje! Dziękuję za miły komentarz i pozdrawiam.

      Usuń
  96. Wygląda.. obłednie! Lub jeszcze lepiej *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że sernik się podoba. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  97. Sernik jest obłędny w smaku!!! Moje dzieciaki przepadają za nim. Na stałe zagościł już jakiś czas temu w mojej kuchni. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malino, ogromnie sie ciesze, ze przepis tak przypadl do gustu. Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.