niedziela, listopada 22, 2009

Niedzielny schab w miodzie i imbirze

Jednym z moich ulubionych francuskich czasopism kulinarnych jest "Saveurs". To w dzisiejszych czasach wręcz ekscentryczne, że nie ma ono strony internetowej z prawdziwego zdarzenia. Adres podany w stopce wydawniczej przekierowuje nas jedynie do wydawnictwa, gdzie można gazetę zamówić i przeczytać kilka słów na temat zawartości aktualnego numeru. Tak że w zasadzie możemy się "delektować" jedynie nieco dzisiaj staromodną papierową wersją czasopisma. Za to zawsze można znaleźć w nim trochę wykwintnych kulinarnych drobiazgów w czysto francuskim stylu, nieco treściwego jedzonka regionalnego, obowiązkowo parę słów o dobrych winach, wzmiankę o jakiejś etnicznej kuchni, a przede wszystkim mnóstwo świetnych pomysłów na proste dania. Pewnie nie potrzeba wspominać, że wszystko sfotografowane jest tak, że oczy wychodzą z orbit, a język wypada nam na brodę.

Od dłuższego już czasu króluje w Saveurs moda na mini-porcje (w indywidualnych kokilkach lub fikuśnych szklaneczkach). Poza tym właściwie od zawsze przeważają tam dania w sumie proste i niezbyt czasochłonne do wykonania. Zamiast skomplikowanych i uciążliwych technik, które doprowadzają do tego, że kucharz pada na nos, gdy stawia potrawę na stole, punkt ciężkości przesunięty jest raczej w stronę składników potrawy. Te ostatnie muszą być albo "ultrasezonowe" i regionalne, albo niezwykle wykwintne, jak nie przymierzając - ostrygi, kawior czy foie gras. Nie jest to może opcja szczególnie pociągająca w kryzysowych czasach (a może we Francji nie mają recesji?), ale za to wybitnie oszczędzająca siły i czas pani domu. A to czasem też jest wiele warte, gdy chce się mieć żonę, mamę czy przyjaciółkę uśmiechniętą i w dobrym humorze, nieprawdaż? ;)

Zainspirowana pięknymi zdjęciami i przepisami, dzięki którym jakby od niechcenia, za to z paryskim szykiem lądują nam na stole pyszności, postanowiłam zrobić porządny niedzielny obiad, w stylu burżuazyjnej, francuskiej rodziny - całkiem poważnie wygladający, sycący i rumiany schab. Nie wiem dlaczego, ale duże kawałki mięsiwa, dzielone dopiero przy stole na porcje, zawsze mi się kojarzą z eleganckim posiłkiem, gośćmi, krótko mówiąc wprowadzają nieco odświętną atmosferę. Dzisiejsza pieczeń ma w sobie to coś, co czyni z niej potrawę niecodzienną. Podstawą jest oczywiście dobrej jakości mięso, ale pierwsze skrzypce grają aromatyczne przyprawy - plasterki imbiru, parę gałązek tymianku i rozmarynu oraz miód. Z pomocą tych prostych, acz świetnie dobranych składników, otrzymujemy naprawdę oryginalnie doprawiony schab.

Dla ułatwienia życia francuskiej - i nie tylko ;) - gospodyni, zamiast długotrwale piec mięso w piekarniku, osmażamy je na rumiano i razem z miodowym sosem i warzywami dusimy w szybkowarze. Tu mała uwaga jeśli chodzi o czas duszenia - bardzo proszę traktujcie ten podany w przepisie raczej jako luźną wskazówkę. O wiele ważniejsze jest Wasze własne doświadczenie z szybkowarem, no i oczywiście jakość posiadanego przez Was mięsa ma ogromny wpływ na czas obróbki termicznej. Ja gotowałam swój schab tylko kwadrans, za to mięso mojej portugalskiej przyjaciółki, która również przepis testowała, było gotowe dopiero po pół godzinie. Trzeba więc być czujnym, żeby nie skończyć wyjmując z garnka suchy wiór zamiast soczystego kawałka. Proponuję dla spokoju po kwadransie otworzyć szybkowar i sprawdzić czy mięso jest już dobre, a gdyby nie, to ewentualnie jeszcze nieco je poddusić np. już pokrojone w plastry.



Schab w miodzie i imbirze z warzywami

1 łyżka oleju z orzeszków arachidowych
100g bekonu pokrojonego w kostkę
700g - 1kg kawałek schabu

3 łyżki miodu
3 cm kawałek świeżego imbiru, obranego i pokrojonego w plasterki

200ml wody
3 marchewki, pokrojone w kawałki
3 małe rzepki, pokrojone w ósemki
2 cebule pokrojone w ósemki
4 ząbki czosnku w łupinkach
1 gałązka rozmarynu
3 gałązki tymianku
sól i pieprz do smaku

W garnku od szybkowaru przesmażamy bekon na oleju, gdy się zrumieni wyjmujemy łyżką cedzakową i odkładamy. Na pozostałym tłuszczu rumienimy ze wszystkich stron cały kawałek schabu.

Dodajemy miód oraz imbir i smażymy jeszcze przez kilka minut. Dolewamy wodę, wrzucamy marchewki, rzepki, cebulki, ząbki czosnku w łupinkach i zioła. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku. Zamykamy szybkowar i dusimy w nim mięso i warzywa przez ok. 15 min od hermetycznego zamknięcia się.

Po tym czasie otwieramy szybkowar i sprawdzamy czy mięso jest miękkie i ugotowane. Jeśli nie to mamy dwie opcje: albo zamykamy ponownie szybkowar i jeszcze chwilę schab dogotowujemy, albo kroimy go w plastry i przez chwilę dusimy, ale już nie w warunkach podwyższonego ciśnienia, a przy zwyczajnie nałożonej niedomkniętej pokrywce szybkowaru.

Podajemy schab obłożony warzywami i polewamy miodowo-imbirowym sosem z pieczenia.

21 komentarzy:

  1. Cudownie kolorowy z tymi warzywami! No i pewnie smakuje niebiańsko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie bardzo elegancki ten schab Ja bardzo lubię mięsne pieczenie na wszelkie sposoby!

    OdpowiedzUsuń
  3. Taką jesienno zimową porą mięsna pieczeń to dobra rzecz. U mnie w domu lubią zjeść na drugi dzień taki plasterek pieczeni na zimno z kawałkiem dobrego chleba.Bardzo podobają mi się dodatki, szczególnie imbir. Spróbuję na pewno. Pozdrawiam niedzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuje sie pod wszystkim co napisalas a propos 'Saveurs' Agnieszko! Od kiedy mam prenumerate, bardzo niecierpliwie wyczekuje listonosza ;) Przegladanie kazdego numeru jest jak swieto. Smakowite przepisy, cudne zdjecia, ciekawe artykuly. Dla mnie z cala pewnoscia jest to najlepsze francuskie czasopismo kulinarne.

    Pozdrawiam i zycze milej niedzieli! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedys dostalam kilka numerow "Saveurs" gratuit jako dodatek do innego abonamentu. choc kucharka raczej ze mnie tylnia niz przednia trzymam je i od czasu do czasu przegladam wylacznie dla przyjemnosci wyobrazania sobie jak to moze smakowac :)
    mam nadzieje, ze pismo nie podzieli losu innych ulubionych moich pisemek, ktore w wyniku recesji wlasnie nagle zniknely z rynku :(
    a Twoj smakowicie wygladajacy schab chetnie popilabym cidrem :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda wspaniale,oprócz rzepek chyba wszystko dam radę kupić , więc zapisuje, wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mieszkam we Francji i kryzys jest i mowa o nim na kazdym kroku.
    Tradycje kulinarne chyba jednak sa niesmietelne nawet w tak trudnych czasach... Zwlaszcza , ze zblizaja sie swieta i polki sklepowe wrecz uginaja sie od specjalow typu foie gras, ktora Francuzi objadaja sie na Boze Narodzenie.
    Jednym ze sposobow na radzenie sobie z kryzysem, o ktorym mowa bardzo czesto we francuskich mediach, jest wlasnie kupowanie owocow, warzyw, ryb sezonowych, ktore oprocz przystepnych cen, sa swieze i tutejsze.
    Tez jestem stala czytelniczka Saveurs i zgadzam sie z tym, co napisalas o tym czasopismie.
    A schabik wyglada bardzo apetycznie...
    Pozdrawiam cieplo.

    Elwira

    OdpowiedzUsuń
  8. Agnieszko, bardzo smakowite danie. Schab z miodem wydają się bardzo dobrym połączeniem, bo wieprzowina lubi słodycz. Co ma jednak zrobić ofiara bez szybkowaru? Czy możesz zasugerować mi czas pieczenia? Może w kąpieli wodnej w piecu? W ten sposób może schab nie wysechłby. U nas schaby i polędwice są bardzo, bardzo chude, co w zasadzie odpowiada mi smakowo i dietetycznie (nie lubimy tłustych mięsiw). Stąd pieczenie zawsze zawiera pewne ryzyko wyschnięcia. Bardzo chętnie usłyszę Twoją opinię na ten temat.

    Pozdrawiam. Straszną mam chrapkę na taki schab!

    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. Alez kolory , pyszny soczysty schabik, mniam!:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Smaczny widok, a co zrobić jak nie mam szybkowaru :(, chciałabym zrobić takie mięsko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu, rzeczywiście warzywa dodają barw potrawie, dodam, że barw całkiem jesiennych, jak na porę roku przystało. Pozdrawiam serdecznie.

    Beato, no właśnie ja też lubię różne pieczone mięsiwa. W dodatku wysiłek przy ich przygotowaniu jest niewspółmiernie mały do efektu. Pozdrawiam.

    lo, masz rację, dużo lepszy taki domowy schabik niż sklepowe wędliny nafaszerowane nie wiadomo czym (choć ja nawet za polskimi sklepowymi wędlinami trochę tęsknię, bo skazana tu jestem na iberyjskie prawie wszystkie w kolorze patologicznie czerwonym i słodkawe w smaku, czego nawet po 10 latach mieszkania tutaj nie jestem w stanie polubić, no może z rzadka w małych ilościach paio de lombo lub troszeczkę dobrze podsuszonego presunto).

    Beo, miło mi że też lubisz Saveurs. Ja jeszcze czytuję "Elle a table" i Cuisine et Vins", ale faktycznie "Saveurs" wygrywa z nimi zwłaszcza graficznie. Odwzajemnić zyczeń miłej niedzieli już nie mogę pozostaje mi życzyć miłego tygodnia. :)

    leloop, witaj, miło Cię u mnie znowu widzieć!! Czyli we Francji też kryzys. Najbardziej mi się nie podoba właśnie to, że na kryzysie cierpią klienci - mniejszy wybór i często gęsto jakość nie ta co kiedyś. U nas nawet głośno o tym, że najelegantszy na Półwyspie hiszpański dom towarowy El Corte Ingles, będzie musiał z powodów finansowych nieco spasować. No oczywiście nie z cenami (jak zwykle wysokimi), ale z wachlarzem oferowanych produktów... Cidre to genialny pomysł, Portugalczycy wielbią do wieprzowiny wina musujące co tez nie jest złą ideą. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Magdo K, rzepki możesz spokojnie pominąć i zwiększyć ilość pozostałych warzyw lub dodać korzenia pietruszki czy selera. Mam nadzieję, że będzie Ci smakował ten schab. Pozdrawiam serdecznie.

    Elwiro, to zatrzęsienie specjałów ja własnie obserwuję we francuskich gazetach w okolicy Bożego Narodzenia i Sylwestra - wciąż ostrygi, foie gras, kawior i szampan, tak jak u nas karp, mak, grzyby i kapusta. ;) Opcja lokalna i sezonowa, a której piszesz jest całkiem rozsądną i chyba korzystna dla naszej kuchni formą radzenia sobie z kryzysem. Pozdrawiam kolejną wielbicielkę Saveurs.

    Doroto i Sonieczko, a może spróbujcie po obsmażeniu wrzucić ten schab do piekarnika w takim przezroczytym rękawie do piecznia albo wszystko zawinąć w folię aluminiową. Ja w rękawie piekę wszystkie świąteczne mięsa i wychodzą całkiem całkiem. Czasowo jest to umnie ok. 45-50 min na 1 kg schabu w 200ºC, ale to już zależy indywidualnie od piekarnika. Można też chyba probować dusić w zwykłym garnku, ale tu szczerze mówiąc nie mam doswiadczenia. Gdybyście wypróbowały przygotowywać ten schab inną metodą niż w przepisie, koniecznie dajcie znać jak wyszło. Pozdrawiam serdecznie.

    Majano, dzięki za miłe słowa! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszko, ja rowniez kupuje 'Elle à table' (nadal dumam nad prenumerata...) i 'Cuisine et vins', choc to drugie nieco mniej regularnie. Procz tego trzy czasopisma tutejsze + jedno dunskie ;) i jeszcze Kuchnia rzecz jasna :) Czasem sympatycznie przepisy sa tez w 'Régal', nie wiem czy znasz...

    Pozdrawiam serdecznie! I milego tygodnia zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Agnieszko a ten link moze pomoze ?
    http://www.saveur.com/
    czy moze to nie ten sam Saveur ?

    OdpowiedzUsuń
  14. Beo, "Elle à table" w sumie jest w trochę podobnym stylu jak "Saveurs". Czy zauważyłaś, że pisze u nich b. fajne artykuły Clotide Dusoulier z "Chocolate and Zucchini"? "Régal" znam i też czasem kupuję, ale tylko wtedy, gdy znajdę w nim jakiś baaardzo fajny przepis, bo mi się tam zdjęcia trochę mniej podobają. "Saveurs" to nawet nie muszę otwierać, jak tylko widzę nową okładkę to już jest moja. ;)

    Anonimowy, różnica niby w jednej literce (francuskie Saveurs i amerykańskie Saveur), ale pisma chyba nic ze sobą wspólnego nie mają, gdyby nie drobny szczegół, że się zajmują tematyką kulinarną.;) To amerykańskie też jest sympatyczne, mam kilka numerów, ale jednak wolę Francuzów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak Agnieszko! Les aventures de Clotilde :) A co do 'Régal' masz racje, jest juz nieco w innym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mimo, że nie jestem wielka fanka pieczeni, schab wygląda świetnie i tak też musi smakować!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam do odwiedzin mojego bloga i przyjęcie wyróżnienia. Miłego tygodnia. Lo

    OdpowiedzUsuń
  18. Robilam dzisiaj ten schabik w piekarniku w rekawie do pieczenia. Wyszedl b.dobry - mieso nie wyschlo wcale a wcale :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Barbaro, cieszę się ogromnie, że schab się udał i miło mi , że wypróbowałaś ten przepis. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. A na zimno ten schab nie jest suchy?
    tzn np za dwa dni od pieczenia?

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy, nie jadłam go niestety nigdy na zimno. Ale pokrojony w plastry i podduszony w sosie na drugi dzien był OK. :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.