niedziela, września 06, 2009

Bananowy chlebek z migdałową posypką

Mała przerwa w niekończącej się opowieści o Atlantydzie, żeby Was już na śmierć nie zanudzić wyspiarskimi klimatami. Jednak kilka dzisiejszych zdjęć (pewnie łatwo się domyślicie których) jest ciągle stamtąd. ;) Nadszedł wrzesień i trzeba powoli myśleć o powrocie do codzienności. Łukasz co prawda zaczyna szkołę dopiero jutro, ale ja już powoli dumam nad porannym prowiantem dla mojego nastolatka.

Są pewne rodzaje ciast, które notorycznie goszczą na naszym stole i cieszą się nieustającym powodzeniem, zwłaszcza u mojego dziecka. Do takich należą bananowe chleby. Długo trzymałam się jednej wersji, podanej kiedyś przez Liskę na forum cincin, która już się znalazła tutaj na blogu i weszła do kanonu naszych śniadaniowych smakołyków.

Jednak, że jestem nieuleczalnie chora na eksperymenty postanowiłam spróbować przepisu Bill'a Granger'a z jego najnowszej książki "Feed me now". Pewnie jest Wam znany jako kulinarna gwiazda telewizyjna z antypodów i właściciel kilku bezpretensjonalnych restauracji typu bistro, znanych zwłaszcza ze świetnych śniadań. Ten wypiek też jest znakomity właśnie o poranku. Nigdy w restauracjach Granger'a nie byłam, ale oglądając jego książki mam wrażenie, że bardzo by mi odpowiadała ich atmosfera i menu - dania proste, niezbyt wyszukane, ale mające w sobie coś domowego i kojącego, czyli kwintesencja comfort food, którego często w dzisiejszych kryzysowych czasach tak potrzebujemy.

Czym to ciasto różni się od innych bananowych wypieków? Przede wszystkim sympatyczną posypką z pokruszonych migdałów i brązowego cukru, która częściowo się karmelizuje w trakcie pieczenia. Banany obowiązkowo muszą być przejrzałe i warto je ugnieść tylko tak z grubsza, żeby w cieście po upieczeniu było trochę niedużych bananowych kawałków. Szczypta cynamonu i zero zakalca (o co w tego typu ciastach wcale nie tak łatwo) to kolejne plusy bananowego chlebka. Piecze się to ciasto w niedużych keksówkach i mam wrażenie, że to też jest dość istotne w zapobieganiu pojawienia się zakalca. Ciasta w foremkach wydaje się początkowo niedużo, sięga ledwie do połowy, jednak rośnie bardzo ładnie i wychodzą całkiem pokaźne bochenki. Ja zmniejszyłam ilość cukru, część śmietany zastąpiłam jogurtem i zmieniłam dość mocno sposób wykonania. Mogę chyba napisać, że przepis Grangera był dla mnie jedynie inspiracją, tyle w nim zmodyfikowałam. ;)


Bananowy chlebek z migdałową posypką

2 keksówki o wymiarach 10 x 20 cm

Posypka:
40 g jasnego brązowego cukru
30 g posiekanych migdałów

Ciasto:
125 ml kwaśnej śmietany 10%
125 ml greckiego jogurtu
1 łyżeczka sody
100 g stopionego masła
200 g cukru
2 jajka
250 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego cynamonu
215 g ugniecionych dojrzałych bananów (ważonych bez skórki)

Mieszamy ze sobą w małej miseczce składniki posypki. Przesiewamy mąkę z cynamonem i proszkiem do pieczenia.
Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Jajka ubijamy z cukrem na kremowa i puszystą masę. Śmietanę i jogurt mieszamy z sodą i gdy zacznie sie pienić dodajemy do masy jajecznej razem z rozpuszczonym masłem. Teraz partiami, już na niskich obrotach miksera, dodajemy mąkę z proszkiem i cynamonem. Wyłączamy mikser, dodajemy rozgniecione banany i lekko mieszamy z masą.

Wykładamy ciasto do 2 wysmarowanych masłem i wysypanych bułką tartą keksówek, posypujemy migdałami z cukrem i pieczemy przez ok. 1 godz. (sprawdzamy drewnianym patyczkiem wbitym w środek ciasta czy jest już upieczone - patyczek powinien być suchy po wyjęciu). Jeżeli chcecie upiec ciasto w jednej dużej foremce czas pieczenia może być dłuższy. Zostawiamy do ostudzenia w foremkach na ok. 30 min w foremkach, następnie wyjmujemy i studzimy na kratce.

19 komentarzy:

  1. a juz myslalam,ze dalszy ciag opowiadania.....:) :) a na upieczenie chlebka bananowego tez sie ostro szykuje,mysle,ze niedlugo,bo jest to fajna rzecz wlasnie do zabrania na drugie sniadanie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten chlebek :)
    Piekłam już chlebek bananowy,ale oczywiście z innego przepisu, bardzo nam smakował. Lubię te niteczki z bananow w cieście.
    Moze kiedyś spróbuję zrobić z Twojego przepisu.
    Pozdrawiam ciepło:)

    A zdjęcia jak zawsze cudne!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi sie ta posypka, bardzo, a zdjęcie chlebka przemawia do mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dopiero niedawno odkryłam chlebek bananowy, ten jest szczególnie interesujący ze względu na migdałową chrupkość.
    Tęsknię już do Azorów, mam nadzieję, że będzie kolejny odcinek, dobrze, że są chociaż zdjęcia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko...! Ty zanudzić...? To absolutnie niemożliwe...:)! Bardzo miło Cię poczytać ZAWSZE:). A chlebek na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako, że jestem świeżą mamą - świeżego ucznia :D - to żywo interesują mnie wszelkie sposoby ma urozmaicenie szkolnego drugiego śniadania. :) Pewnie i ten przepis się przyda. :)
    Pozdrowienia Agnieszko! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wchodzę w to. Taki chlebek musi być przepyszny na śniadanko. Aż ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj! postanowilam wyroznic Twojego bloga!:) Zapraszam na moja strone http://targowiskokalorii.blogspot.com/2009/09/wyroznienie.html
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosi@, będą i kolejne odcinki.;) A drugie śniadanie to rzeczywiście dobra pora na ten chlebek.

    Majano, a ja lubię takie małe bananowe kawałeczki w cieście. Mniam.:) Dziękuję za miły komentarz.

    Aga-aa, posypka jest rzeczywiście sympatyczna, trochę różni chlebek od innych prostych bananowych wypieków.

    Felluniu, witam wśród wielbicieli bananowych chlebków. A następne odcinki już za chwileczkę. Jak to możliwe, że ja jeszcze Was nie zanudziłam... ;)

    Ewelajno, dziękuję serdecznie za Twoje komplementy i zapraszam do wypróbowania chlebka.

    Małgosiu, uuu, to poważna sprawa - pierwszoklasista w domu. Ja ten czas przeżywałam strasznie nerwowo, bo nie dość, że początek szkolnej kariery, to jeszcze w dodatku tak się złożyło, że w obcym kraju. A co do szkolnych śniadań, to jak widzisz do dzisiaj spędzają mi one sen z powiek. :)

    Jo., zapraszam do wypróbowania przepisu i pozdrawiam. :)

    Asiu, serdecznie dziękuję za wyróżnienie i już do Ciebie zaglądam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wypróbowałam dziś:) Bardzo dobry ze... śmietaną - pychotka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewelajno, miło mi że go wypróbowałaś, no i najważniejsze , że smakował. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana, ja znów chcę zrobić ten chlebek - ciasto. Robiłam ostatnio z przepisu Polki, i powiem, że nawet, nawet, ale dla mnie Twój jest NAJLEPSZY:)
    Mam jednak maślankę a nie jogurt. Zastanawiam się czy tak będzie dobrze, czy też lepiej całość śmietany bez podziałów?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ewelajno, jak dobrze przemyśleć to oba sposoby dobre. Jeśli jednak ma byc podobnie do tego przepisu, to chyba lepiej całość śmietany (konsystencja i zawartość tłuszczu chyba bardziej podobna do jogurtu greckiego). Z drugiej strony ta maślanka na pewno tez nie zaszkodziłaby... Daj znać na co się zdecydowałaś i czy chlebek się udał.

    OdpowiedzUsuń
  14. Agnieszko, maślanka nie zaszkodziła:) Tym razem mniej rozgniotłam banany i te kawałaeczki to naprawdę sympatyczna wilgoć w tej bananowej babeczce;) I poprzednim i tym razem piekłam ją - go(;)) w keksówce 25x11 przez 1,20 godz.
    Dziękuję pięknie za porady:)

    Wiesz, że Twoje wszystkie ciasta mi wychodzą - zawsze jestem zadowolona z efeku i smaku:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewelajno, super!! Cieszę się ogromnie. Też lubię te bananowe cętki w cieście. Jest mi niewyobrażalnie miło, że moje przepisy udają Ci się i smakują. Pozdrawiam Cię gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem jak to się stało, że upiekłam to pyszne ciasto i tyyyle czasu nic nie napisałam. Jest rewelacyjne :) Miękkie w środku, z pysznie chrupiącą skorupką. Nie sądziłam, że migdały się tak genialnie komponują z bananami :) Choć przyznam szczerze, że te drugie mało czuć ;)

    http://redandpale.blox.pl/2011/03/Chlebek-bananowy-z-migdalowa-posypka.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Adrijah, pięknie Ci się udał ten chlebek. Miło mi bardzo, że wypróbowałaś przepis. Próbowałam dodać komentarz na Twoim blogu, ale dostaję komunikat, że mój adres jest zastrzeżony. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. mniam :) dziekuje za przepis, udal sie doskonale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo Natalio. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.