W lecie właściwie nie da się piec innych ciast niż te z owocami. Stragany tak kuszą feerią barw, że człowiek nie może się oprzeć, żeby nie naładować nimi po brzegi swojego koszyka na zakupy. Sezon na niektóre owoce trwa dość krótko, więc warto rzeczywiście wykorzystać go maksymalnie.W moim ulubionym sklepie z żywnością z upraw ekologicznych pojawiły się niedawno borówki amerykańskie, więc koniecznie chciałam wypróbować jakiś przepis w ich udziałem. Wiem, wiem powiecie, że gdzie tam borówkom do prawdziwym leśnych jagód, ale cóż, jak to mówią "To się lubi, co się ma". Ja prawdziwe jagody to mogę kupić (i to z trudnością) jedynie mrożone, a czasami w słoikach. Tak że nie wypada mi za bardzo wydziwiać i cieszę się nawet z borówek amerykańskich, którymi w Polsce pewnie bym pogardziła. Do dzisiejszego mojego przepisu można oczywiście, a nawet powinno się, wykorzystać prawdziwe leśne jagody.
Drugim owocem o krótkim sezonie są morele. Je darzę szczególnym uwielbieniem. Gdy są w sprzedaży kupuję je za każdym razem, jak tylko zobaczę na straganie, a jeśli już nie ma świeżych pocieszam się skwapliwie suszonymi (no i austriacką konfiturą z moreli z Wachau). Uwielbiam ich zapach i kwaskowaty smak i to że idealnie się sprawdzają we wszelkich zapiekanych deserach. Do tego ciasta polecałabym użyć dość miękkie morele, ponieważ piecze się je dość krótko i te mniej dojrzałe mogłyby być nieco zbyt twarde. Ta niedługa obróbka cieplna bardzo mi zresztą odpowiada - owoce pozostają na wierzchu, zachowują dość dobrze kształt i pozostają soczyste. Ciasto i kruszonka mają przyjemnie złocisty kolor, to pierwsze dzięki dodatkowi brązowego cukru, a ta druga dzięki odrobinie cynamonu. Świetnie smakują też kleksy z waniliowego serka homogenizowanego zapieczone na cieście. Zapraszam więc na prawdziwie letni owocowy placek z kruszonką.
Inspiracją był dla mnie przepis na Apricot and blueberry crumble z zeszłorocznego sierpniowego numeru "Good Food". Numer z tego miesiąca jest już tradycyjnie najbardziej kuszący z całego roku, bo po brzegi wypełniony owocowymi deserami. I w tym roku owocowej tradycji stało się zadość.
foremka 27 x 34 cm
200g miękkiego masła
215g jasnobrązowego cukru
225g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
3 jajka
2 łyżki mleka
200g waniliowego serka homogenizowanego
600g dojrzałych moreli, wypestkowanych i pokrojonych w ćwiartki
250g świeżych jagód
Kruszonka:
3 kopiaste łyżki mąki
3 łyżki jasnobrązowego cukru
1 łyżeczka mielonego cynamonu
25g masła
Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Masło miksujemy z cukrem na gładką masę. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i solą. Do utartego masła dodajemy pojedynczo jajka, a następnie mąkę i mleko, nadal miksując.
Wykładamy ciasto do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki i rozsmarowujemy na spodzie. Pieczemy ciasto przez ok. 25 min. W międzyczasie zagniatamy kruszonkę.
Kruszonka:
Mąkę mieszamy w miseczce z cukrem i cynamonem. Dodajemy masło i zagniatamy. Wstawiamy do lodówki do czasu użycia.
Wyciągamy ciasto na chwilę z piekarnika rozkładamy na nim bezładnie owoce, polewamy kleksami serka i posypujemy kruszonką. Szybko wsuwamy ponownie do piekarnika i dopiekamy jeszcze przez ok. 25 min.
Inne moje morelowe ciasta:








33 comments: