niedziela, listopada 09, 2008

Urodzaj na owoce z antypodów: Mufinki z kiwi


Dotknęła mnie ostatnio prawdziwa klęska urodzaju. Mówią, że od przybytku głowa nie boli, a jednak.... Znajoma z pracy, posiadaczka sporego ogrodu, w którym panoszą się między innymi pnącza kiwi, postanowiła uszczęśliwić mnie koszem tych owoców. Te nowozelandzkie rośliny rosną tu jak szalone, oprócz nich z południowej półkuli sprowadzono do Portugalii eukaliptusy, które w tej chwili są tu już prawie chwastem. Las eukaliptusowy po deszczu dostarcza wspaniałych wrażeń olfaktorycznych i jeszcze w dodatku darmowych inhalacji dla mających problemy z drogami oddechowymi. ;) Brakuje nam tylko misiów coala do pełnego szczęścia.

Wracając do kiwi - sporo udało nam się zjeść na surowo, część lekko zmiksowanych zamroziłam, ale ciągle w koszu nie było widać dna. Zaczęliśmy więc robić koktajle, sałatki owocowe i smoothies na bazie kiwi, a moje dziecko na widok tego pięknie zielonego owocu poczynało się już lekko krzywić.

Postanowiłam więc przemycić kiwi nieco w ukryciu - dzisiaj padło na proste i zawsze mile widziane mufinki. W przepisie użyłam 2 gatunków mąki kukurydzianej - żółtej i białej (w Portugalii ta ostatnia jest dość popularna, bo piecze się z niej często tradycyjny chleb broa), można jednak użyć tylko żółtej. Mam jednak na myśli zwyczajną mąkę, a nie kaszkę. Dodatkowo mufinki mają w składzie trochę mąki razowej - proponuję użyc tej drobno mielonej, wtedy zyskujemy na walorach zdrowotnych (kłania się błonnik), nie tracąc nic a nic na smaku.


Kukurydziane mufinki z kiwi
12 średnich mufinek

115g mąki
75g drobno mielonej pszennej mąki razowej
40g białej mąki kukurydzianej
30g żółtej mąki kukurydzianej
2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
110g cukru
2 jajka
125ml oleju roślinnego
1/2 szkl mleka
2 kiwi, obrane ze skórki i pokrojone w kostkę

Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Mieszamy ze sobą mąki, proszek do pieczenia, sól i cukier. Jajka miksujemy z olejem i mlekiem. Do suchych składników dodajemy mokre i mieszamy drewnianą łyżką tylko do połączenia składników. Na koniec dodajemy kiwi
i ostrożnie łączymy z masą. Pieczemy przez ok. 20-25 min aż się lekko zezłocą z wierzchu.

7 komentarzy:

  1. O muffinki z kiwi! Muszą pyszniutkie być,wyglądają po prostu cudownie, a kolor kiwi jest boski!
    Uwielbiam te owoce :)
    Sliczne zdjęcia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech. Ja bym tam nie pogardziła takim urodzajem;) Kiwi na śniadanie, kiwi na obiad, kiwi na kolację - jestem w stanie to sobie wyobrazić;) Świetne mufinki i bardzo wdzięczne kiwi na zdjęciu, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. piekne te mufinki! Musze tylko poszukać białej mąki kukurydzianej. Pewnie kupię przez niezastąpiony internet, nie wiem czy w Bomi dostanę :) i wtedy zrobię, bo lubimy kiwi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kolorowe zdjęcia, osładzasz nam jesień :)

    A czy mozesz mi napisac, Agnieszko, jakie są w smaku te mufiny? Pamiętam, że piekłąm raz mufiny z mąki kukurydzianej i kompletnie mi nie podeszły, były jakieś takie suche, troche się kruszyły. Zraziłam sie do wypieków z tej mąki, ale widze, że Twoje prezentują się super i dlatego pytam. MOże nieslusznie ją skresliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę Wam kiwi ;). Chociaż każdemu po jakimś czasie pewnie by się przejadło :). Ahh, i te piękne kolorowe zdjęcia... Cudownie ;)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe zestawienie, chetnie wyprobuje te mufinki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za sympatyczne komentarze dziewczyny!!

    Aniu, mąkę kukurydzianą wyczuwa się w smaku. Może rzeczywiście mają one troche bardziej "piaskową" konsystencję, ale suche nie są , chyba dzięki temu, że tej mąki kukurydzianej jest tylko część.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.