piątek, października 31, 2008

Festiwal dyni: Jesienna sałatka



Widzę że Bea prowadząca dyniowy festiwal zainspirowała wiele osób do szaleństwa w kolorze pomarańczowym. I ja się jemu, jak wiecie, nie oparłam. Dzisiaj będzie znowu dyniowo i tym razem bardzo jesiennie. Mimo, że poprzednio zaprezentowałam ciasto to muszę przyznać, że w mojej kuchni dynia króluje głównie w wytrawnych wcieleniach.

W dzisiejszym daniu pierwsze skrzypace grają dwa jesienne skarby: wspomniana złoto-pomarańczowa dynia i rubinowe buraki. Nawet kolorystycznie pasują do tej pory roku - bordo, soczysty pomarańcz i jeszcze tylko odrobinę letniej zieleni. Ja pałam wyjątkowym entuzjazmem do warzyw korzeniowych i dyniowatych w sałatkach, taka kompozycja więc była dla mnie wymarzona. Warzywa te potrafią ogromnie urozmaicić wachlarz kulinarnych możliwości, a ich delikatna słodycz wprost doskonale się komponuje z intensywnymi w smaku i dość słonymi serami. Lubię je łączyć z serem kozim, fetą lub niebieskimi serami pleśniowymi.

Tak delikatne w smaku warzywa, w dodatku z wyraźnym s
łodkim akcentem wymagają także wyrazistego i kontrującego dressingu. Musztardowy sos z octem balsamicznym jest tu więc kropką nad "i". Dopełniają kompozycji nuty goryczki z rukoli i kiełków. Zapraszam więc na jesienną i w dodatku pełną witamin ucztę.

Jesienna sałatka z buraków, dyni i koziego sera

1 duży burak upieczony lub ugotowany i pokrojony w ósemki
400g dyni pokrojonej w dość dużą kostkę
3 łyżki oliwy ekstra virgin
75g (1/2 szkl) orzechów laskowych zrumienionych na patelni, można je obrać ze skórki
250g rukoli
6 łyżek kiełków z lucerny (można użyć innych drobnych kiełków)
200g białego i miękkiego serka koziego
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżeczka ziaren brązowej gorczycy
1 łyżeczka musztardy
sól i pieprz do smaku

Nagrzać piekarnik do 200ºC. Dynie polać 2 łyżkami oliwy, doprawić solą i pieprzem i upiec w piekarniku (przez ok. 20-30 min), aż będzie miękka i lekko zrumieniona. Wyjąć z piekarnika i zostawić do ostudzenia. Przygotować sos z reszty oliwy, octu, ziaren gorczycy i musztardy, doprawić solą i pieprzem. Na indywidualnych talerzach układać rukolę, dynie, buraki i pokruszony ser kozi. Posypać kiełkami i orzechami. Polać sosem vinaigrette.

19 komentarzy:

  1. Co za sałatka! Gdybym tylko miała w domu rukolę i kiełki - to chyba od razu rzuciłabym się do kuchni. Ślinka leci na sam widok...
    Agnieszko, a wiesz może ile czasu zwykle potrzebują buraki by je upiec? Jak dotąd nigdy nie piekłam, a już w tylu różnych przepisach przewijały się właśnie w takiej formie, że coraz większą mam na nie ochotę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszko, swietna salatka! akurat dla mnie :) kocham bowiem wszystkie jej skladniki i razem, i osobno :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak hipnotyzująco kolorowa jest ta sałatka. Uczta dla oczu i sądząc po przepisie też dla podniebienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kolory pięknej, słonecznej jesieni. Bardzo ładnie wygląda ta sałatka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę się napatrzeć na tę sałatkę! Cudownie skomponowane kolory; chyba żal byłaby mi ją jeść:)

    OdpowiedzUsuń
  6. podobnie jak Małgosia.dz przed zrobieniem tego cuda (bo inaczej tego nie mogę nazwać) ogranicza mnie tylko brak składników :(

    boskie

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna sałatka, taka kolorowa:) patrzę i wzroku oderwać nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ilez slonca na talerzu!:-)

    Elwira

    OdpowiedzUsuń
  9. sałatka super Gdańsk-Leźno

    OdpowiedzUsuń
  10. Agnieszko! Sałatka -rewelacja!Cóż za wspaniałe zdjęcie.Już widzę jak jest robione.Jesteś niesamowita.A ciasto z dyni? Piękne! A jakie musi być smaczne.Gratulacje!! Joanna

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna! A ile ma kolorów! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam wszystkich komentujących za zwłokę z odpowiedzią, ale byliśmy przez kilka dni w hiszpańskim interiorze, trochę na własne życzenie odcięci od cywilizacji i oczywiście od netu.;)

    Małgosiu, co do pieczenia zwykłych buraków to ja je zawsze owijam w folię aluminiową i wrzucam tak do gorącego piekarnika. Czas zależy od wielkości, zazwyczaj jest to minimum 45 min, a czasem 1 i 1/2 godz. Trzeba je koniecznie pokłuć widelcem w czasie pieczenia dla pewności.

    Beo, jak już pisałam ja też jestem wielbicielką tego zestawienia.

    Tilinaro, witam Cię tutaj u mnie serdecznie. Cieszę się, że ta prosta sałatka się podoba.

    Ago-aa, Ciebie również witam i zachęcam do wypróbowania przepisu, gdy tylko nadarzy się okazja.

    Kasiac, Negresco, Atino, Elwiro, Joanno i Majano, dziękuję bardzo za miłe słowa.

    Chętnie bym wszystkie Panie zaprosiła na degustację, żeby się przekonały, że nie tylko kolorystycznie jest nęcąca.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam!
    Wybacz, że nie na temat. Byliśmy w tym roku na wakacjach na Maderze. Jadłem tam zupę z dyni, banana i marchewki podobno to tradycyjne tamtejsze danie. Czy mogłabyś spróbować znaleźć przepis na nią. Ja niestety po angielsku nie znalazłem a portugalskiego nie znam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo bym chciała pomóc, ale potrzebuje więcej danych. Rozumiem, że to była wytrawna, a nie słodka zupa? Na ciepło czy na zimno? Czy była w formie zupy-kremu, czy warzywa były w kawałkach? Czy masz zpewność co do bananów w składzie, bo gdyby nie one to byłoby proste zadanie - w całej PT są bardzo popularne zupy dyniowe i marchwiowe, czasem nawet z dodatkiem soku pomarańczowego.

    Ja niewiele wiem o zupach z Madery, bo gdy tam jestem to jem w kółko i do znudzenia tuńczyka na zmianę z miecznikiem. ;)

    P.S. A komentarz jak najbardziej na temat, w końcu przecież o dyni mowimy, która jest w składzie twojej zupy.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. To była zupa krem, podawana była na ciepło z jajkami w koszulkach. Sprzedawana była jako zupa z dyni i bananów, marchewkę sam sobie dośpiewałem. Miała lekko słodkawy smak.

    Pozdrawiam
    Marcin

    P.S. Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  16. Marcinie, ja się poddaję. Przeszukałam portale kulinarne z Madery i ogólne portugalskie, przejrzałam kilka książek kulinarnych z regionu, przepytałam znajomych (co prawda nikt nie jest rodem z Madery, ale często gęsto tam bywali)i nic. Przepisów na zupę z dyni, z dyni i marchewki jest jak się spodziewałam zatrzęsienie, ale nigdzie nie ma w składzie banana. Ogólnie wszyscy się trochę dziwią temu bananowi, ale mówią że takie zestawienie jest możliwe, skoro tam banany się intensywnie hoduje i istnieje nawet odmiana "banana de Madeira". Jako ostatnią deskę ratunku wysyłam swojego człowieka na Maderę może coś wyśledzi.;)A może przypominasz sobie nazwę restauracji, gdzie tę zupę jadłeś, czy to było w Funchal?

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za fatygę! To było Funchal, nazwy restauracji niestety nie pamiętam. Widać zupa nie jest aż taka tradycyjna. A swojego człowieka i tak wyślij, jak nie wyśledzi to odpocznie w pięknej okolicy :)

    Pozdrawiam
    Marcin

    P.S. Jeśli natknełaś się na jakiś fajny maderzański przepis, to zamieść go proszę, najwyżej sam sobie domiksuję banana:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Marcinie, nie ma za co dziękować, bo w niczym niestety nie pomogłam. Ostatnio pojawiają się tu w komentarzach petycje ;), żebym wstawiła coś portugalskiego, więc prędzej czy później na pewno jakiś przepis się pojawi, możliwe, że będzie on "madeirense".;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie wygląda i przepysznie brzmi ta sałatka. Ostatnio właśnie mam ochotę na takie... wyszukane sałatki. Koniecznie do zrobienia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.