niedziela, maja 11, 2008

Najlepsze gofry na niedzielne śniadanie



Na niedzielne śniadanie u nas w domu muszą być obowiązkowo gofry lekkie i chrupiące w/g przepisu Ani-Bajaderki. Tradycji nie staje się zadość tylko w te niedziele w miesiącu, w które ja pracuję lub gdy jesteśmy na weekend poza domem. W pozostałe siódme dni tygodnia ledwie otworzę rano oczy już słyszę sakramentalne pytanie "Może zrobimy gofry?".




I rzeczywiście je robimy. Nie jestem tu zdana sama na siebie. Łukasz i Maciej na wyścigi nakrywają stół do śniadania (dzisiaj z okazji ładnej pogody był to stół w ogródku) i wyciągają z czeluści spiżarni gofrownicę. Tradycyjnie już to oni właśnie ubijają śmietanę, zajmują się moczeniem rodzynek w rumie i krojeniem sezonowych owoców. Ja jestem odpowiedzialna jedynie za ciasto, bo w smażeniu również mi pomagają. Tak więc kwitnie u nas w niedzielne poranki twórcza praca zespołowa. Efekt zadowala wszystkich kuchcików - na stół wjeżdżają po kolei porcje chrupiących gofrów, w czasie gdy kolejne są na bieżąco smażone (wystarczy przecież tylko dać 2 kroki do kuchni, wyjąć świeżo upieczonego gofra i nalać porcję ciasta na następny).

Przepis Bajaderki jest tak znakomity, że szczerze mówiąc rzadko wypróbowuję inne. Zresztą moi panowie zauważają każde odstępstwo od tej znakomitej klasyki i zwykle je krytykują. ;) Odkładam więc w tym przypadku na bok moją obowiązującą filozofię ciągłego wypróbowywania nowych receptur i pozostaję przy tym sprawdzonym i doskonałym przepisie. Aby uzyskać chrupiące gofry ważne jest w zasadzie tylko jedno - dobrze rozgrzana gofrownica o dużej mocy. Gdy ona marnie grzeje z nawet najlepszego ciasta wyjdą nam jedynie smutnie sflaczałe placki.

Po latach "gofrowania" minimalnie zmodyfikowałam bajaderkowy przepis - dodaję nie występująca w oryginale łyżkę cukru do ubijanego białka - jest wtedy sztywniejsze (a ciasto tym samym nieco bardziej puszyste), a my lubimy ten cień słodyczy w samych gofrach. Zauważyłam też, że minimalne różnice w konsystencji ciasta wpływają na chrupkość gofrów - ogólnie rzecz biorąc gęstsze ciasto (oczywiście nie do przesady, musi zachować konsystencję gęstej śmietany) to w efekcie bardziej chrupiące i jakby nieco suchsze gofry.

Wspomniałam o dodatkach do gofrów i są one rzeczywiście niezmiernie ważne. My mamy już w zasadzie stały "zestaw małego gofrożercy". W jego skład wchodzą:
- bita śmietana
- świeże sezonowe owoce, całe lub kawałkach
- czekolada w proszku lub utarta
- syrop klonowy lub syrop do pancakes
- sos czekoladowy
- dużo moczonych w rumie jasnych i ciemnych rodzynek
- waniliowy cukier puder

Każdy sobie sam komponuje dodatki na gofrze. Ja robię kleksa z bitej śmietany, na to nakładam rodzynki i syrop do pancakes. Owoce zawsze obok gofra, nigdy na nim. Maciej nabiera wielkie "kopce" bitej śmietany i jeszcze ją posypuje cukrem pudrem lub czekoladą. Łukasz robi składane "kanapki" z dwóch gofrów, przekładane tylko bitą śmietaną, nie tyka rodzynek i czekolady, z owocami robi to samo co ja. Zabawne, jak każdy z nas jest przekonany o wyższości swojego sposobu jedzenia gofrów nad innymi. ;) Na szczęście "wolnoć Tomku w swoim domku" - każdy może robić z własnych gofrem na co mu tylko przyjdzie ochota, do czego i Was zachęcam. :)




Najlepsze niedzielne gofry


porcja na niedzielne śniadanie dla 3 osób

1 szkl mąki
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szkl mleka
1/6 szkl oleju
1 jajko, rozdzielone na żółtko i białko
szczypta soli
1 łyżka cukru

Mocno rozgrzewamy gofrownicę. Mąkę mieszamy z proszkiem. Miksujemy z mlekiem, olejem i żółtkiem. Odstawiamy na 10 min. Białko ubijamy na sztywną pianę z solą i cukrem. Dodajemy do ciasta i delikatnie mieszamy. Wlewamy do gofrownicy porcję ciasta na 1 gofra. Pieczemy aż będzie ładnie zrumieniony. Tak samo postępujemy z resztą ciasta.



21 komentarzy:

  1. Mnie tez najbardziej smakuja te bajaderkowe gofry :) I tez czasami (coraz czesciej chyba...) stwierdzam, ze lubie trzymac sie tych 'pewniakow' niz narazac sie na zawod wyprobowujac pewne 'nowosci'; A dla mnie te bajaderkowe przepisy to jedne z takich pewniakow wlasie :)
    Mysle tez, ze problem tkwi jednak w mojej gofrownicy, ale sprobuje jeszcze tak jak radzisz Agnieszko dodac cukru do bialek, moze bedzie lepiej?
    Ja do gofrow serwuje tez domowe konfitury / marmolady, zima tez krem z kasztanow lub cos à la delikatny serek waniliowo-rumowo-pomaranczowy z mascarpone :)
    I dzieki Tobie juz chyba wiem co bedzie dzis na podwieczorek :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobione! Przepyyyszne :) Nie wiem czy to ten cukier dodany do bialek czy tez fakt, ze inaczej rozgrzalam gofrownice (nastawilam ja przez moment na pozycje 'gril', w kazdym razie gofry wyszly fantastyczne! zrobilam do nich rabarbarowo-truskawkowa konfiture, pyyycha!
    Dziekuje za przypomnienie przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam i pozdrawiam!
    Trafiłem do Ciebie jako początkujący piekarz chlebowy. Mąż pochwalił się chlebami żony, ale nie ostrzegł, że jest ich taka rozmaitość! Moja Naj nie chce wierzyć, że to własne wypieki i amatorskie...

    Będę pilnie studiować Twoje doświadczenia.

    Pozdrowienia i powodzenia
    Jacek

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie i ja muszę ten przepis wypróbować. Co prawda moim dotychczasowym pewniakiem jest przepis na gofry 'drożdżowe' - to jednak od przepisów Bajaderki nie stronię i wiem, że zawsze się udają.:)
    Agnieszko, Twoje gofry w tym słońcu tak pięknie się prezentują. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i pieknie! Nie mam gofrownicy!! Po prostu rozpacz, bo wlasnie mi przypomnialas jak za nimi tesknie,a do Porto tez daleko:))
    Fajnie Ci ze masz takich pomagierow. Moi domownicy nie sa tacy wyrywni, lecz o dziwo w jedzeniu az sie przescigaja. Musze rozpoczac jakies szkolenie, moze zapodasz jakies nie kulinarne porady?? Zdjecie jak zwykle mnie zniewala i powoduje uscisk w okolicach zoladka:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, jaka mila niespodzianka! wlasnie dostalam na urodziny gofrownice, i zastanawialam sie ktory przepis na gofry wyprobowac, a tu przepis z dobrymi radami na jednym z moich ulubionych blogow! dziekuje bardzo, z pewnoscia wykorzystam przy najblizszej okazji! serdeczne pozdrowienia z Hagi, Hania

    OdpowiedzUsuń
  7. Bea, "delikatny serek waniliowo-rumowo-pomaranczowy z mascarpone" do gofrów brzmi bosko!! Cieszę się, że gofry się udały, manewry z gofrownicą zwykle przynoszą pożądany efekt.

    Jotesz, juz przepytałam męża gdzie to się tak przechwalał. ;) Życzę Ci wielu udanych bochenków (uważaj, bo to uzależnia) i dziękuję za miłe słowa.

    Małgosiu, może ja dla odmiany skuszę się na drożdżowe, skoro mówisz, że to twój pewniak. Słońce do zdjęcia ciut za ostre i trochę się przepaliło, ale musiałam się spieszyć, bo obiekt to fotografii znikał w prędkością światła w otworach gębowych moich dwóch panów.

    Agato, moi pomagierzy to zazwyczaj głównie zmywają (hmmm, to znaczy napełniają zmywarkę) i nakrywają stół, tylko przy gofrach tacy wyrywni, bo chyba głód z rana ich mocno ściska. A przepraszam, jeszcze przy pierogach i uszkach jest u nas mała domowa manufaktura. rada jest jedna - powiedzieć , że jeśli nie pomogą to nie będzie jedzena!! Skutkuje w 100%.

    Hanno, witaj serdecznie!! Cieszę się, że tu zaglądasz. Byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zainaugurowała swój prezent urodzinowy tym przepisem. Ale cała chwała i tak spływa na Bajaderkę, bo to ona jest jego autorką. Ja tylko rozpowszechniam.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Agnieszko, świetnie piszesz i bardzo podobają mi się Twoje przepisy. Do tej pory unikałam zakupu automatu do pieczenia chleba, bo lubię sama to robić. Tylko zawsze zniechęca mnie ilość koniecznego sprzątania po preparacji ciasta. Chyba w automacie to trzeba bylko to naczynie umyć, tak?

    Pozdrowienia.
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. Doroto, serdecznie witam!! Masz racje - w maszynie do chleba trzeba bedzie tylko umyc wklad. Ja co prawda w niej jedynie wyrabiam ciasto (pieke prawie zawsze w piekarniku), wiec jeszcze mam do mycia silikonowa mate na ktorej formuje bochenek po pierwszym rosnieciu (ale to wlasciwie drobiazg), a czasami i foremki jesli w nich pieke chleby.

    Musze przyznac, ze czasami lubie sobie wyrobic chlebowe ciasto recznie, tak jak Ty tez znajduje w tym przyjemnosc (zwlaszcza od czasu gdy obejrzalam DVD zalaczone do ksiazki Richarda Bertineta "Dough"; pokazuje on tam bardzo sprytna i szybka metode na zagniatanie ciasta).

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawy blog - dodałam go do moich ulubionych i na pewno wrócę do niego po przepis na gofry i nie tylko
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Lukrecjo! Cieszę się, że blog Cię zainteresował i miło mi, że tu do mnie zajrzałaś.

    OdpowiedzUsuń
  12. droga Agnieszko gofrownice mam juz pare lat firmy dezal 1300 wat jednak gofry mi z niej chrupiące nie wychodza przetestowałam naprawde duzo przepisów te na mleku i te na gazowanej wodzie bo ponoć wychądzą chrupiące i nic. wiec napisz mi prosze jakiej ty uzywasz firmy gofrownicy i model czy twoim zdaniem kształt i wgłębienie ma wpływ na chrupkość. P.S. prubowałaś moze gofrów na gazowanej wodzie bez mleka

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam bardzo niepozorny i kupiony za grosze model gofrownicy firmy Alaska. Z moich doświadczeń to najważniejsze jest długie nagrzanie gofrownicy. Ja ją już włączam zanim zacznę wyjmować składniki na ciasto. Zżera to prądu jak smok, ale trudno. Moja ma niezbyt głębokie dołki i ma kształt....hmmm kwiatka składającego się z serduszek, ale nie wiem czy to ma znaczenie. A, i jeszcze jedno - im dłużej piekę każdego gofra tym jest bardziej chrupiący (oczywiście do rozsądnych granic ;), wiem to stąd że mam jednego miłośnika gofrów sflaczałych i dla niego wyjmuje je z gofrownicy bardzo szybko jak tylko nabiorą kształtu). Na wodzie gazowanej jeszcze nie próbowałam, ale wszystko przede mną. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam
    W końcu trafiony przepis w 100% :))) Gofry wychodzą bajecznie chrupiące z wierzchu i jednocześnie delikatne w środku!!! Nieziemsko smakują mojej rodzince :) Dzięki...
    Dota

    OdpowiedzUsuń
  15. Doto, witam Cię serdecznie i bardzo się cieszę, że przepis był dla Ciebie i rodziny trafiony w dziesiątkę. Wiem, z własnych doświadczeń, że wcale nie łatwo taki znaleźć. Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. sorki ze zawracam glowe ale wpadłam przypadkowo na tego typu przekret, ktos sie wzbogca kosztem blogerow sprzedajac nasze zdjecia na aukcji WOŚP na allegro. jest tez twoje moze bedziesz zainteresowana wyjasnieniem sobie tej sytuacji tym bardziej ze WOŚP to zaszczytny cel. http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=385431

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bernadeto, bardzo Ci dziękuję za te informację i za czujność. Będę interweniować. To jest żenujące.

      Usuń
  17. no faktycznie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepis wydaje mi się bardzo dobry i warty szybkiego wypróbowania. Sama robię gofry na kilka sposobów w zależności od chęci na dany smak. Zawsze staram się dodawać jakieś dodatki w postaci owoców czy słodkiej polewy. Od siebie prosty przepis jaki się zawsze udaje http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-idealne-gofry/ polecam oczywiście dodać jakieś dodatki. Dziękuję za ten przepis, postaram się go wypróbować jak najszybciej, znając moje dzieciaki będzie to bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sprawdzone wyśmienite ciasto http://wysmienity.pl/gofry/ na pyszne gofry

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.