niedziela, maja 18, 2008

Malinowo i urodzinowo ...


Nie wiem, czy w tym wieku człowiek jeszcze powinien hucznie celebrować własne urodziny ... Ale co mi tam, ja od zawsze lubię ten dzień! Może to majowa pogoda i w pełni wiosenna przyroda tak dobrze na mnie wpływają, że zamiast nastroju poważnej refleksji nad nieuchronnie upływającym czasem, napływają do mnie same pozytywne emocje.

Odkąd pamiętam moje urodziny zawsze były kameralne - tylko najbliższa rodzina i przyjaciele od serca. Obiad lub kolacja zwykle w wybranej wcześniej restauracji (w końcu to mój dzień i mimo całej miłości do gotowania, nie zamierzam go spędzać w kuchni ;) ) . Dziś była to dawno wypatrzona, a nigdy jakoś nie odwiedzona, toskańska trattoria. Jak się okazuje - co zauważyliśmy dopiero po posiłku - ozdobiona nawet gwiazdką Michelina.

Obowiązkowy również od zawsze jest tort - tym razem koniecznie autorstwa solenizantki. W odróżnieniu od tortu urodzinowego mojego męża ( nieodmiennie ten sam tort Ambasador - przyjdzie i na niego kolej w tym blogu, tak w okolicach złotej polskiej jesieni), mój co roku jest inny. Anno Domini 2008 poszłam trochę na łatwiznę, bo nawet nie musiałam go piec. Wyszperałam w oetkerowskiej książce "Unsere Besten. Backrezepte aus der Dr. Oetker Versuchskuche" różowo-biały, delikatny i puszysty tort na bazie bitej śmietany i serka homogenizowanego, poprzetykany tu i ówdzie malinami. Nie wiem czy starej babie przystoi taki tort w stylu i kolorystyce odpowiedniej bardziej dla pięciolatki, ale cóż tak jakoś wyszło.... ;) Zapraszam wszystkich moich czytelników na kawałek lekkiego urodzinowego ciasta.


Piankowy tort malinowy

tortownica lub obręcz do tortów o średnicy 26cm
Spód:
150g białej czekolady rozpuszczonej
200g śniadaniowych płatków pszennych*

Masa:
1 op. galaretki malinowej
175ml wrzącej wody
500g serka naturalnego homogenizowanego o zawartości 20% tłuszczu
150g cukru (podzielone na 100 i 50g)
400ml śmietany kremówki 35%
250g malin

Wierzch:
200ml śmietany kremówki, minimum 30%
1 op. zagęstnika do śmietany typu śmietan-fix
1 op. cukru waniliowego
1 łyżka cukru
maliny i listki melisy cytrynowej do przybrania


Spód:
Płatki wspujemy do plastikowego worka i drobno kruszymy uderzając wałkiem do ciasta. Wysypujemy do miski i mieszamy z rozpuszczoną białą czekoladą. Masą wykładamy przygotowaną wyłożoną folią aluminiową tortownicę (można użyć tylko obręczy do tortu i masę wykładać bezpośrednio na płaski talerz, na którym będziemy tort podawali). Wstawiamy ją do lodówki.

Masa:
Rozpuszczamy galaretkę w 175ml wrzącej wody i zostawiamy do całkowitego wystudzenia. Serek miksujemy ze 100g cukru. Wlewamy do niego chłodną galaretkę i ponownie miksujemy. Kremówkę ubijamy z resztą cukru (50g) i dodajemy ją ostrożnie do masy serowo-galaretkowej. Wsypujemy maliny i delikatnie mieszamy. Masę wylewamy na płatkowy spód i wstawiamy do lodówki.

Wierzch:
Ubijamy kremówkę z cukrem, cukrem waniliowym i śmietan-fixem. Smarujemy nią stężały tort. Przybieramy malinami i listkami melisy.

* w oryginale przepisu używają Vitalis Knusper Flakes Dr. Oetkera

38 komentarzy:

  1. Wszystkiego co najlepsze Agnieszko:))Nie uwazam ze pastelowe kolory nie uchodza 25lakom ;)a wrecz przeciwnie!! Mam nadzieje ze mialas piekny, udany dzien i zalapalas sie chociaz na jeden kawaleczek swojego arcydziela. (czy serek mozna zastapic Philadephia?). Jeszcze raz najszczersze zyczenia i buziaki. agata

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszko, zanim złożę Ci wszystkiego co najlepsze, pozwolisz, że wpadnę w dziką zadumę...;-) Nie wierzę, po prostu nie wierzę! Z jednego miasta, jedno liceum, do tego okazuje się, że urodziny mamy niemal razem (ja jutro, 19 maja), a spotkały się w necie szerokim jak cała galaktyka. ;-) Ot, takie nic nie znaczące, ale miłe zbiegi okoliczności... :)

    Agnieszko, przyjmij zatem ode mnie na te kolejne 18-te urodziny ;-)) moc gorących życzeń: niech Ci kolejny rok upływa w radości, szczęściu rodzinnym i nieustającej miłości najbliższych. :) Kulinarnie niech Cię nie opuszcza ta fantastyczna wena, bowiem (teraz będzie egoistycznie) chętnie korzystam z twoich 'perełek'. ;-))Wszystkiego dobrego Agnieszko!

    I jedno słówko o torcie: wygląda bosko! jestem przekonana, że i do setki będzie pasował kobiecie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko , ja również składam Ci najserdeczniejsze życzenia z okazji 18 urodzin ;)
    A torcik jest prześliczny , piękne pastelowe kolory - przyjemność dla oczu i na pewno dla podniebienia też :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego, co najlepsze, aby każdy dzień Twojego życia wypełniony był szczęściem, miłością i natchnieniem !!!
    Tort jest po prostu przecudny, taki kobiecy i delikatny!!! Jestem pewna, że smakuje równie wspaniale jak wygląda. Bała czekolada i maliny to połączenie, któremu zdecydowanie nie potrafię sie oprzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny, Wasze przemile zyczenia to miod na moje serce!!! Ogromnie dziekuje za te wyrazy sympatii.

    Agato, moze byc spokojnie philadelphia, wystarcza 2 op. po 200g , tyle zreszta bylo w oryginale przepisu. Ja dalam nieco wiecej i serka i smietany , bo zawsze obsesyjnie daze do jak najpuszystszej konsystencji.

    Malgosiu, to juz powoli zaczyna byc cos wiecej niz zbieg okolicznosci ;). Widac z nas po prostu bratnie (hmmm...siostrzane?)dusze. Dzisiaj ja si€ odwzajemniam i zycze Tobie wszystkiego naj, naj!!!

    Abbro, od ilu to juz lat czloweik te osiemnastke obchodzi ;). Ciesze sie, ze Ci sie tort spodobal.

    Karolciu, rzeczywiscie tort nie najgorzej smakuje, tzn smakowal, bo juz sladu ponim nie ma ;). Ooo, ladnie to nazwalas : nie dla pieciolatki, ale wlasnie kobiecy i tego bede sie trzymac. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Agusiu, wszystkiego najlepszego! A starymi babami to jesteśmy zapewne dla nastolatków, dla siebie nigdy :)
    Tort piękny, choć ty mi się zawsze będziesz kojarzyć z tortami bezowo-lodowymi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszytskiego najlepszego !
    Nie lubię tortów z masami czy kremami , więc ten jest w sam raz dla mnie , lekki , piankowy i ten spód mmmm...
    Wypróbuję go w swoje urodziny , za niecałe 2 tygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Agnieszko, wszystkiego najlepszego! Slonca i radosci na kazdy dzien!
    A tort przecudny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hihi, dziękuję siostrzana duszo! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Lisko, Bernadetto i Beo!! Bardzo dziekuje za zyczenia.

    Lisko, a propos starych bab, to ja mam w domu wlasnie nastolatka, ktory juz swoim widokiem (i wzrostem - jest juz wyzszy ode mnie) przypomina mi o moim wieku. ;)

    Bernadetto, to dla mnie zaszczyt, ze chcesz wyprobowac ten tort na taka okazje. Juz sie troche denerwuje i trzymam kciuki, choc on w zasadzie nie moze sie nie udac. A ze ja pod koniec maja bede odcieta od netu to juz Ci skladam najlepsze zyczenia.
    Widze, ze sie sporo majowych solenizantek tu zebralo.:)

    Bea, ciesze sie, ze sie Ci tort spodobal!

    OdpowiedzUsuń
  11. Agusiu wszystkiego najlepszego!!! Tez bym chciala swietowac takim slicznym tortem :-) Wykonczysz mnie tymi 'sernikami' ale w koncu ktorys zrobie:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszka wszystkiego naj ,naj
    A torcik śliczny ,ma takie cukierkowe kolory

    OdpowiedzUsuń
  13. Agusiu...gorace zyczenia zza morza Ci przesylamy na te Twoja rocznice i kieliszek przedniego wina za zdrowie Twoje pijemy..."Sto lat, sto lat..."!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciut się spóźniłam, ale i ja dołączam swoje skromne życzenia wszystkiego najsmaczniejszego ;) i dużo usmiechu na codzień :)

    Aha, kobieta co roku obchodzi osiemnaste urodziny- wszak my zawsze młode duchem jesteśmy ;)

    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze raz dziekuje wszystkim za przemile zyczenia!! Nawet nie wiecie jaka to dla mnie przyjemnosc, ze zajrzalyscie tu i mialyscie ochote cos skrobnac. ;)

    Elu, powiem Ci w tajemnicy, ze ten tort jest bardzo malo sernikowy. sera sie praktycznie nie wyczuwa, dlatego ochrzcilam go tortem a nie sernikiem na zimno. Moze sie skusisz... ;)

    Margot, a nie mowilam, ze on jest dla pieciolatki...;)

    Tatter, a kiedyz to goscie zza morza wreszcie to morze przeplyna i sie wybiora do Portugalii?

    Zemfiroczko, spoznienia sa nie wazne jesli chodzi o zyczenia!! Liczy sie li i jedynie fakt ich zlozenia ;) Mowisz, ze zawsze mamy osiemnascie ...hmm to widze, ze mnie Agata postarzyla, bo ona cos napomknela o cwierci wieku... :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ojej.no wlasnie. Tak mi wstyd. Bo ja obchodze co roku 25-te urodziny a nie 18-te. Te pierwsze sa "bardziej wiarygodne":)))A na usprawiedliwienie mam to ze napomknelam i przeprosilam w smsku. Nie wiem czy dostalas. Buziaki:))ty malolato!

    OdpowiedzUsuń
  17. Agusiu przyjmij spoznione ale szczere zyczenia.
    Ja tez od pewnego czasu obchodze kolejne 18 urodziny ;) + iles tam dni ;)

    Tort przepiekny, ale to akurat niko nie dziwi w koncu w Twoim wykonaniu .:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Agato, dziękuję za sms!! O rany, tylko mnie nie przepraszaj, to przecież wszystko żarty.

    Agatku, ogromnie dizękuję za życzenia. Ciesze się, że tort się podoba.:)

    OdpowiedzUsuń
  19. te ciasto jest przepyszne!!!! zrobilam je z malenka zmiana- wierzch pokrylam fruzelina malinowa. Nie jest trudne do zrobienia a na upalne dni jest niezastapione!! dzieki Agus za kolejny super przepis! kasia

    OdpowiedzUsuń
  20. Kasiu, hip, hip, hurra!!! Wspaniale, że Ci smakowało. Z tą frużelina to fajny pomysł, ale ja tutaj to mogę sobie o niej tylko pomarzyć. Może ktoś zna sposób na domową frużelinę?

    OdpowiedzUsuń
  21. ja fruzeline sama zrobilam- z mrozonych malin. Na cincinie sa wskazowki, jak ja zrobic. Rozmrozone maliny zmiksowalam, dodalam troche agar- agar, tyle tylko by masa zgestniala zgestniala. Na koncu dorzucilam kilka calych owocow. Calosc wylozylam na ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  22. O, Kasiu - to znakomita wiadomość, bo ja byłam przekonana, że taką konsystencję to tylko skrobie modyfikowane i inne przemysłowe chemikalia mogą dać. A tak to już widzę oczami wyobraźni serniki ze spływająca z nich truskawkową lub malinową frużeliną.

    OdpowiedzUsuń
  23. piękny! taki apetyczny :) wydrukowałam. zrobię na pewno. niedługo. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Glimmer, cieszę się, że Ci się spodobał. napisz koniecznie, jeśli wypróbujesz, jak się udał. Również Cię serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. I ja zabieram się za ten torcik, mam jeszcze w związku z tym pytanie, czy śmietana na wierzch też powinna być 35% czy wystarczy 18%?

    OdpowiedzUsuń
  26. Anno, to moje niedopatrzenie - nie wpisałam tego w przepisie. Na wierzch też powinna być kremówka - min. 30%. Już to poprawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Torcik jest pyszny, goście dopominali się o dokładkę i nachwalić się nie mogli:)Dziękuję za przepis.
    A tak swoją drogą to gratuluję bloga.Podglądam go już od dłuższego czasu i chociaż to moje pierwsze przejawy aktywności to od dawna jestem zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Anno, w takim razie cieszę się bardzo, że gościom smakowało !! Dziękuję serdecznie za komplementy na temat bloga, mam nadzieję, że będziesz tu czasem jeszcze do mnie zaglądać i czasem skrobniesz parę słów. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. czy mozna ten torcik zrobic z truskawkami? mrozone tez sie nadaja?

    OdpowiedzUsuń
  30. Truskawki - tak (proponuję w tym wypadku również galaretkę zamienić na truskawkową, a owoce pokroić na połówki lub ćwiartki), ale mrożone chyba nie za bardzo. Nie będą się zbyt dobrze prezentować, zwłaszcza jako ozdoba tortu.

    OdpowiedzUsuń
  31. zrobilam ten torcik, wyszedl cudownie pyszny! naprawde puszysty, mieciutki, rozplywajacy sie w ustach. zrobilam z truskawkami i galaretka truskawkowa:)karolina

    OdpowiedzUsuń
  32. Karolino, cieszę się bardzo i gratuluję udanego torcika. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj Agnieszko!
    Już od dawna z zainteresowaniem sledze Twoje przepisy i niejednokrotnie je wypróbowywałam z powodzeniem z resztą :) Ten tort również robiłam w tamtym roku był pyszny tylko spód źle odchodził od blaszki (przyklejał się) może mi poradzisz jak temu zapobiec? Z góry dziękuje! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Carol, miło mi bardzo, że tu zaglądasz, a zwłaszcza cieszy mnie, że wypróbowujesz przepisy. :) Tego typu spody rzeczywiście źle odchodzą od blaszki. Ja przez długi czas miałam taki patent, że wykładałam tortownicę folią aluminiową, a potem robiłam różne akrobacje, żeby ją wyciągnąć (wychodziła, ale zazwyczaj w kawałkach ;) ). Teraz mam inną metodę (od niedawna w sumie): kupiłam taką regulowaną obręcz do tortów, która dość dobrze przylega do większości powierzchni. Stawiam ją bezpośrednio na talerzu czy paterze , na której będę podawać tort. Nakładam składniki spodu ciasta bezpośrednio na talerz (spód powinien troszeczkę zachodzić na boki, to nieco uszczelni obręcz), a potem do obręczy nakładam masę. Ważne żeby była ona już dość gęsta, wtedy nie ma obawy o przecieki. Myślę, że to samo można zrobić ze zwykłą obręczą od tortownicy, w miarę dobrze przylegającą do talerza. Mam nadzieję, że te moje pokrętne tłumaczenia na coś się przydadzą. ;) Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. zrobiłam ten torcik już kilka razy - jest pyszny.Dużo piekę a w szczególności wytwarzam mnóstwo serników..i na zimno i pieczonych.. ale to Twoje ciasto stało się faworytem mojego małżonka. Dzięki za przepisy i cudne zdjęcia.Pod ich wpływem marzę o wakacjach w Portugalii.. mogłabyś doradzić dokąd udać się najlepiej podczas pierwszej wizyty w tym pięknym kraju? pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  36. Asiu, bardzo mi miło, że torcik smakował i ukłony dla małżonka. :) Też jestem zażartą zwolenniczką sera w wypiekach. Wakacje w PT to szeroki temat, gdybyś mogła coś skrobnąć mi na maila (na temat jak lubicie spędzać wakacje i co by was interesowało) nadatlantykiem@yahoo.com to postaram się jakoś składniej odpowiedzieć. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Agnieszka2 Jakiego serka homogenizowanego użyłaś Agnieszko do tego tortu? Czy może być serek z mniejszą zawartością tłuszczu np. 7,5 %?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam w Portugalii serka firmy Phoenicia, nie wiem czy ta informacja coś pomoże... Spokojnie spróbowałabym z mniej tłustym serkiem, myślę, że powinno wyjść bez problemu.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.