wtorek, kwietnia 15, 2008

Wiosenne shepherd's pie


Przedziwna u nas od kilku dni pogoda - na zmianę rzęsisty deszcz i słońce. Właściwie to może i nie nie ma się czemu dziwić - po prostu "kwiecień-plecień". Jest dość ciepło, zieleń bujna, migdałowce już dawno przekwitły i teraz cieszymy się kochającymi wilgoć azaliami, które chyba bardzo lubią tutejszy klimat, bo potrafią kwitnąć 2x do roku. Wybraliśmy się z gośćmi z polski do Quinta de Aveleda, podziwiać przepiękne czterowiekowe domostwo, otoczone bajecznym o tej porze roku parkiem i ogromnymi winnicami. Właściciele od kilkudziesięciu lat są w czołówce największych producentów vinho verde. Zwiedzając quintę można przy okazji degustować tutejsze wina i pyszne sery amanteigado.

Po powrocie do domu po takiej lekkiej serowo-winnej przekąsce przyszedł jednak czas na coś bardziej treściwego. Żeby jednak pozostać w kwietniowej atmosferze była to wiosenna zapiekanka pastuszka, czyli wariacja na temat bardzo angielskiej shepherd's pie.

Moja dzisiejsza zapiekanka jest jednak dużo lżejsza niż tradycyjny brytyjski klasyk z dwóch powodów. Po pierwsze oprócz tradycyjnego mięsa i ziemniaków mamy tu spory dodatek warzyw. Poza tym zamiast tradycyjnej mielonej baraniny czy wołowiny użyłam drobiowego mięsa z rosołu. Nie dość, że mniej kalorycznie to i zdumiewająco oszczędnie to wyszło. Hmmm, wielka rzadkość....te dwie rzeczy rzadko ze sobą idą w parze ....

Wiosenne shepherd's pie

2 łyżki masła
500-600g mięsa z rosołu, zmielonego
150ml bulionu z kurczaka
2 średnie cebule drobno posiekane
2 duże pory, pokrojone w krążki
3 marchewki pokrojone w małą kostkę
3 gałązki selera naciowego pokrojone w małą kostkę
1 średnia cukinia pokrojona w małą kostkę
200ml crème fraîche lub gęstej kwaśnej śmietany
1,5kg ziemniaków
150 ml mleka
50g masła
pęczek szczypiorku
pęczek pietruszki
sól i pieprz do smaku

Podsmażamy na łyżce masła cebule. Dodajemy do nich zmielone mięso, jeszcze trochę smażymy, a następnie podlewamy rosołem. Przekładamy do dużej miski. Na tej samej patelni na pozostałej łyżce masła smażymy pory, następnie dodajemy marchew i seler i smażymy, aż lekko zmiękną. Teraz dodajemy cukinię i jeszcze ze 2 min smażymy. Dodajemy na patelnię mięso, mieszamy wszystko z crème fraîche. Wykładamy do dużego naczynia do zapiekania. Nagrzewamy piekarnik do 200ºC. Gotujemy ziemniaki. Gorące ubijamy z masłem, mlekiem i ziołami na puree. Wykładamy je na masę mięsno-warzywną. Rozkładamy na wierzchu kilka kawałeczków masła. Zapiekamy wszystko przez 20-30 min, aż wierzch się zrumieni. Ja na ostatnie 10 min wstawiam pod grill, wtedy ładnie się zezłoci.

9 komentarzy:

  1. uwielbiam takie dania,szczegolnie na obiad,chetnie bym sie do ciebie wprosila...mniam

    OdpowiedzUsuń
  2. To są takie bardzo domowe i bezpretensjonalne dania, prawda? A na obiad zapraszam :) Będzie mi bardzo miło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomnialaś mi Agnieszko wycieczke do winiarni no i wspaniala kolację wiosenna.
    Twoje trzy wydrukowane pozycje zanioslam do pracy. Kolezanki natychmiast skopiowaly Twoje przepisy.
    pozdrawiam i dziękuje za wszystko Ciocia z Koszalina

    OdpowiedzUsuń
  4. To my dziękujemy, że mogliśmy spędzić z Tobą tak miło czas. Co do pogody - to nadal mamy zdumiewająco deszczową wiosnę, pada dużo intensywniej niż w zeszłym tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie jedlismy oryginalnego shepherd's pie poniewaz w domu nie jemu wolowiny a za baranina nie przepadamy. Ale kurczaczek to co innego. Lubie takie przepisay: ekonomicznie, szybko i smacznie, Dziekuje i pozdrawiam no wlasnie z tej mokrej Portugalii:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam, że na południu może trochę lepiej. U nas tylko wieje i leje. Za tydzień do Sintry przyjeżdżają nasi znajomi z Polski i aż się wstydzę za tą pogodę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Shepherd's pie przepyszny z tą dużą ilością warzyw! Dziękuję serdecznie za przepis, pozdrawiam! solis

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się ogromnie, że wypróbowałaś ten przepis Solis! A najważniejsze, że Wam smakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Shepherd's pie robi sie z baraniny a cottage pie z wolowiny, niektorzy dodaja starte marchewki, ja dodaje groszek zielony, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.