
Ja długo nie zwlekałam - jeszcze tego samego wieczora po otrzymaniu przepisu upiekłam tę drożdżową tartę. Nazwa wypieku "słone ze słodkim" pochodzi od tego, że łączy ono rozpływającą się w ustach i lekko chrupiącą cukrową warstwę z mało słodkim drożdżowym ciastem i niesłodzoną śmietaną. Jak każda dobra regionalna i rustykalna potrawa jest dowodem na to jak z banalnych, powszechnie dostępnych w okolicy, ale dobrych gatunkowo, składników można wyczarować przepyszną delicję.
Ja pogooglałam jeszcze trochę w necie i odkryłam, że ciasto to ukryte pod różnymi nazwami, jest popularne również w sąsiadującym z Vaud szwajcarskim kantonie Fribourg. Tam bywa ono nazywane w szwajcarskim dialekcie niemieckiego nidlechueche lub znów po francusku gâteau à la crème lub gâteau du Vully . W tej ostatniej wersji zdarza się, że polewa zawiera, oprócz cukru i śmietany, kawałeczki masła i czasami jeszcze żółtko. Bywa też, że używa się cukru w kostkach, które wciska się w dołki w cieście. Zarówno kosteczki masła, jak i kawałki cukru powodują, że w pieczonym cieście tworzą się małe "kratery". Dodatek masła nie jest obowiązkowy, ważne, żeby śmietana, której używamy była dość gęsta i bardzo tłusta (od 38% wzwyż). Szwajcarzy nazywają tą swoją śmietanę Crème de la Gruyere, ponoć przypomina trochę angielski clotted cream. Możecie jednak być spokojni, że z 35% kremówką też znakomicie wychodzi.
Salée au Sucre
forma do tarty o średnicy 28 cm
Ciasto:
75g roztopionego masła
150 ml letniego mleka
300g mąki
50g cukru
1/2 łyżeczki soli
1 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży
Polewa:
250g śmietany kremówki (35-38%)
125g cukru
30g zimnego solonego masła pokrojonego w kostkę (opcjonalnie)
Drożdże rozpuścić w mleku. Mąkę wymieszać z solą i cukrem. Rozpuścić masło, dodać do mąki razem z drożdżami, dobrze wyrobić. Przykryć, odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godz. Za mnie wszystkie powyższe czynności wykonała maszyna do chleba. Gdy ciasto podwoi objętość wyłożyć nim formę do tarty (uformować brzeg, ja w tym celu oderwałam 2 kawałki ciasta, z których uformowałam bardzo długie i cieniutkie wałeczki, które zaplotłam w sznurek, ułożyłam go na brzegach tarty, żeby tworzył taki niski rancik) i odstawić do wyrośnięcia jeszcze na ok. 30 min. Nagrzać piekarnik do 200ºC.
Palcami nagnieść ciasto w formie (zrobić zagłębienia takie jak do focacci), następnie w zagłębienia powciskać kawałeczki masła (jeśli nie używamy masła to omijamy ten etap, robimy tylko dołki w cieście) . Dno wysypać cukrem, a następnie ostrożnie wlać śmietanę.
Piec ok. 20 min w temp. 200°C. Jeśli trzeba dopiec jeszcze przez 5-10min w temp. 180ºC.




19 comments: