niedziela, grudnia 16, 2007

Czekoladowa krajanka z marcepanową skorupką



Marcepan i czekolada to klasyka sama w sobie. Muszę się przyznać, że ja przez wiele wiele lat marcepana nie lubiłam. Do tego stopnia, że wstyd się przyznać ale w dzieciństwie nadgryzałam czekoladki z bombonierki i gdy się okazało, że były z marcepanowym nadzieniem, już więcej ich nie tykałam. Właściwie dopiero od kilku lat doceniłam marcepan. Przyczyniły się do tego 2 smakołyki : słynne czekoladki "Mozart Kugeln" i fenomenalna piernikowa krajanka Ani-Bajaderki z marcepanowym nadzieniem.

Od kiedy skosztowałam tych smakołyków posypała się marcepanowa lawina i odtąd ekscytuję się każdym nowym przepisem z marcepanem. I sama nie mogę zrozumieć siebie z przeszłości i własnej marcepanowej niechęci. Mam co prawda pewne podejrzenia, otóż przypuszczam, że awersję do tej cudownej migdałowej masy powodował aromat migdałowy, królujący przez lata w polskich cukierniach i w popularnych czekoladkach. Był on tak intensywny i dla mnie nieakceptowalny, że nie pozwalał mi się rozkoszować delikatnym smakiem migdałów. Do dziś obchodzę ten sztuczny zapach z daleka, a we własnej kuchni stosuję naturalną esencję migdałową i muszę otwarcie powiedzieć, że jest to zupełnie inna bajka.

Dzisiejszy przepis od kilku już lat czekał w kolejce na wypróbowanie w sezonie świątecznym. Bo czyż migdały nie są jednym ze smaków Bożego Narodzenia? Portugalczyk powie, że nie. Dla niego migdały to wyłączny emblemat Wielkanocy. Ale my Polacy chyba nie mamy takich uprzedzeń. Dla nas wszelkie bakalie królują w kuchni w czasie obu tych pięknych świąt. A tak nawiasem mówiąc to ta krajanka poradziła by sobie chyba i w roli mazurka. ;)


Czekoladowa krajanka z marcepanową skorupką

blaszka 23x33cm

Kruchy spód:
150g mąki
50g cukru pudru
25g ciemnego kakao
szczypta soli
115g masła, zimnego i pokrojonego w kostkę
1/2 łyżeczki esencji migdałowej

Nadzienie:
150g dżemu malinowego bez pestek (ten z pestkami można przetrzeć przez sitko)
1 łyżka likieru malinowego
175g pastylek z gorzkiej czekolady (chocolate chips) lub pokruszonej na kawałki czekolady

Polewa:
175g drobno zmielonych migdałów
4 białka
szczypta soli
175g drobnego cukru
1/2 łyżeczki esencji migdałowej
50g płatków migdałowych

Kruchy spód:
Nagrzewamy piekarnik do 160ºC. Blaszkę wykładamy lekko natłuszczoną folią aluminiową. Przesiewamy (koniecznie!) ze sobą mąkę, kakao, cukier i sól. Dodajemy masło i esencję migdałową i zarabiamy kruche ciasto. Wylepiamy nim spód blaszki i pieczemy przez ok. 15min. Po wyjęciu ciasta zwiększamy temperaturę piekarnika do 190ºC.

Nadzienie:
Na upieczone ciepłe ciasto rozsmarowujemy dżem wymieszany z likierem. Na wierzch sypiemy pastylki czekoladowe lub kawałki czekolady.

Polewa:
W malakserze lub mikserze z końcówką do wyrabiania ciasta miksujemy wszystkie składniki polewy oprócz płatków migdałowych. Masę rozprowadzamy dokładnie na wierzchu nadzienia, tak żeby pokryła całą powierzchnię ciasta. Posypujemy płatkami migdałowymi i zapiekamy w piekarniku przez ok. 20-25min aż wierzch się zezłoci.

5 komentarzy:

  1. Agusiu, próbuję sobie wyobrazić smak tej krajanki i czuję, że się rozpływam... Mniammmm!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie myślałem o marcepanie w kategoriach czegoś co można zrobić - marcepan sie po prostu kupowało w sklepie, tak jak czekoladę. A tutaj widzę otwiera się nowe pole do eksperymentów. Fajny przepis.

    OdpowiedzUsuń
  3. Agusiu, ja juz od wtorku w koncu zaczne produkcje ciasteczek i chyba zrobie tez ta krajanke bo i smaki, a juz przede wszystkim zdjecia sa nad wyraz przekonujace :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszko, czy ta masa marcepanowa jest miekka czy raczej taka bezowa chrupka? A czy migdaly moge zastopic orzechami laskowymi? Bardziej mi smakuja niz migdaly :P Pozdrawiam! Ela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, masa jest miękka w środku i lekko chrupiąca na wierzchu. Nie robiłam jej nigdy z orzechami laskowymi, ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś spróbowała. Trzymam kciuki za udaną krajankę.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.