sobota, października 20, 2007

Tortowe ciastka z gruszkami i serową pianką



Największą różnicę pomiędzy klimatem Portugalii i Polski widać chyba właśnie w październiku. Tu nad Atlantykiem temperatury są jeszcze ciągle w granicach 25ºC, mimo, że liście już gdzieniegdzie przybierają jesienne barwy. Notabene nie za wiele widzi się tu roślin zrzucających na zimę liście. Za to w sklepach już całkiem jesiennie, żeby nie powiedzieć zimowo - sprzedają kozaki, wełniane czapy, a i podbity kożuchem czy futrem płaszcz się czasem trafi.

Mój sklep z ekologiczną żywnością też już nie ma tyle melonów (będących tu symbolem lata), co jeszcze 2 tygodnie temu. Królują w nim za to pigwy, figi, granaty, kasztany i oczywiście poczciwe jabłka i gruszki. Te ostatnie są w Portugalii bardzo smaczne, ja lubię zwłaszcza odmiany Rocha i Williams. Ta pierwsza, jak sama nazwa wskazuje (rocha to po portugalsku skała), jest dość twarda i dzięki temu znakomita do ciast, bo się tak łatwo jak inne gatunki nie rozpada w pieczeniu czy gotowaniu.

Skusiłam się więc dzisiaj na te gruszki, bo już od jakiegoś czasu chodzi za mną ciasto bardzo odpowiednie na tą naszą letnio-jesienną przejściową porę roku. Na ucieranym cieście z dodatkiem migdałów mamy tu grubą warstwę serowo-śmietankowej lekkiej pianki z kawałkami pysznych gruszek. Polecam zwłaszcza tą piankę, a właściwie delikatny mus. Mi niezwykle przypadła do gustu jego lekka konsystencja. Ciasto na spód, jeśli ktoś woli, można zastąpić biszkoptowym.

Tortowe ciastka z gruszkami i serową pianką

blaszka 26x40cm (najlepiej ze szklanym wyjmowanym dnem, ale niekoniecznie)

Ciasto:
250g masła
200g cukru
5 jajek
1 łyżka wódki gruszkowej (Poire Williams)
250g mąki
szczypta soli
1 łyżeczka (ok. 7g) proszku do pieczenia)
100g drobno zmielonych migdałów

Przesączenie:
1/2 szkl świeżo zaparzonej herbaty
1 łyżka wódki gruszkowej
sok z 1/2 cytryny

Masa i obłożenie:
5-6 gruszek obranych i pokrojonych na polówki
1 łyżka cukru
sok z 1/2 cytryny
200-250g dżemu morelowego, podgrzanego i przetartego przez sitko

500g serka homogenizowanego 20%
200g cukru
sok z 1 cytryny
1 łyżka wódki gruszkowej
6 listków żelatyny
800ml śmietany kremówki

wiórki z gorzkiej czekolady do posypania wierzchu

Ciasto:
Piekarnik rozgrzać do 190ºC. Mąkę przesiać z proszkiem i solą, wymieszać z migdałami. Miękkie masło utrzeć mikserem na pianę. Dodać cukier i ucierać dopóki się nie rozpuści. Następnie po jednym dodawać jajka, ciągle miksując. Wsypywać stopniowo mąkę miksując na niskich obrotach, na koniec dodać wódkę. Ciasto rozłożyć w wysmarowanej masłem i wysypanej mąką blaszce. Piec przez 30min aż z wierzchu będzie złociste. Po lekkim przestudzeniu, odciąć zrumienioną wierzchnią warstwę, przesączyć herbatą z sokiem cytrynowym i wódką gruszkową Odczekać ok. 15 min i nie wyjmując z blaszki posmarować pędzlem dżemem morelowym.

Masa i obłożenie:
Zagotować w dużym szerokim garnku wodę (tyle, żeby zakrywało gruszki) z sokiem cytrynowym i cukrem, ostrożnie włożyć do niej połówki gruszek i na małym ogniu gotować je przez 5-10 min, aż lekko zmiękną (ale nie mogą się rozpadać, czas gotowania zależy od wyjściowej dojrzałości gruszek, ja używam dość twardych). Ostrożnie wyjąć łyżką cedzakową z wody, ostudzić i każdą połówkę przekroić jeszcze raz na pół. Gruszki poukładać w 2 rzędach na cieście.

Serek homogenizowany wymieszać z połową cukru, sokiem cytrynowym i wódką. Listki żelatyny namoczyć w zimnej wodzie, żeby zmiękły. Odsączyć je i podgrzać na minimalnym gazie z 2 łyżkami wody, aż się całkowicie rozpuszczą (żelatyna nie może się zagotować). Jeszcze letnią żelatynę dodajemy cienkim strumieniem do masy serowej, cały czas ją miksując. Śmietankę ubijamy z resztą cukru i ostrożnie łączymy z masą serową. Moja była od razu dość gęsta, ale można wstawić na trochę do lodówki, żeby lepiej zakrzepła. Masę rozkładamy na cieście z gruszkami, wyrównujemy powierzchnię szerokim płaskim nożem. Wstawiamy do lodówki do stężenia. Przed podaniem posypujemy czekoladowymi wiórkami.

5 komentarzy:

  1. Agusiu, podeślij mailem troszkę tego portugalskiego ciepełka, bo nad Baltykiem szaro, buro, mokro i chłodnawo. ;-)
    A ciasto wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo podoba mi się ciasto, a zwłaszcza zdjęcie :) Takie w stylu Donny Hay.

    OdpowiedzUsuń
  3. Agusiu ciasto wyglada przepysznie :) bede musiala zrobic w najblizszym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Agusiu swietne, takie eleganckie... :-) musze podkrasc pomysl :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja dopiero zauwazyłam Twoj komentarz dotyczący Oliwskiej lodziarni, przepraszam za opóźnienie w odpisywaniu :)

    a ciasto śliczniutkie!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.