sobota, sierpnia 01, 2009

Śródziemnomorska sałatka z brązowego ryżu


Trochę się przejęłam się ostatnio zaleceniami USDA na temat diety XXI wieku i współcześnie obowiązującej piramidy żywieniowej. Zerknijcie tutaj, a zobaczycie, że zupełnie nie przypomina ona tej, do której przez lata się przyzwyczailiśmy. Z ciekawostek, to jej integralną częścią, oprócz rzecz jasna jedzenia, jest - aktywność fizyczna. Poza tym jest tam sporo nienajgłupszych i możliwych do zastosowania w rzeczywistości wskazówek. Między innymi radzi się, żeby połowa jedzonych przez nas produktów zbożowych była pełnoziarnista. Szczerze mówiąc w tym momencie, przynajmniej my w domu, musimy się trochę sprężyć, żeby osiągnąć zalecane normy.

Wychodząc z założenia, że jadamy obiady najczęściej poza domem - tu możemy się pożegnać z pełnymi ziarnami. Powiedzmy sobie uczciwie - w kraju, gdzie mieszkamy (o kulturze jak najbardziej śródziemnomorskiej) pieczywo jest niemalże zawsze białe i głównie pszenne, o takim dziwactwie jak kasze nikt nie słyszał (ba, nawet nie ma na nie określenia w języku portugalskim), a razowego makaronu czy brązowego ryżu jak żyję nie widziałam tu w żadnej restauracji. My niestety w dodatku, co pewnie łatwo zauwazyć na tym blogu, lubimy sobie czasem przekąsić domowe ciasta na bezwartościowej śnieżnobiałej mące. Wychodzi na to, że cała reszta jedzonych przez nas już w domu zbóż powinna być w zasadzie tylko i wyłącznie pełnoziarnista.

Jak to osiągnąć? Domowy chleb z razowymi mąkami jest już u nas właściwie oczywistością. Pozostaje więc jeszcze zamiana białego ryżu na brązowy, pełnoziarnisty i próba wprowadzenia razowych makaronów. Że ta ostatnia propozycja budzi we mnie pewien opór, bo jednak smakowo takie zdrowe makarony nie dorównują tym zwykłym z twardej pszenicy, postanowiłam częściej używać wartościowego ciemnego ryżu. Przyznam szczerze, że bardzo mi odpowiada jego nieco twardsza konsystencja, taka jakby al dente i przyjemny, nie tak neutralny jak białego ryżu, lekko orzechowy smak.

Kilka dni temu pojawił się u nas na lekki obiad pod postacią poniższej sałatki. Oprócz ryżu jest tam jeszcze wiele innych śródziemnomorskich pyszności, jak np. suszone pomidory, oliwki, czosnek i spora garść świeżych ziół. A do tego, żeby było jeszcze zdrowiej (nie zapomnijcie o zbawiennym dla nas resweratrolu) kieliszek wina, różowego - jak na ciepłe lato przystało. ;) Zapraszam do degustacji. :)

Śródziemnomorska sałatka z brązowego ryżu

3 szkl wywaru warzywnego
2 łyżeczki oliwy extra virgin

1 cebula posiekana w drobną kostkę

1 i 1/2 szkl (300g) brązowego ryżu o średniej długości ziarenkach

1 łyżeczka startej skórki cytrynowej

2 ząbki czosnku zmiażdżone

1/3 szkl płatków migdałowych zrumienionych na suchej patelni

1/2 szkl suszonych pomidorów dobrze odsączonych z oliwy , grubo posiekanych

1/2 szkl czarnych wypestkowanych oliwek, grubo posiekanych

1/2 szkl świeżej bazylii grubo posiekanej

1/2 szkl natki pietruszki drobno posiekanej

200g pomidorków koktajlowych pokrojonych na polówki


Dressing cytrynowo-musztardowy:

2 łyżki soku z cytryny

2 łyżki octu z białego wina

2 ząbki czosnku, zmiażdżone

2 łyżeczki musztardy Dijon


Rozgrzewamy oliwę na dużej głębokiej patelni. Szklimy na niej cebulę, wrzucamy dobrze opłukany ryż, skórkę cytrynową i czosnek, jeszcze lekko przesmażamy i zalewamy wrzącym bulionem. Przykrywamy pokrywką i zostawiamy na maleńkim ogniu, aż ryż wchłonie bulion i będzie miękki. Mi to zajęło jedynie 20min, ale czas gotowania zależy od gatunku pełnoziarnistego ryżu, są takie co będą potrzebowały i 50 min.


W międzyczasie przygotowujemy dressing mieszając ze sobą wszystkie jego składniki. Do ugotowanego ryżu dodajemy suszone pomidory, mieszamy i zostawiamy pod przykryciem jeszcze na 3 min. Dodajemy resztę składników oraz dressing i delikatnie mieszamy. Sałatkę podajemy ciepłą lub w temperaturze pokojowej.

13 komentarzy:

  1. ale wspaniala wygląda, aż chce się jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda pięknie, podobają mi się składniki.
    A mi ulżyło, bo jak zerknęłam to właściwie spełniam te "piramidowe" wymogi od kilku lat, regularnie. Poza małymi odstępstwami od czasu do czasu;)

    Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała sałatka, a jakie ma cudne składniki !:) Myśle,ze baaardzo by mi posmakowała:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszko ,ja nawet nie zdawałam sobie sprawy ,że sałatka z ryżu może być taka piękna

    OdpowiedzUsuń
  5. dlatego ja staram się nie jeść na mieście, choć czasem to nie uniknione, a czesem po prostu mam ochotę na coś "z miasta"
    w domu staram się jeśc zdrowo, nie zawsze mi to wychodzi, ale nie narzekam
    sałatka mnie urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Agnieszka, dzieki za ten wpis! Moj Lukasz byl mnie oswiecil jakis czas temu jak nowa piramida zywieniowa winna wygladac i zadrazalam... Tak jak piszesz, mimo ze staram zywic sie w domu, to jednak maki bialej zjadamy tony...
    Doskonale to wymyslilas - praktycznie zawsze poza ryzowym puddingiem mozna zastapic ryz bialy ciemnym i tak tez zamierzam robic :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny prozdrowotny wpis!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz Agnieszko podoba mi się Twoje zdrowe podejście do wszystkiego :) Ja już nawet nie liczę, która to z kolei ‘wspaniała’piramida żywienia... I wiesz co – życie trzeba SMAKOWAĆ, a nie przejmować się kolejnymi wytycznymi, kolejną dietą i czuć się cholernie winnym po zjedzeniu kolejnej kromki pszenngo chleba.
    Jeśli ktoś ma własne zdanie i charakter będzie z umiarem i rezerwą podchodził do takich wytycznych :)

    Ściskam Cię mocno i napiszę, że mamy ze sobą dużo wspólnego ;))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakaś włoska firma robi makaron z twardej pszenicy z pełnego przemiału. Niestety nie pamiętam nazwy - ale jest przepyszny i nie ma nic wspólnego z paskudnymi "zdrowymi" makaronami.
    Pzdr
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  10. Za każdym razem, gdy zajrzę na twój blog ogarnia mnie taka nostalgia za tą częścią świata, w której jesteś, że od razu robię się głodna i jem oczami, to co u ciebie na zdjęciach :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo rozsądne podejście, zawsze warto rozważyć co można zrobić dla zdrowia rodziny i ile to wymaga zachodu. Co do zasad no to trudno odmówić racji zaleceniu codziennej aktywności fizycznej i spożywaniu żywności jak najmniej przetworzonej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. MOTTO: RYŻ, to oczywistość !!
    __PODPOWIEDŹ:

    RYŻ.1.
    WIKIPEDIA:
    Produkty uboczne powstające podczas obróbki ziaren ryżu – czyli otręby i proszek powstały po rozdrobnieniu odpadów z procesu polerowania ziarna – wykorzystuje się jako KARMĘ dla ZWIERZĄT. Z otrąb uzyskuje się olej używany do celów spożywczych i przemysłowych. Pokruszone ziarna wykorzystuje się do warzenia piwa, destylacji alkoholu oraz produkcji skrobi i mączki ryżowej. Plewy stosuje się jako opał i materiał do pakowania, produkuje się z nich również nawóz i furfurol. Słomę używa się na ściółkę, paszę dla zwierząt, pokrycia dachowe oraz do produkcji mat, odzieży, opakowań i mioteł. Ryż wykorzystywany jest także w papiernictwie, do wyrobu przedmiotów plecionych, kleju i kosmetyków (puder). Stanowi źródło skrobi.
    Podczas młocki usuwa się zwykle zarówno PLEWY, jak i OTRĘBY, czasem dodatkowo stosuje się polerowanie glukozą i talkiem, co nadaje ziarniakom połysk.

    IRL KRAKÓW.
    Ryż, biały lub brązowy, podnosi poziom cukru o__ ok. 18-20% wzrostu po spożyciu, wchłania się po ok. 60 min., czyli nie od razu, i wchłania się DŁUGO !!
    Kasza jaglana zawiera skrobię, ryż też, a mimo to kasza wchłania się już po 15 minutach, tj. mamy ten największy wzrost, a w ryżu po 60 minutach.

    PUENTA: ryż biały to produkt najwyższej wartości odżywczej, co OCZYWISTE !!

    Nieprawdy biologiczne oraz puste frazesy o ryżu i nie tylko o ryżu, rozpowszechniają jedynie SPECE od tzw. Indeksu Glikemicznego, a to dlatego, że nic nie badali, nie znają glukometru, również nie czytali książek ze szkoły podstawowej (biologia 4 klasa) czyli plotą i plotą, wydając książę za książką o tym Indeksie Glikemicznym. Kłamią. OMIŃ !!
    Przecież do Nich nie możesz zadzwonić, bo nie ma gdzie. Nie masz kogo zapytać, o te wpisy w Internecie, dziesiątki sprzecznych ze sobą tabel, dlaczego ? To proste uciekają przed prawdą bo mówią kłamstwa, oszczerstwa i Ich nigdzie nie ma. Do krakowskiego IRL KRAKÓW, zawsze możesz zadzwonić bo są to żywi, realni naukowcy nie poddani żadnym „naukowym reżimom” czyli lekko, łatwo mówią PRAWDY BIOLOGICZNE, które zbadali. Warto !!

    Zobacz też:
    __Książka; _pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
    Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione.
    __Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
    __ADRES_______: http://www.magdalirl.com.pl/

    Pozdrawiam Ciebie i WSZYSTKICH

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.