środa, września 05, 2007

Sernik makowy w paski



Czy nie wydaje Wam się, że sernik i makowiec walczą o zaszczytny tytuł najbardziej tradycyjnego polskiego ciasta? I nie mówię tu o rodowodzie, bo inne nacje też te wypieki znają, ale o tym co nam się wydaje klasyką polskiego cukiernictwa. Ja przynajmniej bardzo patriotycznie oba te ciasta kojarzę. A i w polskich cukierniach nigdy ich nie brakuje, nęcą łasuchów na każdym rogu .

A gdyby tak połączyć mak i ser w jednym cieście? Przeważa ser, stąd miano sernik. Mak jest tylko dodatkiem do masy serowej. Spodobały mi się naprzemienne ciemne i jasne warstwy robiące wrażenie tortu. Dodatek mascarpone sprawia, że sernik jest bardzo gładki i puszysty, a jednocześnie kaszka manna pozwala zachować prawidłową sernikową konsystencję, mimo użycia serka homogenizowanego. Mi szczególnie przypadły do gustu makowe warstwy mieszane z masą serową, jeszcze nigdy nie udało mi się skosztować tak delikatnego i kremowego maku.Tym prostym sposobem mamy 2 klasyczne ciasta w jednym, a jednocześnie trochę inne podejście do cukierniczej tradycji.



Pasiasty sernik makowy

tortownica o średnicy 24cm

Kruche ciasto:
250g mąki
75g drobnego cukru
125g zimnego masła pokrojonego w kostkę
1 jajko

Masa:
125g masła w temperaturze pokojowej
200g drobnego cukru (z czego 50g idzie do białek)*
4 jajka rozdzielone na białka i żółtka
250g serka mascarpone
1kg serka homogenizowanego 20%
2 łyżki soku z cytryny
6 łyżek kaszy mannej
125g maku (zaparzonego mlekiem i 3 krotnie zmielonego)

Kruche ciasto:
Zagniatamy wszystkie składniki na kruche ciasto. Wstawiamy na min. 30 min do lodówki. Rozwałkowujemy ciasto i wylepiamy nim dno i boki tortownicy (do samej góry). Tortownicę owijamy z zewnątrz folią aluminiową i wstawiamy ponownie do lodówki w czasie gdy przygotowujemy masę.

Masa:
Nagrzewamy piekarnik do 175ºC. Miksujemy masło ze 150g cukru na gładką masę. Dodajemy po kolei 4 żółtka nadal miksując. Na najniższych obrotach miksera dodajemy mascarpone, serek, a następnie sok cytrynowy i kaszę manną. W osobnej misce ubijamy białka ze szczyptą soli i 50g cukru na sztywną pianę. Delikatnie łączymy pianę z masą serową. Dzielimy masę na pół i do 1 części dodajemy zmielony mak i ostrożnie mieszamy. Wykładamy masę na kruchy spód warstwami zaczynając od tej z dodatkiem maku. Pieczemy przez 50-60min. Po upieczeniu pozostawiamy sernik do ostygnięcia w lekko uchylonym piekarniku.

*ilość cukru nieco zwiększona, bo były narzekania, że sernik jest nieco zbyt mało słodki, początkowo było 150g :)

18 komentarzy:

  1. Agusiu, bardzo podoba mi się to ciasto. Myślę też, że ser i mak to bardzo udany mariaż smaków. Ja bym jeszcze zaszalała i polała wszystko lukrem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak jeszcze trochę lukru...
    Właśnie na serniku i na makowcu pasuje mi lukier taki z cukru pudru i trochę mleka ,ew trochę tartej skórki cytrynowej ,limonkowej czy pomarańczowej,a albo trochę utartych płatków róży
    Agusia te twoje ciasto bardzo mi przypadło do gustu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz, jaką mi przyjemność zrobiłas tym zdjeciem :-), nie dość, że kocham serniki, a tu jeszcze z makiem, c_u_d_o!
    Na pewno, na pewno zrobię :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hi, hi, mój M. własnie powiedział 'To jest coś, co mógłbym polubić' :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko, ten sernik jest wspanialy!!! I latwy do zrobienia z uwagi ze za granica nie zawsze jest dostepny nasz polski bialy ser. Musze koniecznie sprobowac w tej wersji. Mak lezy u mnie i czeka az sie nad nim zlituje!!
    Piekne zdjecie!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lisko i Margot,lukrem mowicie polac....Mysle, ze to niezly pomysl, bo sernik jest stosunkowo malo slodki.

    Doroto i Veni, bedzie mi bardzo milo jesli wyprobujecie ten przepis. Mam nadzieje, ze rodzinkom tez zasmakuje.
    Mnie tez szalenie ucieszyl w tym przepisie serek homogenizowany, bo po prawdziwy twarog to musze cala wyprawe robic, a domowego jakos nigdy mi sie nie chce produkowac (zwlaszcza w takiej ilosci).

    OdpowiedzUsuń
  7. Agnieszko, powiem jedno: MAKU! Wyglada oblednie, a smak probuje sobie wyobrazic. Jak tylko bede miala mak to zaszalaje...

    OdpowiedzUsuń
  8. Maku, mówisz... To już wiem jaki mam dla Ciebie prezent na najbliższe spotkanie.;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj wreszcie sie za niego zabieram...troche to potrwalo ; )
    Pozdrowienia,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  10. No to trzymam kciuki, żeby się udał i smakował!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Baardzo dobry, delikatny, jednak tak jak juz wspominalas, stosunkowo malo slodki. Inny, przypomina mi sernik purysty. Moje paski nie wyszly tak rowniutkie ;), ale konsystencja jest zwarta po wystygnieciu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kamień spadł mi z serca!! Chyba zmodyfikuje ilość cukru dla wielbicieli słodszych smaków. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Agus- zrobilam, sernik prezentuje sie swietnie ale mi tez brakuje cukru. Robilam krok po kroku wg Twoich wskazowek, ale nie dostrzeglam, ze mimo, iz w liscie produktow napisalas, ze zwiekszylas ilosc cukru, w opisie poszczegolnych krokow produkcji juz nie zmienilas 100g na 150g....:-)) trudno- poratuje sie lukrem :-))
    trzkasienka

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzkasieńko, ogromnie Cię przepraszam za moje roztrzepanie. Mam nadzieję, że lukier trochę pomógl... Już zmienilam ilosc w tresci przepisu.

    Te problemy ze slodkością wynikają chyba z tego, że w oryginale na wierzchu sernika bylo mnóstwo ozdób z twardego karmelu, stąd pewnie malo cukru w masie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja, Agus, mialam przepis przed oczami i tego tez nie dotrzeglam. Dopiero podczas degustacji zaczelam sie zastanawiac, jak smakowala w takim razie Twoja wersja z jeszcze mniejsza iloscia cukru :-)) Mimo (choc moze dzieki temu, bo wyrzuty sumienia nie meczyly tak bardzo) malej ilosci cukru sernik zostal pochloniety w ekspresowym tempie.

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  16. Ufff, to cieszę się,że był jadalny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam,
    Moge zastapic serek homogenizowany serkiem kremowym typu Philadelphia?
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kathy, myślę, że jak najbardziej. Daj tylko wtedy o 2 łyżki kaszki mannej mniej, bo Philadelphia jest bardziej zwarta niż serek homogenizowany.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.