piątek, września 28, 2007

Marmolada jabłkowa z cytrusami i morelami

Okazuje się, że dzisiaj zupełnie przypadkiem moje kulinarne wyczyny zgrały się ze świętem. Otóż gdybyście jeszcze nie wiedzieli mamy dzisiaj "Dzień Jabłka", co odkryłam zaglądając na forum CinCin. Zbieg okoliczności jest zupełnie wyjątkowy, bo mnie tego typu okazje zwykle kulinarnie nie stymulują. Wręcz nienawidzę gotować na zadany temat, czy na żądanie. Nawet gości wolę zapraszać w ostatniej chwili, żeby było spontanicznie, bo wtedy i pomysły mam lepsze i dużo szybciej mi one przychodzą do głowy. Gdy umówię ze znajomymi kolację tak z tydzień wcześniej, to trwonię czas na bezproduktywne przeglądanie czasopism i książek w poszukiwaniu odpowiednich przepisów (i wszystkie wydają się być nieodpowiednie na daną okazję, a tych właściwych za nic w świecie nie mogę znaleźć). Nachodzą mnie też czarne wizje, że wybrane potrawy będą jedną wielką klapą.

Tak się jednak złożyło, że od kilku dni jestem w "szale przetworowym" i akurat dnia 28 września padło na jabłkową marmoladę. Mogłam więc fuksem dołączyć do świętujących. Szykuję ją już 3 rok z kolei i za każdym razem muszę produkować jej coraz więcej. Jak widać po przepisie, dodatek cukru jest tu właściwie symboliczny - wystarczą suszone morele, słodycz samych jabłek i soku z pomarańczy.

Ja jej jeszcze nigdy nie przygotowywałam do słoików, jakoś mi wygodniej przechowywać ją przez kilka dni w lodówce, a większe ilości mrozić. Ale oczywiście można ją zwyczajnie zapasteryzować. Ta marmolada jest świetna jako nadzienie do szarlotki (takiej np. jak ta na powyższym zdjęciu), na jedną dużą blaszkę zużywam wtedy podwójną jej porcję. Lubimy ją również w naleśnikach i do smarowania na słodkim śniadaniowym chlebie lub bułeczkach. Ale chyba najsmaczniejsza jest z lekko przyrumienionymi w tosterze domowymi bagels.

Marmolada jabłkowa z cytrusami i morelami

1,5 kg kwaśnych jabłek

200g suszonych moreli pokrojonych w kostkę

skórka z 1 cytryny

sok z 2 cytryn

skórka i sok z 1 dużej pomarańczy

3 łyżki jasnego brązowego cukru

1 łyżeczka mielonego cynamonu


Jabłka obieramy i kroimy na plasterki. Wkładamy do dużego garnka, skrapiamy sokiem z cytryny i pomarańczy, posypujemy startą z cytrusów skórką, cukrem i cynamonem. Wrzucamy morele. Dusimy na małym ogniu, aż jabłka i morele zmiękną i zaczną lekko się rozpadać.
Marmoladę podzieloną na porcje możemy przechowywać kilka dni w lodówce, zamrozić lub pasteryzować do słoików.

2 komentarze:

  1. Bardzo spodobal mi się dodatek moreli. U mnie zawsze robilo się jablka bez dodatków, uprażone.A tu smak jest bardziej oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, w moim rodzinnym domu również się jablka tylko prażylo, ewentualnie dodawalo pasek skórki cytrynowej i szczyptę cynamonu.
    Ale myślę, że warto poeksperymentować, w tym przepisie, który byl dzielem w zasadzie przypadku, morele i cytrusy bardzo moim zdaniem wzbogacają smak marmolady.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.