czwartek, czerwca 28, 2007

Sernik purysty


Łukasz właśnie zakończył trwające cały tydzień końcowe egzaminy w szkole (tym samym zakończył edukację w Middle School i od przyszłego roku będzie uczniem Upper School). Z okazji nadspodziewanie dobrych wyników postanowiłam zrobić mu przyjemność i uczcić to jakimś jego ulubionym ciastem. W rachubę wchodziła medalowa trójka: babka gotowana, ciasto bananowe lub sernik.

Stanęło na tym ostatnim. A że w domu miałam ser, co prawda w dużej ilości, ale tylko i wyłącznie homogenizowany, przypomniał mi się nadzwyczajnie prosty przepis. To jest po prostu kwintesencja sernika. Bez spodu, bez bakalii, bez żadnych fikuśnych dodatków - tylko niezbędne składniki z nutką wanilii i skórką cytrynową. Po prostu klasyka, ale z tych lekkich. Sernik dla smakowego purysty, jakim niewątpliwie jest mój syn. W dodatku wygodny do zrobienia dla Polki na obczyźnie. Dostępny tu francuski ser homogenizowany (fromage frais onctueux), w przeciwieństwie do słono-galaretowatego portugalskiego queijo fresco, jest bardzo smaczny - dość gęsty, kremowy, lekko kwaskowaty, do sernika idealny.

Przepis jest ultra-ekspresowy - przygotowanie masy zajmuje nie więcej niż 5-10 min. Potem siup do piekarnika i gotowe. Sernik w czasie pieczenia niewiele rośnie, tym samym po wyjęciu również niewiele opada. Masa jest lekka, trochę "piankowa" w konsystencji. Ponieważ samo ciasto jest tak delikatne smakowo doskonale się czuje w towarzystwie bitej śmietany i świeżych owoców.

Sernik purysty

prostokątna foremka 28x35cm (wtedy sernik jest niziutki 2-3cm wysokości) lub nieco mniejsza

1 kg 20% serka homogenizowanego
5 jaj
225g cukru (1 szkl)
1 i 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
skórka starta z 1 cytryny
50g stopionego masła
40g budyniu waniliowego
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Ubić jajka z cukrem, dodać masło, ekstrakt waniliowy i skórkę cytrynową. Szpatułką wmieszać do masy jajecznej ser homogenizowany. Przesiać na wierzch masy budyń i mąkę, lekko zmiksować, aż masa będzie gładka. Wlać do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez 45-50 min. Pozostawić w uchylonym piekarniku do wystudzenia. Gdy będzie w temperaturze pokojowej wstawić na minimum 2 godz. do lodówki.

5 komentarzy:

  1. Ten sernik wydaje mi sie bardzo dobry i nie trudny. Zrobie go jak najszybciej tj chyba dopiero na przyszly week-end. Do tego on bardzo estetycznie wyglada!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesze sie Veni, ze go wyprobujesz! Do tego nie watpie, ze masz w okolicy dobry francuski serek homogenizowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy mozesz polecic jakas konkretna firme produkujaca budyn? Tutejsze budynie, jak pewnie zauwazylas, maja w skladzie jakis skladnik zelujacy, i nie sa tu budynie w pelnym tego slowa znaczeniu :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszko, ja niestety robilam z niezawodnego polskiego budyniu Dr.Oetkera. Zawsze sobie zapas przywoze, bo tutejszych jakos sie obawiam dodac do ciasta. Tak jak zauwazylas one tu sa jakies takie galaretowate. Wiem, ze maja w skladzie skrobie kukurydziana zamiast ziemniaczanej, a moze i jakies inne dziwactwa.

    Budyn mozesz spokojnie zastapic w calosci maka ziemniaczana (fecula de batata).

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie, nie było mnie tydzien w internecie, a tu tyle tak pieknych rzeczy powstało!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.