sobota, kwietnia 07, 2007

Królowa Wielkanocy - parzona baba drożdżowa

W moim rodzinnym domu nie było jakoś tradycji wielkanocnych bab. Mieliśmy mnóstwo serników, mazurków, zawsze jakiś piękny tort, ale baby gościły rzadko. A przecież one są takie wielkanocne. Ja postanowiłam w swoim domu tę tradycję przywrócić do życia.

Jak Boże Narodzenie kojarzy mi się z romantycznym, ośnieżonym, kresowym szlacheckim dworkiem, tak Wielkanoc przynosi mi z czeluści pamięci literackie obrazy uczt w magnackich pałacach i wielkich dworach. Z wielkimi stołami, aż uginającymi się od szynek, jaj, pieczonych dzików i jagniąt, mazurków, sękaczy, puszystych serników i oczywiście górujących nad tym wszystkim bab. Podolskich, petynowych, muślinowych, tiulowych. Dzisiaj już nawet nie bardzo potrafimy te gatunki bab rozróżnić. Pamiętamy tylko, że w recepturze są kopy jaj i że dawne gospodynie obchodziły się z nimi jak z jajkiem właśnie, żeby wysoko, jak najwyżej urosły i były lekkie jak puch.

Nie miałam odwagi zaczynać od tych z niebotyczną ilością jaj. Moja baba jest skromniejsza - żółtek tylko 10 sztuk ;) , za to dla urozmaicenia część mąki jest zaparzana wrzącym mlekiem, co babie bardzo wychodzi na zdrowie. Nadaje jej mianowicie bardzo przyjemnej wilgotności i znacząco przedłuża świeżość. Do zrobienia baby ośmieliła mnie oczywiście maszyna do chleba, która w naszym domostwie robi za dawną dworską dziewkę kuchenną i wyrabia drożdżowe ciasto tyle razy i tak długo, jak nam się tylko zamarzy.

I kończąc tym słodkim akcentem, życzę wszystkim tu zaglądającym radosnych, wiosennych i rodzinnych Świąt Wielkiejnocy.

Baba drożdżowa parzona

forma z kominkiem: 26cm średnicy i 16cm wysokości

Zaczyn:

250g mąki

1 i 1/3szkl wrzącego mleka

70g świeżych drożdży

1 łyżka cukru


10 żółtek
150g cukru

miąższ z 1/2 laski wanilii
275g mąki

150g roztopionego masła

25ml ciemnego rumu

szczypta soli

100g mieszanki ciemnych i jasnych rodzynek, sparzonych wrzątkiem i dokładnie osuszonych
2 łyżki smażonej skórki pomarańczowej drobno pokrojonej w kostkę

cukier puder do posypania
masło i bułka tarta do formy


250g mąki zaparzamy całą ilością wrzącego mleka. Zostawiamy pod przykryciem do ostygnięcia. Gdy będzie lekko ciepłe dodajemy drożdże roztarte z 1 łyżką cukru. Odstawiamy przykryte ściereczka w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (u mnie drożdże zaczęły ładnie pracować po ok. 30 min.). W tym czasie ubijamy do białości żółtka ze 150g cukru.


Teraz w ruch idzie maszyna do chleba. Wlewamy do niej żółtka z cukrem i wkładamy zaczyn. Dosypujemy resztę mąki. Nastawiamy na program wyrabiania ciasta na ok. 20-25min. Po tym czasie dodajemy do ciasta roztopione masło, rum i szczyptę soli. Wyrabiamy w maszynie ponownie przez ok. 15-20min. W ostatniej minucie wyrabiania dodajemy rodzynki i skórkę pomarańczową.
Przekładamy ciasto do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą dużej formy z kominkiem*. Pozostawiamy do wyrośnięcia aż podwoi swoją objętość. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180ºC.

Gdy ciasto urośnie i wype
łni całą formę wstawiamy je do pieca i pieczemy ok. 50 min. Po upieczeniu wyjmujemy na kratkę i jeszcze ciepłą babę szczodrze posypujemy cukrem pudrem. Przykrywamy ponownie formą w której piekliśmy (to ma zapobiec wysychaniu). Przed podaniem możemy jeszcze dodatkowo posypać pudrem.

*Jeśli forma babkowa ma mniejsze wymiary od podanych powyżej lepiej piec w 2 formach lub napełnić formę babkową do połowy wysokości, a resztę ciasta przełożyć do keksówki, bo ciasto dość mocno rośnie.

10 komentarzy:

  1. Właśnie upiekłam pyszną babę :) dodatkowo keksówkę drożdżówki z masą kakaową... próbowałam pyszna, Dziekuję za bloga, upiekłam już chleby, drożdżówki z kruszonką, "paluszkowe" bułeczki , a teraz TO...... nowa, cudna pasja. Wesołych i pachnących Świąt... Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu, ależ pyszności napiekłaś!!! Cieszę się, że się wszystko tak znakomicie udało i dziękuję za przemiły komentarz. Również Tobie życzę radosnych i pogodnych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko... czy tutaj ma byc naprawde az 70g drozdzy?!? Jestem z lekka przerazona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Beato, to nie pomyłka. Żeby drożdże uniosły ciężkie ciasto z taką ilością jaj i masła musi być ich tyle (tylko nie suszonych , ale świeżych). Poza tym babka jest parzona, a to zawsze utrudnia nieco wyrastanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiem, dziekuje za ekspresowa odpowiedz Agnieszko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam zamiar właśnie taką upiec;)
    Tylko z nieco innego przepisu, jeszcze przedwojennego- moje praprababci:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, taki przedwojenny przepis to na pewno skarb. Daj znać jak wyszła.

    OdpowiedzUsuń
  8. a co jeżeli ktoś nie ma maszyny do wyrabiania chleba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiście można wówczas wyrobić ręcznie lub w mikserze z hakiem do ciasta drożdżowego. Pozdrawiam.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.