niedziela, marzec 09, 2008

Ciasto marcepanowe z jablkami


Spędzam zawsze sporo czasu wyszukując w necie i w książkach kucharskich nowe ciasta do wypróbowania. Od pieczenia zaczęło się moje kuchenne hobby i ciągle chyba jest to ulubiony przeze mnie kulinarny obszar. Od jakiegoś czasu jedynie pieczywo przegoniło w ilości słodkie wypieki. O tych ostatnich jednak też nie zapominam.

Jak już wspomniałam największą chrapkę mam na nowości, testuję ciągle niewypróbowane dotąd przepisy, a powtarzam jedynie te najbardziej "topowe" ciasta, a i to na wyraźne żądanie domowników. Czasem jednak , tak jak wczoraj po poudniu, przychodzi człowiekowi chętka na jakieś banalne ciasto z jabłkami, robione już chyba setki razy, z przepisu, znanego od pokoleń. Ochota na ciasto, które siedząc sobie w piekarniku roztacza aromaty, przywołujące w zupełnie zaczarowany sposób sielskie obrazy z naszego dzieciństwa.

Jest to wypiek bardzo "maminy", więc w moich wspomnieniach mama jest na pierwszym planie. Wyjmuje to pachnące ciasto z pieca i odpędza się od naprzykrzających się małych łakomczuchów - przecież nie wolno jeść gorącego, bo rozbolą brzuchy. Potem widzę siebie z siostrą, jak szykujemy talerzyki, filiżanki i sztućce i zasiadamy do podwieczorku. Ciastu zawsze towarzyszy świeżo zaparzona dobra herbata lub dzbanek zimnego mleka.

Jak to dobrze, że pewne rzeczy się nie zmieniają. Co prawda inne są już pokolenia piekących i łasuchów, ale tradycja pysznego domowego ciasta na podwieczorek wciąż trwa. A aromat jabłek i cynamonu to chyba jedne z najbardziej domowych zapachów pod słońcem (obok rzecz jasna wyjmowanego prosto z pieca gorącego bochenka chleba).

Nie byłabym jednak sobą gdybym odrobinkę tego klasycznego przepisu nie zmodyfikowała. Bardzo mnie kusiło dodanie marcepanu, bo już kiedyś zachwycałam się ciastem Ruzi z tym dodatkiem. Połączenie marcepanu, szczypty cynamonu i jabłek to jak dla mnie absolutne dzieło sztuki. Zastąpiłam również część mąki maiseną, masa jest dzięki temu delikatniejsza. Ciasto pięknie wyrasta, jest bardzo puszyste, jabłka się nie zapadają głęboko, a tylko ładnie wtapiają w ciasto. Kawałeczków marcepanu się nie wyczuwa, on nadaje ciastu jedynie bardzo pożądany delikatny migdałowy posmak. Ten wypiek ma jeszcze taką zaletę, że można przy nim zagonić do pracy resztę rodziny ( mąż obierał jabłka, Łukasz tarkował marcepan). To naprawdę cudowne ciasto na sobotni podwieczorek.

Ciasto marcepanowe z jabłkami

okrągła foremka o średnicy 27cm

100g miękkiego masła
90g drobnego cukru
1 op. cukru waniliowego
100g marcepanu, startego na grubej tarce
3 jajka

150g mąki
50g maiseny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
4 łyżki śmietany kwaśnej 15%

ok. 1kg jabłek (ok. 5 szt.), obranych, pokrojonych w ćwiartki i skropionych sokiem z cytryny
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu

Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Masło ubijamy z cukrem i cukrem waniliowym na puch. Dodajemy starty marcepan nadal miksując, a następnie przy ciągle włączonym mikserze dodajemy po kolei jajka.

Mąkę przesiewamy z maiseną, solą i proszkiem do pieczenia. Dodajemy ją stopniowo do masy jajeczno-maślanej na zmianę ze śmietaną miksując na niskich obrotach. Ciasto wykładamy do natłuszczonej i wysypanej bułka tartą formy. Układamy na nim lekko wciskając kawałki jabłek. Posypujemy cynamonem. Pieczemy aż wbity w środek ciasta patyczek będzie suchy, przez ok. 45min.

17 comments:

  1. Genialny pomysł z tym marcepanem!!! Na pewno wypróbuję:)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Brzmi przepysznie, nigdy jeszcze nie uzywalam marcepanu.... koniecznie musze wyprobowac ten przepis :)

    Pozdowienia z Londynu, Gocha
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. wylada i brzmi bossssssssko! robilam muffiny z marcepanem i jablkami,pychotka!!
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Agnieszko, czy możesz zapakować jeden kawałeczek i podesłać z prędkością łącza internetowego?:))
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Bardzo smakowicie brzmi i wyglada Agnieszko!
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Marcepan to ciekawy dodatek do takiego ciasta. Brzmi bardzo zachęcająco :-)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Agusia ono wygląda ślicznie i jest przez ten marcepan pewnie bardzo wykwintne
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. to połączenie smaków musi być pyszne, na pewno kiedyś wypróbuję, bo kocham marcepan :)
    pozdrawiam
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Pychota! Swietny pomysl :) Bardzo wykwintne ciasto jablkowe!
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. mam pytanie, w jakiej mniej wiecej wielkosci blaszce je pieczesz? :)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Ups, Dagmaro, zapomniałam wpisać: okrągła blaszka o średnicy 27cm. Już dopisuję do przepisu.
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. zrobilam :) rzeczywiscie to takie banalne ciasto z jablkami, bardzo smaczne, marcepan czuc tak delikatnie, subtelnie, ze szklanka mleka smakuje swietnie! :)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Dagmaro, ale się cieszę, że je zrobiłaś i że smakowało. To jedno z moich najbardziej ulubionych ciast.
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. zrobiłam pyszne :-) co mnie miło zaskoczyło to to ze jabłuszka mi ani o cm nie opadły :-) pzdr
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Mihrunniso, miło mi bardzo, że wypróbowałaś ten przepis. Pozdrawiam serdecznie.
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Niedawno przypadkiem odkryłam Twój blog. Na początku zachwyciły mnie zdjęcia. Potem zaintrygowała wzmianka o Portugalii, w której ja trzy lata temu poznałam mojego obecnego męża i oboje mamy ogromny sentyment do Porto i Lizbony. A wczoraj wypróbowałam ten przepis na ciasto. Wyszło dokładnie tak jak pisałaś - nieco wilgotne ale lekkie, z delikatną nutą marcepanu. Przepyszne! Zostałam wierną fanką Twoich blogowych wpisów, zdjęć i przepisów.
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. Dziękuję za takie miłe słowa o blogu. Rozumiem, że mieszkacie w PL? Jeśli w PT to zapraszam na przyszłoroczny polsko-portugalski piknik.:) Bardzo się cieszę, że ciasto tak doskonale się udało i zparaszam do mojego netowego kącika jak najczęściej.
    OdpowiedzUsuń na zawsze