środa, lutego 07, 2007

Miętowa zupa z groszkiem i bekonowymi grzankami


Kolejna zielona zupa ? Na to wygląda. Przejrzałam dzisiaj moj zupowy dział i wszystkie wpisy są trawiasto zielone. I rzeczywiscie, oprócz klasycznych rosołów, barszczy, krupników i pomidorowych, reszcie moich zup nie brakuje chlorofilu. Nie brakuje im również smaku. Sami się przekonajcie.... Tu oprócz groszku i świeżej mięty ważne są grzanki. Są świetnym chrupiącym smakowym kontrastem dla łagodnej śmietankowo-kremowej zupy. Najlepiej upiec je z włoską pancettą, ale równie dobrze sprawdzi się wędzony bekon. Lubię wyraziste, dymne nuty w łagodnych potrawach , dodają im takiego swojskiego charakteru. Autorem przepisu jest Jamie Oliver. Wyszperałam tę recepture w jego książce "Jamie's Kitchen" . Jamiego cenię za jedyny w swoim rodzaju , luzacki w dobrym tego słowa znaczeniu styl bycia i za proste treściwe przepisy. Nie mam szczęścia tylko do proponowanych przez niego deserów. Jakoś nie są w moim guście. Wielką porażką były np. świeże figi zapiekane z pistacjami i mascarpone. Składniki fenomenalne i zapowiadające orgię smaków, a całość bardzo nieszczególna. Cóż czasami tak bywa .... Ale, jak już pisałam, wszystko co niesłodkie z przepisów Jamiego udaje się świetnie, czego przykładem jest ta zupa.

Miętowa zupa z groszkiem i bekonowymi grzankami
1/2 bochenka białego wczorajszego chleba
oliwa extra virgin
1 pęczek świeżej mięty
sól morska i świeżo zmielony pieprz do smaku
12 plastrów pancetty lub wędzonego bekonu

1 pęczek posiekanej dymki
2
łyżki masla
500 g zielonego groszku (świeżego lub
mrożonego, oby nie z puszki)
1 l bulionu drobiowego
100 ml śmietany kremówki

4
łyżeczki kwaśnej śmietany
1
łyżeczka oliwy extra virgin

Rozgrzać piekarnik do 180°C. Chleb okroić ze skórki i pokroić w dużą kostkę. W
łożyć do naczynia do zapiekania, polać oliwą, przyprawić solą i pieprzem i rozłożyć część listków mięty. Na wierzchu "udrapować" plastry bekonu, tak aby dobrze przykrywały chleb. Piec aż chleb i pancetta będą zrumienione i chrupiące ok. 15-20 min. W tym czasie w garnku rozgrzać masło i smażyć na nim przez 3 min cebulki i pozostałe listki mięty (odłożyć kilka do dekoracji). Dodać groszek i gorący bulion i zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować przez ok. 15 min, pod koniec gotowania dodać śmietanę kremówkę. Zmiksować zupę, aż będzie zupełnie gładka, doprawić solą i pieprzem.

Podawać zupę z grzankami i pancettą na wierzchu, posypać listkami mięty. Każdy talerz przybrać kwaśną śmietaną, odrobiną pieprzu i kropelką oliwy.

5 komentarzy:

  1. Znowu pychota.....bardzo fajny przepis. Dzisiaj, po pracy planujemy upichcic jakas nowosc, a ze pod nosem mam Bomi, to moge byc pewna, ze bede miala wszystkie potrzebne skladniki do tej zielonej zupki. No i odkrylismy tez super outlet winiarski w Sopocie, mozna tam kupic winka portuglaskie, australijskie i co ciekawe rowniez meksykankie....naprawde fajny sklepik, wiec pewnie tez tam dzisiaj wstapimy....chociaz wino do zupy to jakas pomylka, ale co tam.....zapowiada sie pyszny piatkowy wieczor:) buziaki i pozdrowienia dla Lukasza i Macka. Marta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Robilam wczoraj calkiem podobne grzanki z boczkiem na patelni. Rzeczywiscie wspaniale do lagodnych zup kremow - u mnie byla to porowa z cukinia.
    Druga Agnieszka (Inês)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zaskoczona twoimi wspaniałymi przepisami. Szkoda, że nie mam czasu ich wszystkich wypróbować, ale zdjęcia tak kuszą, że kiedyś muszę to zrobić :) Pozdrawiam serdecznie. Będę tu zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Villanelle - ogromnie mi milo widziec cie w moim skromnym netowym kaciku.

    Inês - zupa porowa z cukinia brzmi znakomicie i w dodatku musi byc tak jak lubie bardzo zielona. Czy znajde gdzies twoj przepis?

    Martusiu - outlet winiarski to brzmi dumnie ;) U nas w winach bardzo jest monotonnie jesli chodzi o pochodzenie geograficzne.Choc raczej nie mozemy narzekac na brak wyboru....co pewnie Inês potwierdzi. Musze kiedys z ciekawosci policzyc ile w pierwszym lepszym sklepie jest gatunkow win do kupienia.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.