sobota, grudnia 16, 2006

Szał ciasteczkowy - shortbread z żurawinami



Jednak ogarnął mnie przedświąteczny szał ciasteczkowy. Zaczęło się niewinnie od tych niby niechcianych pierniczków. A dzisiaj wypatrzyłam u Marthy Stewart bardzo kuszące żurawinowe serduszka zrobione z shortbread. Suszone żurawiny szczęśliwie miałam, bo tutaj przed świętami sklepy zawalone są suszonymi i kandyzowanymi owocami oraz orzechami wszelkiej maści. Samych fig sprzedaja co najmniej z 10 gatunków, nie wspominając już o rodzynkach - małych dużych, ogromnych, jasnozłotych, bursztynowych i prawie że czarnych. I nawet zupełnie nieznane Portugalczykom żurawiny zawieruszyły sie wsród tych pyszności, jak ze sklepu kolonialnego.

W tym przepisie lekko kwaskowate żurawiny przełamują słodką maślaność kruchego ciasta. Próbowałam już kiedyś robić shortbread, nie za bardzo co prawda pamiętam z jakiego przepisu, i byłam trochę rozczarowana. Ciastka jakoś wyszły mi dziwnie "mączne". Tego problemu nie ma w przepisie Marthy Stewart. Ja dałam nieco więcej masła i użyłam przywiezionego ze Stanów olejku do ciasta o zapachu waniliowo-maślanym. Martha uzywa tylko ekstraktu waniliowego, ale ja polecam bardzo ten maślany, jesli ktoś ma do niego dostęp, bo nadaje on ciastu bardzo fajnego posmaczku.


Żurawinowy shortbread

3/4 szkl cukru pudru
2 szkl mąki
1/4 lyżeczki soli
250g masła
1/2 łyżeczki aromatu waniliowego
1/2 łyżeczki aromatu maślanego *
1/2 szkl drobno posiekanych suszonych żurawin

Nagrzewamy piekarnik do 160ºC. Mieszamy mąkę z cukrem i solą (podpatrzyłam na netowych filmikach, że Martha miesza sypkie produkty trzepaczką do piany - to bardzo fajny kuchenny "tip", o wiele wygodniej się to robi niż zwykłą łyżką) . Dodajemy pokrojone w małą kostkę masło i aromaty. Szybko zagniatamy ciasto w kulę. Wylepiamy nim wyłożona papierem do pieczenia (to ważne, bo placek nie może się nam pokruszyć przy wyjmowaniu z formy) blaszkę wielkości ok.17x 27cm (warstwa ciasta ma mieć wysokość ok. 2 cm). Pieczemy ok. 25-30 min, aż brzegi się zaczną złocić, a środek stanie się matowy. Studzimy na siatce, następnie kładziemy na desce do krojenia i wycinamy serduszka foremką do ciastek. Możemy też oczywiście wyciąć inne kształty lub pokroić shortbread w kwadratowe lub prostokątne kawałki.

*Dr. Oetker chyba ma taki aromat w swoim asortymencie.

10 komentarzy:

  1. Agusiu, mam kilka pytan co do shortbread, bo tez kiedyś próbowałam robić i średnio mi wyszło. A więc: czy używasz masła słonego? Pytam bo kupne ciasteczka shortbread sa słodko-słone, i przyznam, że ten smak mi szalenie odpowiada :))
    Czy gdyby robić shortbread w gotowej formie, takiej podzielonej np. na kwadraty z wzorkiem, to chyba używanie pergaminu by się nie sprawdziło, bo nie wyszedłby wzorek.. Ale czy to ciasto ładnie „odejdzie” wówczas od takiej formy?
    Jotka

    OdpowiedzUsuń
  2. Jotko, ja ten akurat shortbread robilam z masłem niesolonym, bo nie bardzo mi pasowalo solone do żurawin. Ale wiem, ze są przepisy właśnie ze słonym masłem i kiedyś muszę i taki wypróbować.

    Specjalnej formy na shortbread na pewno nie trzeba wykładać papierem (tzn. zadnej formy, co do ktorej mamy pewnosc, ze jest malo przywierajaca). Ja miałam zwykłą formę do ciasta, której niczym nie wyłożylam. Trochę mi przywarło i musiałam w 2 cześciach wyjmowac, co przy tak kruchym cieście i jeszcze konieczności wycinania ładnych serduszek jest trochę kłopotliwe. Stad ta uwaga, zeby dla bezpieczenstwa wylozyc papierem.

    Tak a propos - masz Jotko taką prawdziwą formę do shortbread?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taką formę, w gwiazdeczkowe wzory, w sam raz na okres świąteczny, muszę ją odkurzyć :)))) Rzecz jasna kupiona w USA, w Polsce w sklepach nikt o czyms takim nie słyszał.
    Przed świętami to nie zdążę, ale później muszę wypróbować Twój shortbread :))))
    Jotka

    OdpowiedzUsuń
  4. Jotko, taka forma to marzenie... Ale nie mogę narzekać, bo zdobylam niedawno (przyszla pocztą prosto ze Szkocji) ponoć jedną z najbardziej klasycznych - okrąglą formę z wzorem z kwiatów ostu. Tyle, że w niej się nie piecze - ona jest z jakiegoś tworzywa i tylko odciska się nią wzór i ksztalt ciasteczka (to coś w rodzaju dużej pieczątki). Na razie jeszcze nie wypróbowalam, bo dopiero co ją dostalam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam taka formę, jak na tej stronie: http://www.cookieartexchange.com/shortbread_pans.htm
    Widziałam tam też pieczątki, niektóre wzory sa cudowne!!!
    Musze naprawdę znaleźć dobry przepis na shortbread, bo bardzo je lubię, mam w czym zrobić, więc grzech tego nie wykorzystać:)))) A ceny tych ciasteczkach sa u nas niebotyczne!
    Jotka

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne, ale ta sniezynkowa rzeczywiscie najladniejsza. Moja jest troche mniej efektowna: http://i21.ebayimg.com/03/i/000/7c/6d/bc5d_1.JPG
    I jeszcze zamowilam w ebayu taki walek: http://i16.ebayimg.com/01/i/000/7d/42/1bf0_1.JPG
    Na razie czekam na przesylke. On jest oryginalnie chyba do springerle, ale chyba do shortbread tez go mozna uzyc.

    Ceny u mnie tez sa przesadne, a i wybor niewielki - kroluje firma Walkers.

    OdpowiedzUsuń
  7. Agusiu, zrobiłam dzisiaj shortbread z Twojego przepisu. Pycha! Robiłam dokładnie jak Ty (nieskromnie powiem, że równie piękne serduszka mi wyszły :)) i nie miałam najmniejszych problemów z kruszeniem się ciasta. No i teraz będę musiała regularnie takie serduszka piec, bo chyba się uzależniłam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Anusiaczku ciesze sie ogromnie, ze ciasteczka sie tak bezproblemowo udaly . Moj maz prosil, zeby Cie powitac w klubie fanow shortbreadowych serduszek. ;)On zjadl sam cala puszke w jeden wieczor.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zrobiłam te ciasteczka, wprawdzie nie jako serduszka, lecz kwadraty z formy na shortbread. Ciasto wyszło z foremki bez problemu. Nie miałam, niestety, żurawin, więc dodałam rodzynki.
    Smak jest taki, jaki powinien mieć oryginalny shortbread:))))I w dodatku tak prosto i szybko się robi:)))
    Jotka

    OdpowiedzUsuń
  10. Jotko, to wspaniale, ze sie udaly i smakuja !! Rzeczywiscie robi sie je migiem. Tez musze sprobowac z rodzynkami.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.