wtorek, grudnia 05, 2006

Pimentón de la Vera i paprykowy gulasz z wloska kielbasa i pomidorami


Czym jest piment d'espelette dla Francuzów, tym dla ich sąsiadów zza południowo-zachodniej miedzy jest z pewnością pimentón de la Vera. Mam obie te papryki na polce, stoją obok siebie i ... hmmm sama nie wiem - obie dobre, ale chyba przyznam palmę pierwszeństwa "Hiszpance". Po otwarciu puszki pierwsze, co się rzuca w oczy to kolor - piękna , intensywna, nasycona czerwień, o krok za barwą jest aromat - dymny, wędzony, jak zapach ogniska. I nic w tym dziwnego - w końcu dojrzałe owoce papryki suszone są w dębowym dymie przez prawie 2 tygodnie. Smak też nie pozostaje w tyle - bogaty, pikantny, ale z umiarem. Daleko tej papryce do ognistości chili, ale charakteru jej nie brakuje.
I komu zawdzięczamy ten cud natury - no jakżeby inaczej - oczywiście, ze mnichom, XVI-wiecznym hieronimitom w dodatku. Hodowali ją sobie w dolinie La Vera wśród wzgórz Gredos najpierw tylko dla przyjemności własnych podniebień, ale później sekret się wydal. I dziś już cała Hiszpania kocha pimenton de La Vera miłością dozgonną i sypie ja gdzie się da - oprócz niezliczonych potraw, całe worki idą do rozlicznych iberyjskich wędlin. Ach, zapomniałam dodać, że jak na świetny regionalny produkt przystało, papryka posiada oczywiście "denominación de origen". Ta moda też zdaje się przyszła z Francji....
Tyle milionów Hiszpanów nie może przecież się mylić, wiec i ja przy każdej wizycie u nuestros hermanos (jak mówią z przekąsem Portugalczycy - bo to braterstwo to tak trochę na siłę bywało, też w XVI wieku notabene :) ) kupuję puszkę tego cudownego czerwonego proszku, który potrafi ożywić najnudniejszą potrawę.
Dzisiaj sprobowalam ozenic pimenton ze swiezymi paprykami i - tez w koncu srodziemnomorska - wloska surowa kielbasa. Przygotowanie ekspresowe, a efekt kolorowy i sympatyczny w smaku.


Paprykowy gulasz z włoską kiełbasą i pomidorami

500g włoskiej surowej wieprzowej kiełbasy (moja była z ziołami)
1 cebula pokrojona w cienkie plasterki
2 duże strąki papryki (o ile to możliwe czerwonej i zielonej), pokrojone w paski
1 kg pomidorów (obranych ze skórki i pokrojonych w kostkę) lub 1 duża ok. 700g puszka pomidorów w zalewie
l/4 szkl posiekanej natki pietruszki
1 łyżeczka czerwonej papryki w proszku (najlepiej rzecz jasna pimentón de la Vera)
sól i pieprz do smaku

Z kiełbas usunąć osłonki i widelcem podzielić je na 2 cm kawałki. Rozgrzać dużą patelnię i wrzucić na nią kiełbasę, smażyć ok. 8 min często mieszając, aż się zrumieni. Wyjąć kiełbasę z patelni (łyżką cedzakową), zostawiając wytopiony tłuszcz. Na nim usmażyć do miękkości cebule i papryki - trwa to ok. 15 min. Doprawić solą, pieprzem (tego ostatniego proszę nie żałować) i papryką w proszku. Dodać pomidory i dusić jeszcze ok. 15 -20min, aż sos zgęstnieje. Włożyć z powrotem kiełbasę na patelnie, podgrzać i wmieszać natkę pietruszki.
Pyszne ze świeżym domowym chlebem, którym można wypucować do czysta talerz, nie zostawiając ani kropli smakowitego sosu.

4 komentarze:

  1. Agus...alez koloru nabral Twoj blog, same pysznosci...
    o szarlotce Luka czytalam juz wczesniej i chyba sie na nia pokusze...
    Gulasze miesne, miesno-warzywne czy tez zupelnie wegetarianskie ..to moje ulubione potrawy...w zasadzie wszelkie casseroles..z jakiego kraju by nie byly...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tatter, ciesze sie bardzo , ze Ci sie blog podoba. Szarlotka warta grzechu, a gulasze my tez bardzo lubimy - to jest takie bardzo "comfort food". Pytanie tylko, czy sa u ciebie te wloskie kielbasy? Chociaz chyba nie powinnam miec watpliwosci, Wlochow w brytyjskim narodowosciowym tyglu nie brakuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, Agus..jest tych kielbas ..do wyboru, do koloru...moje ulubione to sycylijskie...
    Dzisiaj objadam sie polska kielbaska z komina...pycha...

    OdpowiedzUsuń
  4. moj nowy blog...zapraszam...
    http://cookingwithheart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.