niedziela, listopada 26, 2006

Kaczka dziwaczka


W spizarni udalo mi sie zgromadzic calkiem pokazna kolekcje przypraw. Zajmuje 3 pokazne szuflady w kuchni i juz zaczyna anektowac stojaca w salonie stara chinska apteczna szafke. Kolekcja budzi zdziwienie, a nawet niedowierzanie u moich portugalskich znajomych. W ojczyznie Vasco da Gamy, ktory odkryl morska droge do korzennego raju - co moze troche dziwic - uzywa sie przypraw bardzo oszczednie. I to tylko tych najbardziej podstawowych, jak np. pieprz, lisc laurowy, oregano, chili (tu najpopularniejszy gatunek to piri-piri). Reszta jest milczeniem. ;) Docenia sie naturalny smak skladnikow dania, a aromatyczne ziola i nasiona dawkuje iscie po aptekarsku.
Przyznam, ze ta kuchenna filozofia czasem sie sprawdza, np. w przypadku tutejszych ryb i owocow morza. Sa tak swietnej jakosci i swiezosci, ze rzeczywiscie im wiele dodatkow nie potrzeba. Te morskie smaki sa na tyle delikatne, ze latwo je unicestwic dodajac nieprzemyslany dominujacy skladnik. Czyli grilowaniu ryb posypanych morska sola i wypedzlowanych oliwa z pierwszego tloczenia mowimy tak. Doceniamy tez smak krewetek krociutko ugotowanych z lisciem laurowym i piri-piri. Ale zeby tak dobrowolnie pozbawic sie przyjemnosci czerpania z nieprzebranej skarbnicy smakow i aromatow z mniej i bardziej egzotycznych krain ? Co to, to nie !!
Moja filozofia w kuchni jest roznorodnosc - poczynajac od skladnikow, metod przyrzadzania, na sposobie podawania potraw konczac. Dania powtarzaja sie u nas stosunkowo rzadko. Nawet jak cos jest genialne, to przeciez jest jeszcze tyle niewyprobowanych, ciekawych i necacych przepisow....
Przy takiej kulinarnej mentalnosci moje przyprawowe zbiory, jak sie domyslacie, przydaja sie bardzo czesto. Do przygotowania dzisiejszego obiadu tez potrzebowalam sporo egzotycznosci, a efekt byl bardzo zachecajacy i harmonijny smakowo.To mnie zawsze zadziwia i zachwyca, jak z kilku skladnikow, juz majacych swoj charakter, po polaczeniu uzyskujemy calkiem nowa jakosc.
Do mojej wersji kaczych piersi w/g Paul'a Gayler'a z ksiazki "Hot hot hot" potrzebowalam miedzy innymi:
- cudownie aromatycznego pieprzu seczuanskiego
- kwiatu muszkatolowego - ang. mace (to moj pomysl, autor pozostal przy latwiej dostepnej
galce muszkatolowej)
- chinskiej przyprawy 5 smakow
- i jeszcze jako finalnego akordu - suszonej skorki mandarynki.
Ta ostatnia mozna zdobyc w sklepach z zywnoscia orientalna, a jeszcze latwiej zrobic samemu w domu. W tym celu skorke obrana z mandarynek ( ze skrojonym albedo), kroimy na wieksze kawalki i suszymy w piekarniku w bardzo niskiej temp (ja to robilam w 60 stopniach) przez ok. 1 i 1/2 do 2 godz.

Orientalna kaczka pieczona w miodzie z kwiatem muszkatolowym i skorka mandarynki

4 piersi kaczki ze skora (ok. 200g kazda)
2 lyzki plynnego ciemnego miodu
2 lyzki soku z limonki
6 lyzek oliwy extra virgin
1 lyzeczka chinskiej przyprawy 5 smakow
1/2 lyzeczki swiezo zmielonego kwiatu muszkatolowego (mace)
1/2 lyzeczki pieprzu seczuanskiego (lekko zmiazdzyc ziarna w mozdziezu)

1/2 l bulionu z kurczaka
4 lyzki ketjap manis (indonezyjski sos sojowy, lagodny, lekko slodki)
1 lyzka octu balsamicznego
2,5cm kawalek swiezego korzenia imbiru, drobno posiekany
1 czerwone tajskie chili, pokrojone w plasterki
sok z 2 mandarynek
suszona skorka z 1/2 mandarynki, pokrojona w drobne kawalki

Zblanszowac piersi kaczki przez 2 min w gotujacej osolonej wodzie. Wyjac i wlozyc do lodowatej wody. Osuszyc na papierowym reczniku.

W plaskim naczyniu wymieszac miod, sok z limonki, oliwe, przyprawe 5 smakow, kwiat muszkatolowy. Wlozyc do naczynia zblanszowane piersi i dokladnie pokryc marynata, posypac pieprzem seczuanskim. Obsmazyc je na patelni z grubym dnem az beda jasnorozowe wewnatrz a z zewnatrz rumiane i skarmelizowane. Smazyc nalezy powoli na srednim ogniu (mi to zajelo 10-15 min). Zdjac piersi z patelni i trzymac w cieple.

Na patelnie dolac bulion, ketjap manis, ocet balsamiczny, posiekany imbir, chili, sok i skorke z
mandarynek. Zagotowac, zredukowac, az sos bedzie mial konsystencje syropu.
Pokroic kaczke w plastry i podawac polana sosem.

1 komentarz:

  1. Normalnie nie powinienem pisać tego komentarza, ale zrobię to tylko 1 raz : Kochanie dziekuję Ci, że mogę próbować te wszystkie cudne rzeczy do jedzenia !
    :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.