sobota, lutego 18, 2006

Walentynkowy weekend

Hotel-Pousada w Vila Nova da Cerveira.

Wczoraj mieliśmy troszkę spóźniony wyjazd walentynkowy. Pojechaliśmy do Vila Nova de Cerveira do tamtejszej pousady. Pousadas to bardzo przyjemne portugalskie instytucje (w Hiszpanii ich odpowiednikiem są paradores) - są to hotele z "dusza" ;). "Pousadas históricas" mieszczą się zazwyczaj w pięknych starych palacios, quintas lub solares. Te wszystkie nazwy odpowiadają polskiemu - pałac, posiadłość, dworek. Ten ostatni termin jest chyba najmniej trafny, zwłaszcza architektonicznie nie maja one za wiele z polskim dworkiem wspólnego.


Nasza pousada miescila sie wrecz w malym zamku nad rzeka Minho, na granicy z Hiszpania - ufortyfikowanym,z basztami i wlasna kaplica. Wyjechalismy wieczorem i podroz uplynela nam w potokach deszczu i oblednej wichurze. Nad Minho zorientowalismy sie, ze kolejne mijane miasteczka sa bez pradu. Nie wrozylo to wszystko najlepiej - juz nawet rozwazalismy "zawrotke" do Porto. Ale szczescie sie do nas usmiechnelo i nasza pousada miala wszystko co potrzeba - prad :), piekne pokoje w XIII-wiecznej fortecy, bar z uroczym salonikiem i ogniem buchajacym w kominku i nawet deszcz chwilowo przestal padac. Po takiej podrozy kilka lampek porto przed kominkiem naprawde dziala cuda - co tez natychmiast przetestowalismy. Ponizej herb nad wejsciem do baru:


Następnego dnia rano było pochmurnie, ale już nie deszczowo - tak ze przy śniadaniu mogliśmy podziwiać panoramę doliny Minho. Raczyliśmy się całkiem niezłym pieczywem (m.in. wyjątkowo smacznymi "pães de leite" czyli mlecznymi, lekko słodkawymi żółciutkimi bułeczkami, z wierzchu lekko omączonymi i przyjemnymi, ciemnymi i chrupiącymi grahamkami). To wszystko w akompaniamencie dżemów, marmolad, miodow i - jak zawsze doskonalych - portugalskich serów. Rozczarowała nas tylko kawa - niestety - jak słusznie zauważył Maciek - z gatunku "international", czyli robiona pod turystów... czyli z "przelewowego" ekspresu z dzbankiem .... czyli dla nas zupełnie bez smaku. Ale od czego w końcu są przydrożne bary z przygotowana w/g wszelkich reguł kawowej sztuki "Buondi" za 80 centymów.

Hotel-Pousada w Vila Nova da Cerveira.

1 komentarz:

Serdecznie dziękuję za wizytę na blogu i komentarze.